Hmm z podpinaniem za wiele możliwości nie ma. Ciągnik to zetorek 8145. W ciągniku mam dwie pary wyjść + spływ. Kierunek był dobry, tam nie było podpięte "pod prąd". Zasilenie podpinalem pod kazde z wyjść. Na forum pisali, żeby powrót podpiac pod spływ, to będzie mniejszy opór i nie będzie się grzał. Tak też robiłem, ale też ścinało. Więc spływ robiłem też na drugie gniazdo z pary, ale to też nie rozwiązało problemu. Dzieje się to tylko przy startowaniu. Tak jak pisałem - jakby pprzy starcie olej nie miał ujścia i torował sobie drogę, tam gdzie ma najlżej - ścinając 3sruby 6tki trzymające dekielek.
Na dwa węże mam tylko jeszcze talerzowke i podpinalem ja też w różnych kombinacjach i nie było żadnego problemu. Gniazda w ciągniku są nowe. Wtyczki w rozsiewacz u są nowe. Przy ścinaniu nie ma takiego efektu, że prostują się węże i bach - ścina, tylko normalnie puszczam i bardzo lekko sobie z nimi radzi.
Przy pierwszym tirze, to jak pisałem - raz tylko mi się tak zdarzylo. Przy drugim działo się to na potęgę. Tak często, że kupiłem drugi hydromotor, ale na nim identyczna sytuacja. Nie mam teraz innego ciągnika do podpięcia, żeby wykluczyc, że po jego stronie leży przyczyna.
Odpalałem na małym gazie i na dużym gazie - na dużym jakby rzadziej się to działo. No i sytuacja ma miejsce tylko pod obciążeniem, tzn jak rozsiewacz jest załadowany. Na pusto, jak sprawdzałem po zmianie śrub - ani razu nic się nie wydarzyło.
Myślę już żeby może założyć twardsze śruby, ale trochę się boje, bo 5.8 ścina sobie lekko, ale i lekko moge je potem wykręcić - zawsze wystaje tej śruby wystarczająco dużo, żeby czymś ją wyjąć. Przy twardszej boję sie, żeby nie pękła niżej i wtedy, przy tak małej śrubce będzie problem.
W tym roku nie będę woził wapna, więc problemu nie ma. Jeszcze myślałem, że jak mam teraz dwie sztuki hydromotorem, to w jednym przerobienia większe śruby po prostu. Tylko, że to takie działanie, które nie diagnozuje problemu, czyli go też nie eliminuje.