Chodzi, ale mam problem z hydromotorem - ścina mi śruby od dekielka i wywala olej. Wymieniłem ten silnik hydrauliczny na nowy i dalej to samo. Co jakiś czas, jak odpalam, to tak jakby coś się przycinalo, olej nie miał ujścia i zrywał śruby trzymające dekielek przy wałku. Nie mam kompletnie pojęcia w czym może leżeć problem. Pierwszego tira rozwiozlem praktycznie bez problemu - raz tylko wymieniłem śrubki. Za to przy drugim ścinało na potęgę. Dlatego wymieniłem hydromotor, ale po wymianie też chyba ze dwa razy mi scielo. A potem znowu bezproblemowo wywiozlem. Nie wiem, gdzie szukać przyczyny takiego zachowania.
A poza tym wsio ok - opony w stanie zadowalającym, blacha zdrowa, powspawawywane jakies wzmocnienia w ramę, rama zdrowa, wszystko odmalowane. Nie ma tylko w skrzyni tej takiej ramy do odciążania taśmy, ale woziłem Morawiec naładowane z czubkiem i nie było żadnego problemu. Sama taśma też niedawno wymieniana.
Z tym ścinaniem śrub to po drodze na przewodach jest w sumie tylko jeszcze taki trójnik ci nic poza nim. Nie wiem czy w nim jest coś, co mogłoby blokować olej.
A czy czegoś chcieć więcej? Napewno wąsko rozrzuca - tak realnie to z 6m. Tira na 4.5ha to woziłem na dwa razy po calosci. Także przydałaby się możliwość zwiększenia ilości wysiewu.
Ale z drugiej strony - na te paręnaście hektarów ornego myślę, że sprzęt w zupełności wystarczający.