Wypowiem się jako użytkownik bizona gruza
Kupiłem rekorda za 15tysi, od znajomego. Wizualnie dobity, ale mechanicznie miał być ok. Znam właściciela, znam kombajniste, który większość jego(bizona) życia nim jeździł. Wstępne oględziny ok. Transakcja sfonalizowana, kombajn w domu. W trakcie żniw okazało się, że
1)pali od ch*ja
2)miele ziarno
3)kopci
4) grzeje się olej.
Do tego stopnia mnie wkurwił, że sąsiad kończył mi kosić w pierwszym sezonie. Okazało się, że znajomy zszedł ze zboża i kombajn pożyczył dla szwagra, który kilka lat tylko kosił, do tego grzebał w pompie, w zapłonie, trzymał go pod chmurką nie przykrytego itd. Zrobione do tej pory:
1)turbo po regeneracji - mniej kopci
2) zregenerowana chłodnica cieczy i chłodnica oleju (ani myśli sie grzać)
3) nowy alternator - z mojej winy
4) nowa pompa wody - lekki luz na starej, a jak już zdejmowałem chłodnice to to wymienilem
5) regeneracja pompy wtryskowej - grzebane w dawce, brak dekielka na dole
6) wymian wszystkich żyletek na kosie
7) nowa pompa hydrauliczna - ze starej zaczęło się lac
😎 jakieś pasy, parę łożysk, kol - ale nic strasznego
9) wyżej jest punkt nr 8, ale oczywiście za***iste forum zmieniło to na emotki, której nie da się usunąć.
10) połatana podłoga w zbiorniku
11) nowe górne sito
Po tych wszystkich zabiegach w sumie chodził jakoś, ale okazało się, że jest dziurawy jak sito. No ale od czego jest blacha, nity i pianka montażowe. Pianki jest tyle, że kumpel się śmiał, że to pierwszy w Polsce kombajn do tataraku, napewno nie utonie.
No i reasumując. Żeby bylo wszystko względnie ogarniete musiałbym porobić cały spod, coś z regulacją obrotów młocarni jest zjebane, regulacja prędkości motowidel, orbitrol można by było wymienić, no i blachy.
wk***ia mnie niesamowicie.
Aleeeee to wszystko jest niczym, przy tym, że wyjeżdżam kosić kiedy chce, kosze ile chce, nie musze chodzić i prosić się po znajomych żeby ktoś przyjechał mi skosil. Zawsze człowiek na końcu, zawsze w łaskę trzeba stać itd. Jak ma się pewne usługi, to wiadomo, że swój kombajn się nijak nie opłaca. Ale jak ciężko z tym, to lepszy Złomek, jaki by nie był, ale SWÓJ.