Nie ma tak, nikt Ci nie może narzucić. Może być sugestia z góry, że statystyki leżą i trzeba podciągnąć, ale nikt Ci nie nakaze, że masz bezwarunkowo walić mandat. Jest pouczenie i to Twoja decyzja czy wlepisz mandat, czy policzysz. Kiedyś z chłopakiem z drogówki rozmawiałem, to mówił że że służby przywozi koło 4mandatow i nikt mu nic nie mówi, a są tacy co po paręnaście przywożą.
Ta jasne. Najlepsi są tacy, co to im się zdaje, że są tacy obcykani w przepisach, a najlepiej jeszcze jak jedzie z baba i chce się popisać jaki to cwaniak. Nikt Ci za darmo mandatu nie da. A jak nie trafisz na debila to też dziury w całym szukał nie będzie.
Zasada jest jedna - jak się stawiasz, to i ten pchlarz będzie się stawiał i napewno nie skończy się na pouczeniu. Postawcie się w miejscu tego policjanta - komu wlepi mandat? Temu, który posypie głowę popiołem i normalnie pogada, czy takiemu co to pozjadal wszystkie rozumy i będzie się wdawal w głupia dyskusje? A z reguły taka dyskusja jest zawsze głupia. Choć w mniemaniu takiego rozmówcy zapewne jest po prostu ostry i uprzejmy..Policjant też człowiek i jak z.czlowiekiem trzeba rozmawiac. Jak go ktoś będzie wkurzał, to i on nie pozostanie dłużny.
Mówię oczywiście o sytuacjach, gdzie coś faktycznie przewinilismy i kiedy trafiamy na normalnego człowieka. A wiadomo jak z tym bywa - policjanci są zwykłymi ludźmi, jednen jest normalnym człowiekiem inny zjebem, który niewiadomo jak przeszedł sito rekrutacyjne.