Niestety jeszcze nie ma do mnie wjazdu na samochód, tylko ciągnik z przyczepami wchodzi w grę. Dlatego jestem uzależniony od jednego odbiorcy. Ale teraz po remoncie obory będzie miejsce na normalny wjazd, także mam nadzieję, że za rok może już staną silosy.
A poza tym nie miałem ilości na cały skład. Tak to nawet agrolok dawał chyba koło 600 netto, bo gdzieś na kurniki pchali zboże
Jakiś czas temu byłem u znajomego - strasznie przeżywał ile to mu owies nie sypał - pytałem czy ważył, a on że nie ale kombajnista mówił, że pszenicy wchodzi w zbiornik tyle i tyle zboża, to szybko przeliczyli że owsa trochę mniej i po dokonaniu skomplikowanych obliczeń wyszło im, że sypał dużo 😃
Ja już w sumie nie pamiętam ile dawalem, musiałbym poszukać co zapisalem, ale na jesieni obornik i gnojówka (bez szaleństw, bo tylko paręnaście sztuk bydła jest), pod korzeń chyba sam mocznik, koło 150kg/ha (chyba też 150 npk bez kitu muszę poszukać gdzie to zapisałem), potem po deszczu (jakiś czas po zdjęciu wyżej) coś 100z hakiem saletry, skracane na dwa razy CCC (bo za mało kupiłem), do obu zabiegów dawany mocznik + siarczan magnezu+ odżywki co zostały z pszenżyta.
Generalnie po siewie było tak sobie, bo susza straszna, ale w maju dowalili deszczu i poszedł jak wściekły. Potem znowu susza.