Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7861
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. daron64

    Zwierzęta

    Zrób jak z opryskami - wrzuć mała ilość każdego i zobacz co się stanie A na poważnie, to u nas wszystkie, poza przepiorkami (bo ich nie mieliśmy nigdy), zawsze chodziły razem i nie było problemu. Czasem jakiś brojler dostał tylko od nioski.
  2. A jeszcze pytanie - po oprysku mocznikiem/siarczanem ile czasu dobrze by było żeby deszcz nie padał? Bo prognozy pokazuja różnie - może dziś popada, może w nocy, a może jutro.
  3. Nie nie. Może nie żółte, źle napisałem. Tam gdzie dałem nawóz, to jest ok, ciemnozielone, a tam gdzie myślałem, że nic z tego nie bedzie i nie dałem nawozu, to jest bladozielone. O panie, to moje to jeszcze maleństwo jest.
  4. Dzwonilem do hanldarza, od ktorego kupilem opryskiwacz. O dziwo byl skory do pomocy. Powiedzial, że obstawia zaworki. Zeby po kolei zdejmowac dekielki i patrzec. Jak cos, to chetnie podpowie jak bedzie wiedzial, czesci zobaczy czy bedzie mial. Jak nie, to wie jakie zamawiac. Dzis nie bede mial czasu. Zobacze, moze jutro ja zdejme.
  5. U nas dosc mocno slonce swiecilo wczoraj, to pojechalem tylko t1 i odzywka npk z mikro. Dzis moze padac, a jutro bez deszczu i chlodniej, to moze prysne mocznikiem/siarczanem magnezu. Jescze musze sie przejsc dzis po polu, bo chyba i u mnie skrzypionka sie pojawila. W ogole dosc ladnie ruszylo wszystko w tym tygodniu. Moje nedzne pszenzyto troche odzylo. Ale gringo dalej lezy plackiem. Do tego, nie wiem czemu, jest strasznie nierowne. Kilka rzadkow ladnych, a obok kilka doslownie o polowe mniejsze rosliny. Myslalem, ze to moze po sladach tak, ale nie bo potrafia byc dwa rzadki ladne, jeden kiepski, dwa ladne, dwa kiepskie itd. Na tym samym polu jest inna odmiana i nie ma czegos takiego. Siane w ten sam dzien, taka sama agrotechnika. Jeszcze mam obawy co do odchwaszczania. We wtorek/srode beda trzy tygodnie jak prysnalem axial packiem, no i kurcze czesc roslin zolta, czesc doslownie spalona - rozsypuje sie w dloniach, ale po duzej czesci nie widac zadych efektow ;/ @Agrest Wybacz, ze Cie mecze Te pszenzyto, co pozniej sialem, jest nadal wyraznie ladniejsze od tego wczesniejszego. Do tego na glinie, gdzie dosiewalem rosiewaczem i bronowalem, z wiosny nie bylo widac zadnego ruchu roslin i te kawalki olalem - zadnego nawozu/oprysku - myslalem, ze przesieje czyms innym. Teraz wszystko sie zazielenilo. Mam dwa wielkie zolte place 🤨chyba czeka mnie dzis po poludniu akcja recznego rozsiewania saletry. Dobrze, ze sobie chyba ze trzy woreczki zostawilem.
  6. Ja nim jeszcze nie robiłem. Pisałem, że jak go kupiłem, to już nie miałem na niego roboty. Potem jak go odpalałem, to był ten problem, co źle podlaczylem. Nie mailem czasu tego robić i pryskalem starym i teraz się za niego zabrałem. Także jeszcze nie robił w polu. Ale po zakupie go odpalałem parę razy to wszystko chodziło bez problemów. Szło ciśnienie, nigdzie nie ciekło, na manometrze nic nie skakało. Wszystko było cacy.
  7. No i d*pa. Podłączyłem pod zbiornik - skacze, podłączyłem pod zewnętrzny zbiornik - skacze. Odłączyłem przewód na wyjściu z pompy - pulsuje. Chciałem wrzucić filmik, ale kuzwa 10mb tylko załącznik może mieć, a parę sekund zajmuje prawie 20.. Tak czy siak - przy pompie wywaliłem ten zawór. Dałem kolanko i przejście na przewód. Wszędzie wymieniłem uszczelnienia, wszystkie gwinty na taśmę. Jak podłączałem pod zewnętrzny zbiornik, to jeszcze dla pewności cały przewód, ze wszystkimi połączeniami owinalem taśma. No i d*pa. Czyli co, pompa?
  8. Bo wszyscy teraz mają komputery, a Ty taki zacofany. Jeszcze navi z prowadzeniem bys sobie założył 😛
  9. daron64

    Szkody

    U nas jest stara żwirownia. Chłopaki zrobili sobie na własną rękę (chyba za przyzwoleniem właściciela terenu o ile wiem) tor. Poprawiają go, równają itd. Generalnie na polach jest spokój z motorami. Czasem tylko polna przelecą, ale jest w takim stanie, że niewiele jej zaszkodzą. Za to osobówki i pseudo offroadowcy, co to sobie jakieś gruzy pokupowali i myślą, że jak założą nie-szosowe opony to już Bogowie, to już potrafi być z nimi problem. Zwłaszcza ma go jeden obszarnik, który ma pola u nas przy tym torze, to parę razy widziałem jak tymi terenówkami gdzieś mu polu latali, gdzie bardziej mokro. To samo drogi nikt nie remontuje, a on ma dużo pol wzdłuż jednej z nich, to tylko jak nic nie robione na polu, to wszyscy sobie jeżdżą polem, bo równiej. U mnie w tamtym roku tak lajzy pojeździli mi ściernisko, że potem to tłukłem jak głupi talerzowa i pługiem tyle co podrapalem, tak ubite. A wszystko po to, żeby 100m przejechać. Do tego w miejscu, gdzie droga wcale nie jest taka tragiczna. Tamten obszarnik parę lat wstecz, to jak się wkurwił, to koparka na wszystkich wjazdach z drogi na swoje pole, wypierniczyl rowy.
  10. daron64

    Gassner

    Ja tam obstawiam, że Ci wszyscy od "szczegóły na priv", to zwyczajnie pieniądze na te swoje zakupy pokradli i wstyd ich zżera.
  11. To najwyżej położony element (poza obudowa filtra) jedna opaskę na nim zmieniłem. Nie było widać uszkodzeń. Jeszcze zajadę do sklepu jutro, zobaczę czy dostanę węże tej średnicy. Jak tak, to wymienię wszystkie Ale chwila. Przecież podłączałem z pominięciem zbiornika (czyli też filtra, gumowego łącznika i rury w zbiorniku). Więc zostaje na placu boju albo ten zawór trójdrożny, albo wąż filtr-pompa, bo do niego podłączałem wodę
  12. Tak mi się właśnie wydawało, że pytałeś o te smarowanie Przewód ogółem, od początku do pompy, ma ze 2.5m. Dlatego chcę zobaczyć najpierw z pominięciem zbiornika co się będzie działo. Cały przewód to w zbiorniku rura plastikowa, gumowy łącznik, gniazdo z filtrem, wąż z nakrętkami z dwóch stron. Za wiele tego nie ma.
  13. Jak Cię odpowietrznik dziwi, to zaraz padniesz - nie ma oleju, tylko się te pompy smaruje - normalnie kakamitka jest. Zaworkami nie cieknie. A tak w ogóle, to chyba że pompa to chyba brak szczelności, to najwyżej będzie ciekło w tym miejscu? Przed pompa zasysa, za pompa pcha. Jedyne miejsce, gdzie mi się poci, to pod sekcjami na jednym wężu, ale to chyba słabo dociągnąłem. Ale już poprawiłem. Z tymi wariantami, to wolę za wczasu wszystko sobie rozplanować. Bo tak to będę jutro stał i się gapił jak ciele. A tak to będzie już plan działania Pompę mam dokładnie taka. Na wejście do pompy, czy na wyściu? Zbiornik jest u góry, ale przewód idzie od pompy, do góry zbiornika, tam filtr i w zbiorniku do dołu. Także może być nieszczelność w zbiorniku u góry przewodu, koło filtra, albo na przewodzie od filtra do pompy. Chyba. Fioletowy przewód że zdjęcia. Wąż jutro odlacze za pompa i zobaczę, ale powinno być jednostajne, dość mocne ciśnienie? A pompy i tak nie będę rozbierał, bo nigdy tego nie robiłem, to nawet bym nie wiedział, czy dany element wygląda tak jak wyglądać powinien.
  14. daron64

    Szkody

  15. Nowe maszyny przydałoby się każdemu. Najlepiej iść do odr i pogadać.
  16. Ja napewno nie będę w niej grzebać. Najpierw to chce, tak jak pisałem - na krótko z pominięciem zbiornika. Zaworu też nie będzie, tylko kolanko i kruciec. Więc ewentualną nieszczelność będzie mogła być tylko na wężu. Gwinty raczej prawie wszystkie na taśmę dawałem. Pompy drogie w cholere. Szybciej kupię jakąś nowa inna. No ale jeszcze jutro z rana powalczę. Najgorzej, że nie ma nawet kogo kumatego w pobliżu spytac, żeby podszedł i rzucił okiem. Gadałem kiedyś z chłopakami, co atesty robią, to nawet nie było opcji. Ewentualnie będę szukał jakiegoś serwisu. Kiedyś nawet na drodze kontrolowaliśmy chłopaka, który miał mobilny serwis właśnie opryskiwaczy. Że też durny nie spisałem sobie jego numeru wtedy. Tylko teraz tak, hipotetyczne sytuacje: 1) podpinam na krótko - działa, podpinam pod zbiornik - działa. Znaczy, że przyczyną leżała w zaworze i sprawa rozwiązana. 2a)podpinam na krótko - działa, podpinam pod zbiornik - nie działa. Nieszczelność gdzieś w zbiorniku, lub na filtrze. Znajduje, latam - działa - sprawa rozwiazana. 2b) Latam i nie działa lub nie znajduje nieszczelności - problem gdzie indziej. 3) podpinam na krótko - nie działa. Pompa lub dalej coś? 4) Z powyższych nic nie dało rezultatu - odkręcam wąż pompa-zawor, przy zaworze. a) wodą leci jednostajnym strumieniem - problem gdzieś w rozdzielaczu b) wodą pulsuje - problem w pompie Dobrze rozumuje? Jakieś inne sytuacje możliwe?
  17. Pierwsza w kraju osoba, który nie zna się na swojej pracy.
  18. Może ktoś podpowie. Jutro ma być w końcu nocnbez mrozow. Chciałem polecieć od grzyba, ale też odżywki. Przy takiej pogodzie i suszy w jakich ilościach to wszystko dać? Mam fungicydy, npk z mikro, siarczan magnezu, mocznik. W lokalnym punkcie z sor radzili, żeby npk nie mieszać z siarczanem. Przy mieszaniu w ogóle powiedzieli, żeby zrobić jeden przejazd mikro z mocznikiem, a na drugi dzień fungicydem, mocznikiem i siarczanem. Jak byście to rozegrali?
  19. Oczywiście w lokalnych sklepach nie mają takich zaworow. Zrobię bez zaworu, tylko z dojściem ze zbiornika. Jutro to skleje i podłącze "na krótko" z zewnętrznego jakiegoś zbiornika z wodą. Jeśli dalej będzie skakać cisnienie, to gdzie szukać przyczyny? Pompa?
  20. Za dużo siły mam. Wykręciłem cały ten zawór, no luźno dość był nakręcony, nawinalem nowe pakuły i dokrecam (rękoma). Nagle jebbb zawór pękł na gwincie (1 ¹/²") chyba trzeba będzie podczepiać malego i będę nim walczył jutro, bo tak się będę pierniczyl z tym, aż pogoda minie
  21. Narazie wodę sposcilem i odczepilem opryskiwacz, bo nic tu miejsca nie ma, jak jest przy ciągniku. Zobaczę ten zawór, czy tam uszczelnienia są wszystkie ok Za wiele tu nie ma, od strony gdzie zasysa ze zbiornika jest jeden oring , w środku kula i tyle. Wezmę może druga stronę zaslepie jakoś na stałe i zobaczymy wtedy
  22. Tu nie ma żadnego wentyla. W zbiorniku miałem z 600l zalane i wypryskalem gdzieś z 300-400, więc chwilę chodziła.
  23. Podłączyłem wszystko jeszcze raz - idzie ciśnienie na sekcje, wyłączają się, włączają, na przelew idzie, na dysze do płukania idzie, reaguje na oba pokrętła, rosnie, maleje ciśnienie- zagapilem się przy kręceniu, to do ponad 8skakalo, ale to jeszcze nie było na maksa skręcone ja zaworze. Ale strasznie wszystko drży i wskazówka na manometrze skacze gdzieś o 2bary cały czas. Gdzie teraz szukać przyczyny?
  24. Odpalam - no d*pa, nic się nie dzieje. Kompletnie nic. Chodzę, zaglądam, patrzę - w zbiorniku odczepił się przewód, ktorym zasysa ciecz. Zrobiłem to, odpalam. Nic. Zdejmuje przewód przed zaworem - nie pompuje wody. Tylko tłoczy powietrze, bo jak podłącze przewód i piszczę na przelew, to daje powietrzem w zbiornik. Zdałem filtr na przewodzie zasilającym - czysty. Zdałem przewod. Tzn na obrazku trzeba zmienić opis. Fioletowy kolor, to zasilenie pompy. A zaworem zmienia się, czy chce się że zbiornika, czy z innego źródła. No ale nic, zjadłem ten fioletowy przewód (odkręciłem u góry przy zbiorniku) przyniosłem sobie wiaderko wody - w 5-6sekund wciągnęło wiaderko. Wezmę większy jakiś zbiornik sobie podepne i dobrze kombinuje, że jeśli będzie chodzić, to gdzieś na odcinku przewód w zbiorniku-filter jest nieszczelność? Podjechał pod wanienkę 200l, włożyłem wąż, odpaliłem - d*pa. Ruszyłem parę razy tym zaworem dużym przy pompie - poszło. Tzn ciśnienie poszło na manometrze, ale podskakiwalo. Wanienkę opróżniło dość szybko. Czyli co, na tym zaworze przy pompie szukać nieszczelności?
  25. Oring jest na części, która wchodzi w plastik. W tej części kręci się ośka i jest dokręcona ta nakretka. Czuc, że ma lekki luz na boki, także jeśli był tam kiedyś oring, to już go dawno nie ma. Te co są, to wymieniłem, ale to nie w tym miejscu cieknie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v