Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7870
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Nie no ja już nawóz mam częściowo wysiany, faktura jest, tylko umówiliśmy się na ten tydzień że wpadnę zapłacę, także o cenę się nie boje. Tzn o cenę za jaką kupiłem, bardziej o cenę obecna. Ale jeśli jest tak wysoka, jak tu się przewija na forum, go walić to. Pszenżyto dostanie na start 250saletry i do połowy kwietnia mogę czekać i myśleć co dalej. Tylko ciekawe co to będzie na wiosnę. Jeśli teraz cena nie zacznie spadać to może nie być ciekawie. Ludzie się wstrzymują, bo mają czas. Ale jak przyjdzie końcówka lutego może się zacząć sraczka, a jak ludzie zaczną kupować, to cena raczej nie spadnie.
  2. Jak tak czytam te ceny, to mam wrażenie jakby sobie część robiła żarty pisząc jakieś w ogóle abstrakcyjne kwoty 🙆 Może jutro pojadę rozliczyć się za nawozy, to dowiem się jaka nowa cena.
  3. Sypie kizeryt i do oprysku daje siarczan. Przed wapnem sypałem siarczan i nie było żadnego efektu, także myślę że to jednak pH. W sumie jak rok zrobię przerwy to też się nic nie stanie
  4. W tamtym roku pryskalem bacara, to beznadzieja. Ale znajomy mówił, że z tych ludzi, którym sprzedał raczej wszyscy zadowoleni
  5. Po takim polu jak na zdjęciu jeździsz 4?
  6. Kizeryt to różnie, niektórzy w styczniu sypią. U mnie, oprócz tego roku, udawało się w lutym rozsiać. A jak już o sypaniu po siewie - mam na polu taki placek, gdzie było najsłabsze pH i zboże mi tam zanikało. Ze 2lata temu sypałem Morawice na całe pole, a 3ostatnie lata w ten placek jeszcze z ręki granulowane. No i efekt jest naprawdę bardzo widoczny - tak jak parę lat temu do wiosny jeszcze się trzymało, a potem po ruszeniu wegetacji praktycznie zanikało całkowicie, tak teraz jest po prostu słabsze niż na reszcie pola. Nie jest to duza różnica, ale jednak zauważalna. No i chciałem znowu sypnąć troszkę, ale przez te przeboje z ciągnikiem całkiem o tym zapomniałem. Można teraz np przed jakimś deszczem rozsiać? Czy musi być wymieszane z ziemia, a jak nie będzie, to szkoda kasy? Mowa o jakichś 30arach i tam co roku po 100-200kg sypałem (nordcalc, wapniak koszelowski)
  7. Zetorek stoi z tą skrzynią - przez weekend męczyłem sianie. No i tak jak się wyskakalem małym zetorkiem po glinie to znowu wrócił pomysł walow, o ile oczywiście w tej skrzyni to nic poważnego i coś kasy mi zostanie (pomysłów jest wiele na wydanie, a u mnie takie decyzje to zawsze dluuugi proces). Tak czy siak tak się zastanawiam nad paroma sprawami. 1) Jakiej szerokości waly (w praktyce, po pagórkowatym terenie), pociągnie ciągnik 80km z przodem. Chodzi mi o cambridge i crosskile. Druga sprawa, jakiej szerokości takie wały, ale zawieszane da radę podnieść? 2) Jaka wagę może mieć podwójny(ew pojedynczy) Campbell o szerokości ok 1.2m? Chodzi mi o to, czy da radę zrobić do niego mocowanie, żeby podnosić go razem z pługiem zagonowym, czy nie ma szans i tylko ramię i ciągany? Większość ma koła 90cm z tego co widziałem
  8. Ja w betoniarce 100L robiłem, to wrzucałem 20kg (strasznie długo mi to schodziło, ale już np przy 25 było widać, że słabiej jest zaprawione) Nawóz w max dawce, kinto to tak jak pisałem w max i w większej parę razy, ale dopiero gdy tak fest przekroczyłem max, to kolor był taki mocny. Ja wlewam w butelkę trochę wody, dolewam kinto, dolewam nawóz, dolewam wody i mieszam. Dość łatwo się miesza, równy kolor. Wlewalem to różnie - na raz, po troszkę, z butelki, z takiego spryskiwacza - bez różnicy w zasadzie. Ja tam w sumie dopiero drugi raz coś zaprawialem, stąd wątpliwości jak to powinno wyglądac.
  9. Ja u siebie musiałem się z małym przeprosić, to dramat jakiś 🤦 na glinie ręce powyrywane. Ale nawozy, to ja najpierw jadę raz uprawiam, potem nawozy, potem znowu uprawiam. Prosto w orkę, to bym chyba miejscami musiał 1jechac
  10. Wszyscy o pryskaniu, a ja napiszę, że skończyłem siać 😅 po wielkich przebojach z większym ciągnikiem i przeproszeniu się z mniejszym, który po remoncie skrzyni nie jest skończony jeszcze - elektryka, wspomaganie, do tego fotel się rozpierniczyl 🤦 także po ciemku, ręce powyrywane ja tej mojej glinie, a do tego jeszcze d*pa boli 😂 tak czy siak w czwartek zacząłem jeden kawałek, skończyłem po awarii w piątek, a drugi zacząłem wczoraj i skończyłem też wczoraj. Zobaczymy co to będzie. W sumie już parę razy siałem koło 10, najpóźniej 25 i było względnie ok. Tak i tak wszystko będzie przebieg pogody warunkować. Ostatnie lata tylko udawało się zawsze w połowie września siać i tak jakoś nieswojo, że tak późno. Choć u mnie i mniejsi i więksi jeszcze sieją. A jeszcze pytanie takie, co prawda rychło w czas, no ale. Jak zaprawiacie zboże, to ma taki super czerwony kolor? Zaprawialem w tym roku kinto + nawóz donasienny, oba w niby max dawkach + ~0.5L wody. Robione wszystko w atestowanej zaorawiarce (czyt. betoniarka) no i kolor taki bladawy w porównaniu do tego, co tu ludzie wrzucali. Widziałem też zboże jednego znajomego, to jakby mi nie powiedział, że zaprawial, to po kolorze bym się nie domyślił, takie blade. Domyślam się, że pewnie nie sama barwa ma znaczenie, a to czy jest wszystko równo pokryte, ale tak jak patrzę co ludzie wrzucają za zdjęcia, jak czytam, że piszą, że kinto tak super barwi, to mnie nachodzą wątpliwości, co mogę źle robić. Próbowałem wiecej zboża, mniej zboża, krócej kręcic, dłużej kręcić, więcej wody, mniej wody, lać wszystko naraz, lać powoli po troszkę itd. Takie fest czerwone jak z obrazka to miałem w sumie tylko ostanie, gdzie wjebalem chyba 2x dawka kinto (ostatnia betoniarka i została resztka w butelce). Tu w siewniku to jeszcze bez tragedii wygląda, bo trochę kontrastuje z niebieskim i w pełnym słońcu, ale na żywo rewelacji nie było, ani z kolorem, ani z tym jak równo pokryte były ziarna.
  11. Parę razy mi srajbuk podrzucał jakieś ich filmiki, które sami wrzucali w internety, to wyglądają na zwykłych zadymiarzy. Kołodziejczyka jakieś "przemówienie" widzialem, to też same frazesy, ot pokrzyczec sobie i tyle. Moze jest oczywiście inaczej, bo raptem parę filmików widziałem.
  12. daron64

    Renault 175.74

    Sądząc po tym jak wygląda pole wkoło ciągnika, to był to chyba celowy wjazd żeby fotkę dobra zrobić 😅
  13. Niczego się nie spodziewałem. Znajomy przyjechał pomoc odstawić siewnik to spróbowaliśmy go szarpnąć.
  14. Zablokowany nawet na wciśniętym sprzęgle. Narazie stoi na polu. Dziś męczyłem się cały dzień na drugim kawałku małym zetorkiem. Jednak człowiek bardzo szybko się do lepszego przyzwyczaja, choc ten 8145 to też żaden karnawał, stary rupieć, ale jednak
  15. Najbliższe zabudowania to nasze gospodarstwo, nie widać go z żadnej drogi, wkoło jest moje pole, a z nie mojego widać je tylko od sąsiada Śmiechem żartem, kiedyś blisko miejsca, gdzie stoi mieliśmy ziemniaki - jakiś typ szedł przez pola 3km żeby sobie nakrasc, do tego to jakiś znajomy ojca byl 🤦 Do granicy to jest parę km. Kiedyś w małym zetorku zapomniałem spuścić wody - od tego czasu, tzn od kiedy wydałem 1600 na nowe głowice, wszystko mam zalane płynem Nie przeciągną - sąsiad mtz próbował i nie daj rady, także jedno zagrożenie odpada 😅
  16. Trzeba się było przeprosić z małym zetorkiem, a ten może jak parę nocy postoi sam na mrozie, to zmądrzeje 😅
  17. daron64

    Mtz 82 & Krone

    Wszystkie
  18. daron64

    Porównanie opon

    Dzięki panowie, narazie temat umarł śmiercią naturalną - ciągnik stoi z zablokowana skrzynia na środku pola
  19. Znowu szczęście w nieszczęściu, że poorzelewali kasę za zboże i nie kupiłem jeszcze nic, a planowałem szybko się z kasy wyprztykac. Zobaczymy. Jutro muszę jakoś ogarnąć żeby dostać ten kawałek koło domu, a potem będę się martwil
  20. W sensie żółw/zając? Zaspawany
  21. To nie to - tutaj nie mogę wybić w ogóle ani biegu, ani reduktora. Tak było poprzednio, na jedno ciągnął. Tutaj ruszył, przejechał parę metrów i go przydusilo i zatrzymało, coś jakbym pług za głęboko puścił. Wciskam sprzęgło - nic się nie dzieje, puszczam sprzęgło - chce ciągnąć do przodu, ale coś go trzyma. Jakbym miał do 60tki porównać, to coś jakby dwa biegi się wbiły. Rozmawiałem z sąsiadem, spróbujemy go sciagnac jutro rano do domu (mam nadzieję, że skoro jak wciskam sprzęgło nic się nie dzieje, to że rozłącza normalnie i da radę go na sprzęgle ściągnąć), a małego podstawie pod siewnik. Też po remoncie nic dłużej nie robił, to będzie testowanie. Z drugim znajomym rozmawiałem, zobaczę jak będzie miał czas jutro to go poproszę niech tam podlubie. Ściągnąłem osłonę z pokrywy to tam od uja przewodów. Tzn od uja jak w porównaniu do 60 czy małego zetorka.
  22. Mam 60tke i 7011, także temat zakleszczania się biegów jest..hmm no nie jest mi obcy. Tutaj było inaczej - ruszyłem i po 2-3metrach ciągnik przydusilo, nie że wbiłem bieg i od razu d*pa. Tutaj normalnie ruszyłem i w trakcie jazdy coś się zesralo. Z jedna śruba miałem oczywiście rację. Pół biedy, że się urwała. Gorzej, że to śruba, co trzyma podstawę od fotela
  23. Zdejmuje osłonę nad deklem i już wiem, że znajdzie się jakaś ta jedna śruba, której nie da się odkręcić.
  24. Jakoś mnie to nie bawi. Nie wiem czemu 🤷 Żeby chociaż na jakimś biegu się zakleszczył, to bym zjechał do domu, zaczepił siewnik do małego i tyle, chociaż tu koło domu bym posiał i pier**lić resztę. Ale to by było k**wa za proste. A nikomu nic nie zajumalem, nawet nie przypominam sobie żebym komuś celowo coś złego zrobił. Nie wiem, to każdy tak ma, tylko się nie chwali, czy to tylko ja taki?
  25. Tylko czemu zablokowało w trakcie jazdy? Ehh za dobrze szło, jeszcze bym dziś koło domu skończył siać i co by wtedy bylo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v