Wszyscy o pryskaniu, a ja napiszę, że skończyłem siać 😅 po wielkich przebojach z większym ciągnikiem i przeproszeniu się z mniejszym, który po remoncie skrzyni nie jest skończony jeszcze - elektryka, wspomaganie, do tego fotel się rozpierniczyl 🤦 także po ciemku, ręce powyrywane ja tej mojej glinie, a do tego jeszcze d*pa boli 😂 tak czy siak w czwartek zacząłem jeden kawałek, skończyłem po awarii w piątek, a drugi zacząłem wczoraj i skończyłem też wczoraj.
Zobaczymy co to będzie. W sumie już parę razy siałem koło 10, najpóźniej 25 i było względnie ok. Tak i tak wszystko będzie przebieg pogody warunkować. Ostatnie lata tylko udawało się zawsze w połowie września siać i tak jakoś nieswojo, że tak późno. Choć u mnie i mniejsi i więksi jeszcze sieją.
A jeszcze pytanie takie, co prawda rychło w czas, no ale. Jak zaprawiacie zboże, to ma taki super czerwony kolor? Zaprawialem w tym roku kinto + nawóz donasienny, oba w niby max dawkach + ~0.5L wody. Robione wszystko w atestowanej zaorawiarce (czyt. betoniarka) no i kolor taki bladawy w porównaniu do tego, co tu ludzie wrzucali. Widziałem też zboże jednego znajomego, to jakby mi nie powiedział, że zaprawial, to po kolorze bym się nie domyślił, takie blade. Domyślam się, że pewnie nie sama barwa ma znaczenie, a to czy jest wszystko równo pokryte, ale tak jak patrzę co ludzie wrzucają za zdjęcia, jak czytam, że piszą, że kinto tak super barwi, to mnie nachodzą wątpliwości, co mogę źle robić. Próbowałem wiecej zboża, mniej zboża, krócej kręcic, dłużej kręcić, więcej wody, mniej wody, lać wszystko naraz, lać powoli po troszkę itd. Takie fest czerwone jak z obrazka to miałem w sumie tylko ostanie, gdzie wjebalem chyba 2x dawka kinto (ostatnia betoniarka i została resztka w butelce). Tu w siewniku to jeszcze bez tragedii wygląda, bo trochę kontrastuje z niebieskim i w pełnym słońcu, ale na żywo rewelacji nie było, ani z kolorem, ani z tym jak równo pokryte były ziarna.