To tak zawsze jest - z jednej strony niby człowiek wie, że lepiej dołożyć, ale z drugiej żal tej kasy. Jeszcze podzwonie po sklepach co mają na miejscu, bo chciałbym to w miarę szybko czasowo ogarnąć.
Wszystkiego przecież dokładnie nie pisze co robię minuta po minucie. Jak zablokowało koło było przedpołudnie, przywieźli nawozy, przyjechał mechanik - już było dobrze po południu, a do zrobienia miałem rozsiać nawozy i jeszcze uprawa + siew. Czyli bym się nie wyrobił, a na następny dzień zapowiadali deszcz, więc wolałem tego nie ruszać (a zacząć rozbierać ciągnik), bo jakby mi spadło sporo w uprawiona glebę, to znowu bym musiał czekać długo aż obeschnie i ani nie zasiane, ani ciągnik nie zrobiony. Następnego dnia z rana z córa do lekarza, a jak wróciłem to z mechanikiem rozbieraliśmy - liczylismy, że to z tarczą coś i że szybko to załatwimy. Zanim rozebraliśmy było znowu popołudnie wczoraj. Dziś, jutro, pojutrze do roboty. W poniedziałek rano przywożę zwolnice i jeśli mechanik bedzie miał czas to poniedziałek rozbieramy - składamy i na wtorek liczę że ciągnik będzie gotowy. A do siewu mam więcej niż te 4.5 ha koło domu, więc wolę ogarnąć dużego i porobić bardziej na spokojnie. Nie wiem czy to dobra decyzja, czy lepiej bym wyszedł na tym, że dużego bym zostawił i małymi się meczyl. Okaże się. Jeśli pogoda będzie ok, to ten tydzień mnie nie zbawi - najpóźniej 25pazdziernika siałem. Jeśli będzie ch*jowa, to będę sobie plul w brodę. Nie upieram się, że robię dobrze.
A to, że można spokojnie(to troszkę na wyrost określenie) ogarnac małymi to nie musisz mi mówić - wiekszosc swojego życia sie nimi tłukłem po polu.
A tak co do Twojego pierwszego akapitu. Z czystej ciekawości - ktoś miał jakieś doświadczenia z łożyskami? Tzn chodzi mi o takie bezpośrednie porównanie, że np "kupiłem chinola i rozjebał się po roku, zmieniłem na (dowolną marka, która uważacie że pro) i chodzi już xx lat"? Bo tak jak pisałem, jakiego bym nie kupił łożyska, to w sumie z tych, które wymieniałem przez ten czas jak gospodarze - nie padło żadne. A jak pisałem, najlepsze co zakładałem to timken, ale to w maszynie, ktora za dużo nie robi, a tak to tak, jak wyżej. Nie pisze tego, żeby tu przekonywac, że nie ma sensu dopłacać, sam staram się raczej kupować części drozsze (teoretycznie lepsze) jeśli mam wybor w sklepie. Ciekaw jestem po prostu doświadczeń innych.