Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Mam już tak napchane w warsztacie, że nie mam wolnego rogu 🤦tutaj było tak na styk z miejscem już gdzie to będzie stalo żeby było pod ręką. Takie coś jak mówisz, to bym widział jakby mieć dużo miejsca, obręcz mocna(niekoniecznie o dużej średnicy), dorobić szprychy solidne i żeby to było na osce osadzone, coś jak w sklepie wieszak z ciuchami, czy jakimiś pocztówkami. Hmm może jakaś starą piastę się kiedyś na coś takiego przerobi🤔 ale to już musiałbym się przenieść do pomieszczenia obok. Do czegoś takiego to jeszcze w ogóle można części gdzieś dostać? Chryste, marsz rację..wchodzi dziecko.. Tylko skąd jakieś dziecko by się, k**wa, u mnie w warsztacie wzięło, to ja nie wiem, bo moje do warsztatu nie włazi. Ale na potrzeby wymiany zdan przyjmijmy, że się jakieś znalazło. Przyszło ze wsi, wzięło drabinę, (bo zakladam że małe jest, zeby dodać trochę grozy sytuacji) zdjęlo kłódkę, odtworzylo zasuwę i weszło do swojego przyszłego grobowca. Zaraz za drzwiami wiszą (od teraz przez to słowo nie będę mógł spać nocami) kuwety że śrubami. Dziecko małe, więc sięga tylko do najniższych rzędów, a tam, o zgrozo, największe i najcięższe śruby. Już widzę oczyma wyobraźni jak spadają po kolei na główkę niewinnego bombelka. Oszołomiony leci bezwładnie do przodu i wpierdala się prosto w stojak z młotkami, a tam to już wiadomo - śmierć, a w najlepszym wypadku trwałe kalectwo. W sumie w warsztacie jeszcze kilka scenariuszy, w których to obce dziecko powoduje u siebie trwałe obrażenia ciała, by się znalazło. A jak weźmie ta drabine i ściągnie jakiś noz, czy śrubokręt? A jak to dziecko psychopata i przejdzie z innymi dziećmi zebranymi w okolicy. Że niby chce im coś pokazać, a tak naprawdę zwabia je do mojego warsztatu, bo wie, że wisza tam młotki, które łatwo zdejmie i rozmiarem dopasuje do każdej, niczego nie podejrzewającej, ofiary. A jak to cały gang młodocianych zwyroli? Młotki, śrubokręty, łomy, większe klucze, noze, wkrętarka itd. Toć to jakaś krwawą masakra się szykuje. Dziekuje, że zwróciłeś mi uwagę na to, że powinienem przywiązywać większą wagę, do tego by w warsztacie wprowadzać rozwiązania bardziej przyjazne dla najmłodszych. Jakieś kolorowe (oczywiście antypoślizgowe) maty na podłodze, pomaluje wszystko na zielony, różowy, jakieś kwiatki na ścianie, młotki zdejmę (i zastapie je samymi gumowymi, położonymi oczywiście w niedostępnym dla dziecka miejscu), wieszak potnę (na fragmenty na tyle małe, żeby nie mogły zrobić dziecku krzywdy, w tym też żeby nie mogło się zadławić). Albo nie. Po namyśle jednak w chuju będę miał czyjeś dzieci i będę robił to, co jest dla mnie przydatne. Jak rasowy samolubny sk***ysyn, w pogardzie mając życie i zdrowie bliźnich, będę robił takie rzeczy, które uznam, że mi się przydadzą. A ty to, jak kojarzę twoje posty, taki człowiek co to wszystko wie najlepiej na tym forum. W 2004-2008 na dwa akademiki mieliśmy łącze 2mega. W 2008-2010 na stancji w większym mieście już 25mega. W tym samym czasie w domu najszybszy internet to neostrada, która osiągała realnie koło 3, a max 7 i od 10lat nic się nie zmieniło. Główne medium ogłoszeniowe, z jakiego się korzystało, to były anonse
  2. Chyba Ty masz mało siły, jak dużego młota potrzebujesz w tym roku tego dużego nie użyłem chyba ani razu. Ostatnio go znaleźć nie mogłem, bo nie pamiętałem gdzie go ostatnio używałem, a na swoim miejscu go nie było. Mnie za***iście cieszą takie zakupy, co właśnie jak pisałem wcześniej, pamiętam że czegoś nie było, albo było to dojebane a mi się jakoś udało kupić tę rzecz. Nawet jeśli jest to jakaś pier**la. Autentycznie radość mi to sprawia. Takie najpotrzebniejsze rzeczy raczej już pokupowalem. W tym roku była okazją to kowadło i imadło kowalskie + jakieś drobniejsze rzeczy i 3.5k pękło teraz na jesieni. Z tego co bym jeszcze chciał to wiertarka większa stołowa i już raczej tylko (o ile oczywiście nic się nie sp***doli) takie bardziej zachcianki zostaną - mniejsza, lżejsza szlifierka, duży kompresor, właśnie klucz udarowy itp
  3. To, co jest na zdjęciu nie jest za piękne, a koło to już w ogóle druciarstwo U mnie jeszcze elektronarzędzia kuleja trochę, ale też jak coś widzę ciekawego, a mam kasę to ciężko mi się powstrzymać. Ostatnio przewalalem przecinaki i chyba koło 30 wyszło. Skąd one się wzięły 🤷 Nie nazwałbym tego kolekcja, ale np coś tam remontuje i widzę, że coś by się przydało, to zapisuje i w miarę możliwości staram się kupić, choćby miski się przydać raz w roku, albo i nie. Lepiej się czuję, jak mam świadomość, że co by nie przyszło robić, to będę miał do tego graty i nie będę musiał w łaskę do kogoś iść. Jeden mam 5kg (przydałby się drugi) i jeden koło 10kg, ale tego to bardzo bardzo rzadko używam. Nie widzę zbytnio u siebie dla większego niż 5kg zastosowania
  4. Ja tyłu wrogów nie mam, żeby w siekiery inwestować. ale też mi się wydaje, że to nie jest jakaś wielka ilość - po dwa, stopniowane co pół kilograma. Jeszcze mam parę małych do wprawienia, ale gdzieś mi się w syfie zagubiły 😅
  5. Jutro nad morze jedziemy. Mogę Ci klucz od mieszkania pod wycieraczka zostawić, bylebyś porządek po sobie zrobił Mam coś takiego, że pamiętam jak był taki okres, że nie było szalu z kasa w domu i jak się robiło coś to zawsze czegoś tam brakowało, a to jakiegoś klucza nie było, a to jakichs szczypiec nie było, a to jakiejs śrubki brakowało i trzeba było pół godziny pojemniki z jakimiś starymi z odzysku przeglądać, a to jedno imadło i to pęknięte, a to wiertarka rozjebana, a to najtańsza szlifierka itd itp. No i tak jakoś jak sam zacząłem gospodarzyć, to systematycznie kupuje wszystko, co tylko uznam że może mi się przydać. Zawsze po dopłatach staram się pouzupelniac zapasy. Robię przegląd, jakaś listę co mi by się przydało, potem odrzucam co uznam za fanaberie i tak systematycznie co roku tysiac-dwa wydaje na graty. No wiadomo, to i tak nie wszystkie
  6. k**wa, ja myślałem że zrobiłem stojak, a to jednak poważniejsza sprawa. Nie dziwota, że mi tyle się zeszło z tym 👍 👍 👍 Wrzuciłeś już zdjęcia? W sumie moja Natalia do warsztatu nie zachodzi, to nawet by przeszło Więc tak, każdy kto uznał, że to stojak dostaje (do samodzielnego wydrukowania) A dla bananka, pomimo że chybił, to podsunął dobry pomysł, więc nagroda pocieszenia A co to był za stojak? A no walały mi się wszędzie dziady i trzeba było choć trochę im miejsce znaleźć. Kombinowałem na warsztacie, ale za dużo ich żeby bokiem powiesić, a jakby chciał wieszać tak jak tutaj, to trochę by przeszkadzały, bo by wystawaly sporo za blat. Tutaj wszystko z jakichś resztek, dlatego tak pokracznie wygląda - wziąłem skosy i dół, to się okazało, że dół za krótki, trzeba było dolepic coś itd. Ale nic nie zlatuje, nawet jak nim szarpałem lekko, to nic nie spadlo. Jakby coś nie grało, to jeszcze mogę troszkę przod podnieść, ale tak jest wszystko na styk pod miejsce, gdzie będzie stał.
  7. daron64

    Żyto

    Z czystej ciekawości ile (mniej więcej) cenisz?
  8. No i konkurs - co za pokrake z resztek Darek ulepił przy sobocie? Do wygrania cenne nagrody, w tym słynny talon 😅 miałem skończyć do południa, ale oczywiście a to do sklepu zawieźć, a to na cmentarz, a to goście, a to zimno i farba nie schnie(te przebarwienia to cienie od swiatla) i wyszło, że ten ambitny projekt czaly dzień robiłem 🤦
  9. Ja to się tak długo biłem z myślami z tym zakupem że 🙆 pewnie bym dalej się nie zebrał jakby ta jedna lampa wody nie nabrała, bo byłem z nich zadowolony. No ja w nocy też jakoś mocno często nie robię, ale jak kiepsko grafik ułożony, to czasem się rypie w nocy żeby nadrobić, to jednak przy jakichś świeczkach parę godzin jeździć tak niezbyt fajnie. Tu już parę godzin robiłem po ciemku i spoko, nie męczy oczu światło. Bardziej męczy oczy to, że nie ma na polu punktów odniesienia żadnych.
  10. Robotę mam taką, że dużo jeździmy i z dużą ilością ludzi rozmawiamy. Książki by można było napisać jak sobie za plecami ludzie d*py obrabiaja. Jak to sąsiad mawia - wysłuchać człowieka trzeba, ale swój rozum też trzeba mieć.
  11. Jakiś program publicystyczny oglądałem i dziennikarze przestawiali dwie opcje odnośnie przedterminowych wyborów. Jedna była taka, że kaczor się nie odważy, bo ma traumę z 2007r, a druga że może chcieć przeprowadzić wybory póki ma wysokie poparcie, a zanim tak naprawdę podwyżki uderza w ludzi, co prognozowali na pierwszą połowę przyszłego roku - że dopiero wtedy tak mocno odczują to wszyscy
  12. I to w nim lubię 😅 Jeszcze byłem u tego znajomego mechanika dzisiaj i zwrócił uwagę na coś, czego w sumie nie zauważyłem - brakuje 2sprezynek od tych kulek blokujących wodziki. Dziś znajdę jeszcze na pole, czy tam gdzie sie po prostu nie załapały na zdjęcie, czy ich zwyczajnie nie ma. Muszę sobie w zetorku poprzerabiac mocowania lamp(tych na górze, wesemy mam na słupkach) - albo odsunąc je od kabiny, albo dać pod nimi listwę - jak mam uj***na szybę, to szkoda włączać, bo nic nie widac
  13. Różnie. W sumie przed wesemami miałem/mam 4rozne (kupowane na necie, albo w stacjonarnym sklepie za max chyba 6czy 8dych). Nie chciałbym skłamać, ale w dobrym zdrowiu dwóch sezonów nie przetrwał żaden zestaw. Pierwsza lampa zaczęła świecić coraz słabiej i słabiej aż zdechła. Potem kupiłem naraz 3komplety różnych z różnych źródeł. Jedne na tyle 16diod świeca bardzo ok, ale bardzo szybko 3diody przestały świecić, a potem losowo któraś gaśnie, zapala się znowu itd. Drugie jeszcze mam na ciągniku, ale były w uj tanie i dają bardzo słabe światło, także tylko wisza, praktycznie ich nie używam. Ostatni zestaw święcił ok, byłem zadowolony z niego, ale jedna lampa przestała mi całkowicie świecić. Okazało się, że naszło wody do połowy lampy 😅 druga z kompletu świeci, ale słabiej. Wrzuciłem ją na tył na błotnik i mi pierwsza skibe doświetla (póki działa). Tam mam w galerie wrzucone zdjęcia i chyba coś tam o tym pisałem
  14. Kupowałem po 233zl, teraz niecałe 270 🤷 Ale generalnie polecam, robią robotę. Zobaczymy jak z żywotnością, bo to jak narazie był największy problem tych tanich. @Ursus932 https://www.olx.pl/d/oferta/sprzedam-kerflanda-CID757-IDM1SEq.html Boisz się zachodnich pługów to masz coś bardziej polskobrzmiacego 😅
  15. Ta, dlatego walowalem, że było sucho w cholerę. Ulewy jako takiej nie było, ale systematycznie padało - raz lżej, raz mocniej. Efekty widać na wcześniejszych zdjęciach. Glinie woda różnic nie zrobi? Właśnie po deszczu na glinie najgorzej. Trzyma wilgoć strasznie. Niby na suszę spoko, ale jak pada, to szalu nie ma.
  16. U niego raczej cięższej roboty nie robił - 150ha, duży John, nowy mtz, sporo dużego sprzętu. No ale to ponad 30 letni sprzęt, więc ciężko powiedzieć co i kiedy go w jego długim życiu spotkało. Czy mi przeszkadza? Jeśli coś jest głupie, ale działa, tzn że nie jest głupie. Co najwyżej mało estetyczne. Rozmawiałem ze znajomym, to mówił że w 3 ciągnikach ma pospawane wodziki i już długo tak jeździ. No ja też mam takie zabytki 3m. Powiem Ci, że na mojej ziemi, to o ile nie ma opadów, to robią spoko robię - bryły z grubsza rozbite, kamienie z grubsza powciskane i w zwalowanych miejscach wschody są szybsze. Ale jak w tym roku popaduje non stop, to mam mocno mieszane odczucia - tak jak pisałem - na zwalowanych miejscach później i słabiej zboże powschodzilo. Ten dzierżawca za miedza ma takie fest Cambridge, to u niego jak na stole dosłownie było.
  17. A w jakim kolorze będzie nowy produkt?
  18. U poprzedniego właściciela był tylko pomocniczym do rozsiewacza/opryskiwacza i pewnie nie chciało im się go rozciągać żeby wymienić ten wodzik.
  19. @bratrolnika Wiem, pisałeś jakiś czas temu do wtorku, do czasu diagnozy skrzyni biegów w ciągniku nic nie kupuje. Jak mechanik wyda wyrok, to zobaczę czy w ogóle na jakikolwiek zakup będę miał pieniądze. Jeśli trzeba będzie rozpolawiac ciągnik, to raczej nic nie kupie, bo będę chciał zrobić wszystko od a do z, jak już będzie ciągnik rozebrany
  20. A skądże jak nie robota, to deszcz itd. dziś dopiero zdjalem pokrywę. We wtorek znajomy mechanik na przyjechać. Nasi już tam byli przede mną 🤦
  21. Znajomy we wtorek ma przyjechać, a jutro zajadę pokaże mu zdjęcia. Nieco zmieniając temat https://www.olx.pl/d/oferta/przyczepa-jednoosiowa-wywrotka-4-5t-CID757-IDM8Tcb.html Czy te borty nie mają żadnej porzeczki na górze?
  22. Ja na przyszły rok postaram się kupić wal do pługa i wały kruszące. Buraki jak sialismy to nie przypominam sobie żeby ojciec walowal Czy coś będzie to i tak zależy wszystko od przebiegu pogody
  23. U nas wiosna większość zbóż się waluje (kto ma wały). Jesienią to najczęściej waluje tylko górki, gdzie najgorsza glina, bo zawsze coś tam brył zostaje. W tym roku cały kawałek zwalowalem bo glinę mam pasami w kilku miejscach pola i było zwyczajnie wygodniej. Sąsiad obszarnik w tamtym roku orka, wały, siew agregatem, wały. Ja walowalem małymi (30cm) cambridgami więc mocno nie ubily
  24. Bo żeby wyjać wodzik trzeba chyba rozciągać ciągnik. Z tego co czytałem powszechna praktyka. Nie, to olej na nim (jeśli mówimy o tym samym). Z tego co patrzyłem, to koła wyglądają bardzo ok
  25. Zetor 8145. Widzicie coś, przez co mogły się zblokowac biegi? Zablokowany w trakcie jazdy - stanął na 2/II. Zablokowany wodzik czerwony (ani drgnie) i niebieski (śrubokrętem ruszyłem, ale nie próbowałem do końca). W takim ustawieniu było jak zdjalem pokrywę. Wodzik żółty chodzi dość lekko, wodzik zielony chodzi lekko. Z ilości wszechobecnego silikonu wnioskuje, że zielony wodzik latali już nasi fachowcy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v