Nie wiem o jakim Andrzeju mówisz. Wszystko jest proste jak się na czymś zna, albo coś się robiło.
A najlepsze, że oprócz dołożonych świateł, to tak to wszystko wyglądało w środku.
To, że jedno, albo drugie, albo połączenie gdzieś, to nie trzeba być elektrykiem, żeby się domyśleć, tak jak pisał @jahooo - za wiele elementów tam nie ma. Tylko ze względu na to, co zauważył Jacek - czyli, że jest sieczka, liczyłem na to, że uda mi się pominąć sprawdzanie wszystkiego. Tzn tak po cichu miałem nadzieje, że po objawach ktoś oceni jednoznacznie, że to przerywacz/przełącznik i będę mógł pójść do sklepu, wydać te parę groszy, założyć i mieć z głowy.
Jakbym miał pojęcie jakieś, to bym nie pytał. Jakbym miał gdzieś blisko jakiegoś fachowca to też bym nie pytał
A jak do całkiem niedawna świeciły normalnie na tym przerywaczu co jest? Ciężko mi określic kiedy zaczęło się to pier**lić, bo rzadko po drodze jeżdżę, ale z początku wszystko chodziło ok.
Czy sobie i tak profilaktycznie pójść i kupić nowy przerywacz i wymienić niezależnie od przyczyny?
Ja mam jeszcze jakieś stare, jak te światła przy ciągniku się zakładało i jakiś czas temu bez zatrzasków kupiłem po 7gr/szt na allegro.