Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Narazie jadę talerzowac. Jak wrócę zobaczymy jak będzie szło z aluminium. @bratrolnika Nie byłeś nawet blisko, ale jako jedyny uczestnik wygrywasz flaszkę wyszło niecałe 7kg. Akurat na przegląd auta starczyło
  2. daron64

    Ursus 1224

    U nas codziennie deszcz. Pierdolca idzie dostać.
  3. Ale napisz chociaż w jakim wyposazeniu
  4. Nie pisze o piachach, tylko o lżejszej, w porównaniu do tej na zdjęciu, glebie. U nas leje niemiłosiernie. Codziennie. Zaczynam się powoli oswajać z myślą, że pszenżyto talerzowka będę zbieral
  5. A to nie, ja nic takiego nie mam
  6. Mam mozaikę i sporo podobnej ziemi i nigdy w miejscach z najcięższa gleba nie było plonow lepszych niż w lżejszych miejscach. Wilgoć trzyma ostro. Co jest plusem oczywiście - jak jest susza. A spróbuj po takich deszczach jak ostatnio wjechać np kombajnem.
  7. daron64

    Ursus 1224

    Gdzieś Ty taka pogodę wyrwal
  8. Zaczep tylny do przyczepy? Nie kojarzę w ogóle żebym miał coś takiego
  9. @szymon09875 Chyba 35mm, musiałbym sprawdzić. No to wygląda to tak. Strzelać ile wyjdzie na złomie. Dla zwycięzcy flaszka, jak kiedyś do mnie trafi
  10. Wszystko rękoma. Nożem tylko do IE zaczynam. Bardzo lekko schodzi izolacja. W środku, jak się rozsunie nitki to ładne blyszczace Takie ciemne tylko z wierzchu. Tak czy siak wszystko idzie na złom. Już mi dużo nie zostalo
  11. Narazie wykręciłem się w zdejmowanie izolacji - bardzo odstresowujace
  12. O panie, żeby jechać 11, to musiałbym 2bez poślizgu, czyli w sumie tylko w kilku miejscach na polu. A wracając do kabli, tak w ogóle to taka przegrzana, czy tam utleniona miedź, to w ogóle towar handlowy na złomie? Nigdy nie sprzedawałem metali kolorowych, a widzę, że.calutkienzyky takie ciemnne są (izolacja lekko schodzi, także nie ma potrzeby rozpalania ogniska)
  13. Mieszkam w centrum wsi, położonej na uboczu gminy, położonej na uboczu powiatu, położonego na uboczu województwa, ale przy drodze do największej miejscowości w gminie, także chyba nie będę ryzykował liczylem, że pójdzie takim nożem do zdejmowania izolacji, ale za mała żyła i ostrze nie łapie Narazie to się bawię z gnojówka, a że nie mam wozu asenizacyjne go, tylo stara beczkę po takim wozie i pompuje zwykła pompa do brudnej wody, to między beczkami mam 15-20minut czasu, to coś dlubie. Właśnie, powiedz jaką prędkością ciagales te talerzowka farmtruckiem? Bo u mnie zetorek jak było trochę wilgoci, to na 2/II, czyli okolice 8km/h pod część górki nie dawał rady, a tam gdzie dawał, to dostawał tak w pizde, że aż mi go nie kentami było szkoda. Zwezilem ja po talerzy po bokach i delikatnie dociazylem. Pierwszy przejazd wjechałem - coś słabo miesza, to skręciłem mocniej kat i też mi się wydawało, że słabo, ale dziś jak tak patrzę po dwóch dniach, to bez tragedii. A o czym w ogóle była rozmowa? Już się gubię. Najlepiej pisać priv, to wtedy zostaje i wiem o czym mowa. Kurcze stretchem? A to ja tak wszystko ładnie chciał, profesjonalnie, w kartonik itd.
  14. Właśnie skończyłem wierzchnia zdejmować. Wyszło gdzieś już (przeliczając wszystko na jedną żyłę) 170m. Według internetow powinno być koło 10kg między. Tylko właśnie nigdy nie bawiłem się w takie, hmm termiczne usuwanie izolacji
  15. Wierzchnia izolacje już kończę zdejmować, zobaczymy jak pójdzie z resztą. Hmm przewody do spawarki mam nowe. Przedłużacze mam nowe, także chyba na złom. Generalnie to oprócz szpulki tego, mam jeszcze tyle, ale tam to chyba głównie aluminium z tego co patrzyłem.
  16. A jak myślicie, warto zostawić sobie trochę tego kabla? Tzn chodzi mi parę metrów jednej żyły, tak czasem gdzie snancos trzeba, czy ta izolacja poszczególnych żył też już raczej niepewna będzie po takim czasie(że 30lat najmniej wiszą kable) i opierdolic to, a jak już chce to kupić świeżego kabla w to miejsce? Zewnętrzna izolacja jest jak widać, izolacje żył poszczególnych wyglądają niby zdrowo jeszcze Żyła chyba 6mm
  17. No właśnie tak go oglądam i jest bardzo giętki, coś jak linka miedziana, ale bardzo ciemny
  18. Z czego jest ten przewód?
  19. Tam jest tylko jedna spawarka na zdjęciu. Czerwone to prostownik magnuma. 8145 jest, ale jeszcze nie na złom
  20. U nas najbliższy skup, to też 700netto (min. gęstość 68). Mam podobny problem - miejsce, gdzie mam magazyny jest w głębi podwórka. Z drogi musiałbym utwardzic dobrze koło 100m drogi, do tego wjazd nie za szeroki, bo pomiędzy budynkami. No i tak jestem skazany na jednego odbiorcę, ktory jeździ ciągnikami, albo drugiego, który ma mniejsza ciężarówkę, ale ten jest w ch*j niesłowny jeśli chodzi o termin odbioru. Już od dłuższego czasu bije się sam ze sobą, czy lepiej utwardzić podjazd i zostawić te magazyny co są, czy utwardzić tylko kawałek przy wjeździe i postawić silosy. Ten, który odbiera ciągnikami, to oczywiście ceny zawsze zaniżone strasznie, do tego przy próbkach wymyśla, jak np w tym roku, gdzie bardzo słabo z gęstością owsa, to doj**ali minimalną 50, a za każdy punkcik mniej -15zl/t. Delikatnie zmieniając temat - czekałem cierpliwie na jakiś przebłysk pogody - dwa razy wjeżdżaliśmy w pszenżyto, dwa razy było mokre i kombajn niedomlacal dość sporo, do tego w polu mokro, siadał moment. No i w międzyczasie owies wykosilem, a pszenżyto stoi. Pogody jak nie zapowiadali, tak nie zapowiadają. Miała być teraz na weekend - już zmiana, może w połowie tygodnia. Myślicie, że to już moment, kiedy trzeba wjeżdżać jak tylko nie będzie padać, i ratować, co się da, nie patrząc na wilgotność i straty? Mam 8ha, tydzień temu nie było nic porośniętego, ale nie wiem ile gringo wytrzyma, jak w praktyce długo potrafi wytrzymać taką pogodę - wszystko stojące. Parę razy w perspektywie tygodnia pokazywali poprawę pogody, i zmieniali za każdym razem. Dosłownie codziennie/co drugi dzień pada. W okolicy obszarnicy wszyscy jeszcze mają setki hektarów, mniejsi trochę lepiej, ale z kim nie rozmawiam, to każdy jeszcze ma w polu mniej lub więcej zboża. Ostatnio w owies wjechali z dużego gospodarstwa (mają suszarnie), to widziałem, że przejechali dwa razy i koniec koszenia - znajomy mówił, że owies miał koło 20.
  21. 👇chyba nie ma dekli. A taka jedna część o regularnych kształtach mogę wysłać bez problemu. Dobra. Postaram się spiąć w sobie i popakowac. Co dam radę spakowac, to wrzucę tutaj Chcesz? Na widoku 3 wisza
  22. Niby mam, ale zaczep to raczej coś, co zostawię sobie.
  23. Hahaha już widzę minę przełożonych jak do służbowego auta ciągnę wiertarkę i kartony, a na drodze przy kontroli drogowej - "potrzyma Pan tu palcem, to skończy się na pouczeniu" 😅 A może taka skrzynie komuś? Chyba jutro na złom zrobię mały kursik
  24. Wiem, sam też często odpuszczam niektóre rzeczy bo ludzie nie wysyłają. Ale 👇 Problem u mnie największy jest z czasem. Żeby to jakieś pierdoły były, małe gabarytowo, czy lekkie, ale weź taka wiertarkę w coś zapakuj. Napewno w 1rbh bym się nie wyrobił. Może po sezonie będzie czas. To samo tyczy się rozbierania - wolałbym sprzedać w całości, mniej zarobić, ale też zaoszczędzic czas. Mam np conajmniej kilkadziesiąt kg kabli aluminiowych i takich jak linka a'la miedziano jakaś tam, nie znam się, ale nie wygląda to ani na miedź, ani na...w sumie to nie wiem na co. No i pewnie jakbym pozbył się izolacji byłoby jakiś pieniądz, ale nie mam ją to kuźwa czasu. Dzwoniłem do kolesia, co ogłaszał się, że skupuje, to tylko większe ilości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v