Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Z czego jest ten przewód?
  2. Tam jest tylko jedna spawarka na zdjęciu. Czerwone to prostownik magnuma. 8145 jest, ale jeszcze nie na złom
  3. U nas najbliższy skup, to też 700netto (min. gęstość 68). Mam podobny problem - miejsce, gdzie mam magazyny jest w głębi podwórka. Z drogi musiałbym utwardzic dobrze koło 100m drogi, do tego wjazd nie za szeroki, bo pomiędzy budynkami. No i tak jestem skazany na jednego odbiorcę, ktory jeździ ciągnikami, albo drugiego, który ma mniejsza ciężarówkę, ale ten jest w ch*j niesłowny jeśli chodzi o termin odbioru. Już od dłuższego czasu bije się sam ze sobą, czy lepiej utwardzić podjazd i zostawić te magazyny co są, czy utwardzić tylko kawałek przy wjeździe i postawić silosy. Ten, który odbiera ciągnikami, to oczywiście ceny zawsze zaniżone strasznie, do tego przy próbkach wymyśla, jak np w tym roku, gdzie bardzo słabo z gęstością owsa, to doj**ali minimalną 50, a za każdy punkcik mniej -15zl/t. Delikatnie zmieniając temat - czekałem cierpliwie na jakiś przebłysk pogody - dwa razy wjeżdżaliśmy w pszenżyto, dwa razy było mokre i kombajn niedomlacal dość sporo, do tego w polu mokro, siadał moment. No i w międzyczasie owies wykosilem, a pszenżyto stoi. Pogody jak nie zapowiadali, tak nie zapowiadają. Miała być teraz na weekend - już zmiana, może w połowie tygodnia. Myślicie, że to już moment, kiedy trzeba wjeżdżać jak tylko nie będzie padać, i ratować, co się da, nie patrząc na wilgotność i straty? Mam 8ha, tydzień temu nie było nic porośniętego, ale nie wiem ile gringo wytrzyma, jak w praktyce długo potrafi wytrzymać taką pogodę - wszystko stojące. Parę razy w perspektywie tygodnia pokazywali poprawę pogody, i zmieniali za każdym razem. Dosłownie codziennie/co drugi dzień pada. W okolicy obszarnicy wszyscy jeszcze mają setki hektarów, mniejsi trochę lepiej, ale z kim nie rozmawiam, to każdy jeszcze ma w polu mniej lub więcej zboża. Ostatnio w owies wjechali z dużego gospodarstwa (mają suszarnie), to widziałem, że przejechali dwa razy i koniec koszenia - znajomy mówił, że owies miał koło 20.
  4. 👇chyba nie ma dekli. A taka jedna część o regularnych kształtach mogę wysłać bez problemu. Dobra. Postaram się spiąć w sobie i popakowac. Co dam radę spakowac, to wrzucę tutaj Chcesz? Na widoku 3 wisza
  5. Niby mam, ale zaczep to raczej coś, co zostawię sobie.
  6. Hahaha już widzę minę przełożonych jak do służbowego auta ciągnę wiertarkę i kartony, a na drodze przy kontroli drogowej - "potrzyma Pan tu palcem, to skończy się na pouczeniu" 😅 A może taka skrzynie komuś? Chyba jutro na złom zrobię mały kursik
  7. Wiem, sam też często odpuszczam niektóre rzeczy bo ludzie nie wysyłają. Ale 👇 Problem u mnie największy jest z czasem. Żeby to jakieś pierdoły były, małe gabarytowo, czy lekkie, ale weź taka wiertarkę w coś zapakuj. Napewno w 1rbh bym się nie wyrobił. Może po sezonie będzie czas. To samo tyczy się rozbierania - wolałbym sprzedać w całości, mniej zarobić, ale też zaoszczędzic czas. Mam np conajmniej kilkadziesiąt kg kabli aluminiowych i takich jak linka a'la miedziano jakaś tam, nie znam się, ale nie wygląda to ani na miedź, ani na...w sumie to nie wiem na co. No i pewnie jakbym pozbył się izolacji byłoby jakiś pieniądz, ale nie mam ją to kuźwa czasu. Dzwoniłem do kolesia, co ogłaszał się, że skupuje, to tylko większe ilości.
  8. A może spawarkę komuś? Ja na niej zaczynałem, także się nie wypowiem nic o niej, bo się nie znałem. Od tego samego wujka wzięta. Mówił, że elektroda 2.5 idzie. Zakres ma chyba do 120A. Ciężka. Też za stówkę bym oddał. @6465 A co już w te tereny nie jeździsz? Zebrał byś zamówień, zgarnął prowizje i porozwozil ludziom
  9. Bardzo mocno się pilnowałem, żeby nie zwozić nic że złomu. Sprzedawałem, kasa w kieszeń i do domu, żadnego zwiedzania ostostatnio wywiozłem parę akumulatorów, chłodnic. Dołożyłem 7dych i kupiłem nowy aku. Aaaaaa sorry jak dla kumpla złom wywoziłem, to co lepsze kawałki sobie zostawiłem, to jak liczyłem na szybko, to gdzieś z 200kg wyszło
  10. Tutaj wrzucę. Parametry oczywiście z przymrużeniem oka. Raczej nie. Nie chcę mi się pier**lić z pakowaniem tego. Ale jak pisałem wyżej - jakby na parę rzeczy znalazł się chętny, to mógłbym sobie zrobić wycieczkę. Tylko żeby coś zostało, a nie, że stracę cały dzień, zarobię 200zl, a 150 wydam na gaz 😅 Genów nie oszukasz
  11. Zdjęcie się nie zaladowalo, ale chodzi Ci o te szara? A może ktoś chce wiertarkę stołowa eurotec dp201. Nadaje się raczej głównie do drewna. W metalu przy mocniejszym przyciśnięciu moment staje. Sama wiertarka powiedziałbym, że nówka, pomimo że ma kilka lat już. Kupiłem kiedyś od wujka. U niego prawie nic nie robiła, a ja jak ja z 10razy użyłem, to max. Oddam za stówę. Zdjęć nie wrzucam, bo robi obecnie za wieszak i niewiele jej widać, a nie chce mi się z niej sprzątac 😅
  12. Z podwórka i dwóch garaży 7ton wywiozłem, ale dalej nie mogę przez cały warsztat na luzie dojść od drzwi do regału 😅 Ojciec pewnie się zawinal na myśl o porządkowaniu tego, co naszparowal przez całe życie Co to? k**wa lepszy nie jestem. Takie o koło od rozrzutnika sobie zostawiłem 🤦
  13. Tak też sądziłem. Łudziłem się, że to może jakaś ultra rzadka przekładnia do tentegatora, albo innego bulbulatora, warta krocie. A może na coś takiego jacyś chętni by się znaleźli? Mam k**wa za mało pomieszczeń, żeby zrobić z tym porządek. Przez cały dzień 2 półki uporządkowałem. Najgorzej, że dużo rzeczy jest takich, że albo nawet nie wiem od czego to jest, albo wiem i wiem że za ch*ja nigdy mi się do niczego nie przyda, ale żal sprzedać, a już całkiem na złom wywieźć, bo a nuz się przyda. Tak jak k**wa robiłem taka ramkę, żeby ściągnąć kosole w małym zetorku, bo przy sprzęgle mi się rozlamala i nie mogłem znaleźć nic odpowiednio grubego, no i gdzieś wygrzebałem pręt 30x30, to jak głupi z pół godziny łaziłem szukałem czegoś innego, bo szkoda na taką pier**le taki ładny pręt 😅 na koniec spierdolil mi się na nogę i palca połamał 🤦
  14. Porządków ciąg dalszy. Prosto na przyczepkę z tym?
  15. Osobiście nie miałem przypadku, żeby przez odmianę biło ziarno. Albo za mocno klepisko podociągnięte, albo ziarno wraca drugi raz na młocarnie - np dziura w zbiorniku. Tak było u mnie. Ale ja to tak raczej za dużego doświadczenia nie mam
  16. A co za kombajn? Poprzetracane, tzn zmielone ziarno?
  17. Kosilo u nas sporo różnych bizonów i kilka mercatorow i straty po bizonie były zdecydowanie mniejsze. Na przestrzeni kilkunastu lat kilku gospodarzy miało blisko mercatory - jeden psuł się, z tego co widziałem jak u nas kosił - porównywalnie do bizona - zawsze coś. Jeden sąsiada bardzo ładny, naprawdę prezentuje się super, nie słyszałem też żeby miał poważniejsze awarie, ale jak u mnie kosił, to miał bardzo duży problem z ustawieniem go - po jego koszeniu miałem murawę na polu (zresztą jak i po pozostałych, nie wiem czy to byla tylko kwestia ustawienia kombajnu, ale bardzo dużo gubiły). No i ostatni nabytek jednego z sąsiadów - no ten to się psuje na potęge z tego co widzę. Żeby nie było - sam mam bizona, kupionego od znajomego, który miał być w takim super stanie mechanicznym, tylko blacharka do ogarnięcia, a okazał się paździerzem jakich mało (choć w tym sezonie i tak mniej się psuje od tego ostatniego mercatora). Z takimi starymi sprzętami to loteria niestety. Jak coś ma pod 50lat, to wszystko może się zdarzyć. Sam dla bizona dałem szansę, ale jednak chyba za dużo jest do zrobienia w nim, żeby doprowadzić go do dobrego stanu. Także zobaczymy na przyszły sezon chyba też trzeba będzie szukać czego i nie wiem, czy iść w stronę jakiegoś małego dominatora, czy szukać po prostu zadbanego bizona.
  18. Że też nie padło najważniejsze pytanie - ile? W ogóle jak jest z awaryjnoscia tych swiezszych bizonów w porównaniu ze starymi? Coś tam jest poulepszane, czy mniej się psują, bo są mniej wyeksploatowane po prostu? Poza hydrostatem oczywiscie
  19. Nie tylko krowiarze oglądają wschody słońca. Ja tam osobiście zawsze lubiłem robotę przy zwierzętach. Tylko zawsze szkoda mi ich była jak na rzeź się sprzedawało. Ja to chyba tak trochę do Greenpeace bym się nadawał, gdzieś tam do drzew się poprzykuwac i takie tam 😄 Zawsze lubiłem - może dlatego tak to wspominam, bo już przy nich nie robię prawie. 😅 Ile dajesz? Tylko u mnie ciężko z wysyłką - przedpluzki czekają już w kolejce - zapakowałem w jeden karton, ale k**estwo ciężkie i się rozlazi. Najlepiej jakby odbiór osobisty, albo gdzieś w promieniu 100km mogę przy okazji podrzucić - bo to i trochę długie i ciężkie. A może zbierzcie się w kilku chłopa autem z przyczepka i przyjedźcie, jakaś wyprzedaż zrobię. Albo zebrać więcej zamówień w jednym kierunku, tak żeby opłacało się dzień tracić, to gdzieś powiedzmy wpromieniu 300km mógłbym się wybrać sam autem(z przyczepka w razie potrzeby)
  20. Raczej staram się na spokojnie. Z głodu nie zemre, jak go nie zbiore, interesu też nie będę musiał zwijac. Tylko takie sezonu sprawiają, że człowiek zaczyna się zastanawiać po co się szarpać z tym tak. Koło domu mam zebrane, to tutaj przygotuje pod siew, a na tamtym kawałku zobaczę. Jak zabiore, to posieje. Jak nie zbiore, to walić to
  21. A widzisz - Tobie została jakaś resztka, a mi praktycznie całe, tyle co dwa razy robiliśmy podejście, to tylko przekoszone mamy. Ostatnio jak deszcz zgonil z pola, to kolega mówił, że wioskę obok tylko pokropiło i po deszczu kombajny znowu w pole wyjechały. A u mnie k**wa na pusto ciagnikiem koleiny ciałem w polu i drzewa poprzewracalo.
  22. A będzie w czymś lepsze od tego zaczepu?
  23. Dolny w sensie ten szary od ciągnika? I tylko go przykręcić w mieście tego starego? Tam kurcze za masywnie zaczep nie wygląda. Tzn z tego rozrzutnika. A bo tak w ogóle od zaznaczonego miejsca zaczep idzie do góry. Poziomo jest tylko w tym miejscu, gdzie te stare ucho jest przyspawane. A jakby tak je obciąć, przykręcić (i trochę bym posmarkal elektroda) a z tyłu dać jakiś podkład pod zaczep - jakaś lage, do której przykręcić/przyspawać koniec tego zaczepy? Czerwony to ten zaczep, niebieski to dorobiona laga, pomarańczowe to śruby.
  24. Pytanie. Jak ogarnąć taki zaczep? Kupiłem z takim jak na foto, no i dolna połówka mi się na koniec wożenia upierdolila. Śruby wiem, że ch*ja by dały, także spusccie na to kurtynę milczenia. No a teraz mam trochę czasu, bo o wjechaniu w zboże mogę zapomnieć, to bym gnój i gnojówkę wywiózł pod ozimine i przetalerzowal chociaż. No i jak to zrobić, żeby było w miarę dobrze? Rozrzutnik nie wyjeżdża na droge. Taki mały, jednoosiowy. Rocznie może że 20rozrzutnikow wywożę. Myślałem jakby te pozostałość ucha up***dolic i w to miejsce wspawac odcięty zaczep od starego rozrzutnika? Tylko trzeba spawać od dołu, a że mnie uj nie spawacz. Mam też jakieś zaczepy dolne z ciągników jak coś do wykorzystania. Tylko rozrzutnik jeden zawieszany, drugi ciągany. Kompletnie nie mam pomysłu co z tym zrobić, a przydałoby się ogarnąć. Sprawa nr 2 - myślicie, że wał do pługa w postaci jednej oski od talerzowki zdał by egzamin, czy nie bardzo?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v