Pewnie, że można rozmawiać. Na wolnych obrotach. Na wyższych można sobie co najwyżej pokrzyczec do telefonu. Mam 8145 i w uprawie, czy tam orce przy 1800obr, nie ma opcji żeby sobie swobodnie rozmawiać przez telefon, czy myśleć o słuchaniu radia. Często pożyczam od wujka 914, to jest w nim zauważalnie głośniej niż u mnie.
Tylko raz byłem w tym ciągniku u kumpla, jak szukałem dla siebie czegoś i powiedziałbym, że nie jest tak rozowo. Wiadomo, że jest sporo ciszej niż w zetorku, ale myślałem, że różnica będzie większa.
Na 20ha, jeśli nie mam drugiego ciągnika, który mógłby zastąpić w razie awarii podstawowy, to biorąc pod uwagę, że to ciągniki ~30letnie, wybrałbym jednak to, co prostsze i mniej kosztowne w naprawie. Nie dlatego, że uważam, że Zetor/ursus jest w czymś lepszy niż case, ale to już staruszki i nigdy się nie wie do końca w jakim stanie jest taki ciągnik.