Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Była sobie kiedyś taka panna u nas, miała 16 lat. Pruła się na potęgę. Kiedyś z kuzynem z nią gadaliśmy na jakiejś imprezie, rozmowa z nią zawsze szybko schodzila ja jeden temat. No i kuzyn jej wmówił, że ma taką pale, że jak mu staje, to krew mu odpływa z mózgu i traci przytomność 🤣 oczywiście uwierzyla Wiele lat później chajtnela się z kumplem ze wsi. Oczywiście na srajbukach misiaczki, buziaczki, serduszka. Kolega chyba nie wie, że dziewczyna ma przebieg większy jak passat B4 kombi w dieslu, jeżdżący na granicę
  2. daron64

    Porównanie opon

    To taniocha 👍
  3. daron64

    Porównanie opon

    Może odpisze, to się dowiemy.
  4. daron64

    Porównanie opon

    @mateuszom306 A gdzieś Ty tak tanio znalazł? Jak sobie patrzę na 460/85/34 to za taurusu wszędzie właśnie minimum jakieś 2800, a bardziej markowe to kosmiczne ceny mi pokazuje.
  5. Miałem odpisać i zapomniałem Ze znajomych po studiach technicznych nie skyszalem żeby ktoś miał problem ze znalezieniem pracy. A nie wszyscy byli asami. @Juanm Z niewolnika nie będzie pracownika. Tylko często idąc na studia nie do końca człowiek wie jeszcze co chciałby w życiu robić. Co tak naprawdę go mocno interesuje. Ja na studia, które mnie interesowały się nie dostałem (co w sumie na dobre mi wyszło, bo nie wiem co ja bym teraz oo nich robił), a z dwóch pozostałych kierunków wybrałem ten, który mnie w sumie mniej interesował. Teraz pracuje jeszcze w zupełnie innym zawodzie, którego absolutnie nie brałem pod uwagę ani w szkole średniej, ani na studiach. A żeby było śmieszniej, to jestem że swojej pracy bardzo zadowolony. Często się ponarzeka, ale naprawdę jest dobrze. I robota i ludzie itd. Czasem jak widzę połowicę jak wraca styrana psychicznie z pracy, to mi jej żal. Ja po najgorszym dniu w tej pracy nie byłem taki dobity, jak ona po przeciętnym w swojej. Do tego zarabiam prawie ponad półtorej rażą tyle co ona i moge swoją robotę pogodzić z gospodarką. Ale morał z tego taki, że nie każdy potrafi na sto procent powiedzieć co by chciał robić, a często to czego pod uwagę nie brał wcale nie musi mu nie dać jakiegoś spełnienia, czy zadowolenia. A do tego studia, a praca i obowiązki z nią związane to jednak dwie odmienne rzeczy.
  6. Coś jak zajeżdżasz do znajomych, a tam wszystko nieskazitelnie czyste wszystko sterylne, że z podłogi koło kibla można jeść, oni mówią, że przepraszają za syf, bo nie zdążyli posprzątać, albo jak chude laski narzekające, że są grube itd. Chłopak chyba nie widział zdjęć, które ja wstawiałem
  7. No i u mnie popadało. Dzwoniłem do domu, to ponoć mocno. Aleeee żeby nie było za różowo, to kaucja w aucie złapałem, nowa opona na zlom
  8. A będzie miał może ktoś w najbliższym czasie jakaś przyczepkę samochodowa? Nic specjalnego nie będę szukał, ot cos do okazjonalnego użytkowania. Jakiś złom wywieźć sobie, coś czasem przywieźć. Nic poważnego. Byłaby ciągana przed sedana 140KM/~1300kg. Albo chociaż doradzicie na co zwracać uwagę przy kupnie, bo jak patrzę na ceny nowych, to niektóre niby wyglądające lepiej są tańsze od słabszych itd. Kolejna sprawa - jeszcze nie mam założonego haka. Na co przy tym patrzeć? Czy brać co tam najtańszego będą mieli?
  9. @Agrest chyba ostatnio szukał, to powinien być w temacie.
  10. daron64

    gospodarstwo po ojcu

    Przeczytaj umowę, będziesz wiedział. Zależy co w niej jest zapisane.
  11. daron64

    Dłuta

    A mi w ubiegłym sezonie pekly dwie sztuki. Czerwone z koniczynka? Z dwóch zespawalem jeden i teraz narazie 8ha przeżył jeszcxe
  12. Trochę zabawy nie stanowi problemu. I tu i tu muszę trochę materiału kupić (tzn sama blachę mam), także jeszcze muszę przemyśleć. A i zależy mi żeby to już było na wieki.
  13. O żeś Ty, faktycznie. Myślałem z początku, że wszystko w stronę piły, ale to by było bez sensu. Ehhh. To pomyślę jak to zrobic
  14. No wlasnie wszedzie pisze, że gryka taka wrażliwa na mróz, a tu w jednym artykule że może przetrwać do wiosny i żeby nie czekać że załączaniem na wiosnę, bo wtedy rusza z kopyta i może być problem
  15. A i wrócę jeszcze raz do swojego pytania, bo chyba nikt nie odpowiedział. Miałem tam grykę/gorczycę/rzodkiew, stalerzowalem to raz. To co powschodzilo stalerzowalem drugi raz. Teraz w pszenzycie widzę, że znów powschodzilo. Miejscami, ale trochę tego jest. Z tego co wyczytałem, to pisza, że gryka może przetrwać do wiosny i że "Substancje, które są polecane do zwalczania np. rdestów to m.in.: chlorosulfuron, tifensulfuron metylowy, prosulfokarb, diflufenikan." Przy gorczycy piszą, że nie lubi przymrozków i jest zagrożeniem dla roślin jarych (tylko słabo u nas z tymi przymrozkami) A o rzodkwi nie znalazłem nic. ktoś coś podpowie że swojego doświadczenia?
  16. Umknał mi wczoraj Twój post. Jeszcze jak jest jakaś konkretna robota, to można robić, ale tak to dramat. Pojechałem w końcu po polu trochę polazilem i zawinalem się do mieszkania. Jak zasnąłem chyba koło 18, tak do prawie 6 rano jak zabity W teorii to tyle to ja wiem. Chodzi mi bardziej jak to na praktykę przełożyc?
  17. Co do rozrusznika to nie przyjrzałem się dobrze jak rozbierałem. Rozkręcam i czuję z bitą mi na nogę spadło. Dobrze, że pod dotyk stół nie pojechali bo bym pomyślał, że coś może że stołu zsunalem tylko A co do krajzegi - czy 50m to dużo? Jak się za młodu stali przy tej pile, to wydawało się całkiem dużo 😃 do tego jeszcze dla dziadków drzewo, dla ciotki itd. Czyli pewnie więcej wychodziło tego cięcia, ale ciężko mi określić dokładnie ile. Wymienić chciałem, jak już mam wszystko na wierzchu tak przy okazji. Co do blatu, to myślałem, że dam po prostu większą szparę z boku, ale może faktycznie trzebaby było zrobić wstawkę z drzewa. Na paski? Panie ile to przerabiania, samo zdejmowanie szajby już mnie przeraża A jaka powinna być szpara w koło piły? Z tego co pamiętam, to nigdy nie zrzuciło pasa, tylko się ślizgał. W ogóle można przy sobie zrobić osłonę, żeby ją całą zasłonić? Chodzi mi przy krajzedze. Przy silniku byłaby odkryta. Czy powinna być przy krajzedze odkryta właśnie żeby mogło sobie zrzucić pas? Czy raczej jak to by wrogami przy takich ruchomych częściach - musi być zakryta?
  18. Nic praktycznie. Od siewu puszczał się chyba 3razy delikatny deszczyk. Wczoraj mialo padać, to pokropiło 5minut, dosłownie. Te wszystkie opady to tyle, że asfalt zmoczyly.
  19. Ten hamulec ma taką fachową nazwę, czy z rozpędu użyłeś słowa synchronizator? U mnie jest podobnie generalnie - jadę i chce zmienić bieg, to dopóki trzymam sprzęgło to mogę wrzucać, co mi się podoba, ale jak puszczę sprzęgło (np wysiadam z ciągnika) to po ponownym wciśnięciu jest problem, właśnie wajcha od reduktora muszę popracować(ale wybić mogę bez problemu). Tzn mam powiedzmy na I, chce wrzucić bieg i nie idzie, to wybijam I i delikatnie II, albo R, z czasem to tak już czuć do którego momentu muszę próbować wbić odpowiedni zakres. Mam tak od początku, a ciągnik kupowałem z osobami, które jeżdżą na co dzień ciężka seria od wielu lat. Pewnie trzeba by się za to zabrać, ale zawsze jakoś brak czasu. W czasie jazdy np po drodze problemu nie ma, że zmiana biegów -podwójne sprzęgło, miedzygaz.
  20. A jeździłeś już kiedyś innym ciągnikiem z ciężkiej serii? Tzn chodzi mi o to, czy masz porównanie co do pracy tej skrzyni biegów?
  21. daron64

    Ceny usług 2020

    To po co to robisz, skoro uważasz, że na tym tracisz? Gdzie tu sens
  22. Jak u kogoś pada, to pewnie tak, u nas sucho no nic, czekamy. A co z tą gryka/gorczyca/rzodkwia?
  23. Nie wytrzymałem do "po weekendzie" i pojechałem dziś na pole. No i wygląda to tak. Co tu się odpier**lilo? Ścieżki miejscami są normalne, a miejscami wyglądają jakby mi ziarno tam wylatywało, choć parę razy sprawdzałem i nie leciało po zamknięciu lejków. Na górkach nic praktycznie nie wzeszło jeszcze. Chodzę po polu i k**wa nie wierzę - najebane mijakow jak diabli, do tego te ścieżki i wygląda jakbym w co drugim przejeździe strzelił mijaka. Zaczynam się bardziej przyglądać, a większość tych niby "mijakow" to jakby mi rzadki zanikały. Nie wiem czy widać to na zdjęciach dobrze - leci sobie rządek, a tu nagle się przerzedza i zanika, potem gdzieś się pojawia i znowu zanika. Grzebałem w ziemi trochę, tam gdzie nie powschodzilo, to takie ziarnka wygrzebałem. To na zdjęciu to akurat siane 16wrzesnia.. susza? Słabo zagęszczona ziemia? (Ale w jednym miejscu jest, 10cm dalej już nie ma) Siew za płytko/głęboko? Czy gdzie szukać przyczyny? Czy po prostu czekać cierpliwie? Jakby tego było mało, to miałem na tym polu grykę/gorczycę/rzodkiew. W lipcu to wszystko stalerzowalem, powschodzilo trochę to znowu to przeleciałem talerzowka, no i orka, uprawa, siew. Myślałem, że sprawa załatwiona, a widzę że od groma mi tego powschodzilo kolejny raz. Załatwię to czymś, czy będzie problem? Teraz wracam, to jeszcze dla zboża sąsiada się przyjrzałem. Nie wiem czy siak pszenicę, czy pszenżyto. Działka zaraz obok mojej. Ziemia taka jak u mnie na lżejszych kawałkach
  24. Pomyślę jeszcze, to i tak gdzies pewnie w listopadzie będę chciał może zacząć. Dzięki za rady
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v