Ehh i bądź tu teraz mądry co robić. Pod koniec przyszłego tygodnia pokazują jakieś opady, ale raczej nic pewnego. Tylko jaka ilość miałaby tutaj sens, jak do tej pory, nie licząc azotu z npk przedsiewnie i tego w oprysku, dostalo ~140kg N i jakoś za ciekawie to ono nie wygląda. To co na zdjęciach powyzej, to takie lepsze kawałki, a mam i takie o, jak poniżej. Myślę, że na 8ha, to gdzieś bity hektar jest takiej chujni. A reszta to myślę, że ponad połowa takie, jak na fotowyzej i część taka pośrednia. Czyli generalnie bez szalu i dlatego nie wiem co z tym robić.
A jeszcze jedno zdjęcie już jako taka ciekawostka - co daje wapno. W tym miejscu co na foto, miałem najsłabsze pH z całego swojego pola. Bylo 4.2. Zboże w tym miejscu całkowicie zanikało. Wschodziło normalnie i w pewnym momencie zaczynało żółknąć i nie było kompletnie co zbierać - jak spalone roundupem. Poszło tu dwa lata temu gdzieś 4-5ton Morawicy i co roku od 3lat z ręki sypie po tych najgorszych plackach po troszkę wapna granulowanego, gdzieś że 120kg - 150 kg na ~30-40arow. No i po tych 3latach zboże mniej więcej tak wygląda. Wiem, że jest cały czas mało szalowe itd, ale jeszcze te 3lata temu nie byłoby na zdjęciu kompletnie nic. No ale to mówię - to taka ciekawostka, a dla mnie swego rodzaju wskaźnik, co daje wapnowanie.