Kurcze mieszane mam odczucia co do tego swojego gringo. Niby miejscami źle nie wygląda, ale są place, gdzie jest w cholerę bledsze. Do tego pomimo jesiennego oprysku i wiosennej poprawki sporo zielska jest, do tego pierdzielony owies głuchy. Gdzieś na pół hektara jest go od groma. Generalnie jak chodziłem po polu, to poza tym co wyżej i tym, że jest dość nierówne, to nie ma tragedii, ale jak patrzę na zboża dwóch sąsiadów, go wydaje mi się, że mają dużo większa obsadę niż u mnie. U mnie co prawda dopiero wyłażą kłosy, a u sąsiadów już powychodziły, ale tak jakiś słabiej to wygląda u mnie dużo. No i jak patrzyłem po klasach, to strasznie nierówne - w jednym miejscu 17pieterek, zaraz obok 13, w innym miejscu 15, ale kłos chudziutki, obok za to kłos piękny, gruby - wyciągam go -11pieterek.