Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. No nadmiar wyszedł. Teraz jeszcze rozebrałem i zebrałem smar - bez efektu grzeje się. Przejechałem z 10arow to nagrali się tak, że rękę z 5sekund można na nim utrzymac Łożysko jest nie kryte, nie było smaru, taki a'la olej tylko
  2. No i co teraz Rozkręcić odjąć smaru?
  3. Panowie, szybkie pytanie. Wczoraj na sieczkarni rozwaliło nam się łożysko. Kupiłem nowe, razem z obudową. Założyliśmy wczoraj, wszystko chodzi leciutko. Dziś rano go odpaliłem pochodził z 15minut ja wolnych obrotach - zimne wszystko. Wyjechałem w pole i po pół godziny obudowa jest taka dość ciepła już (z drugiej strony całkiem zimna) dobilem smaru jeszcze i jadę kawałeczek dokoszeb, zobaczyć czy się grzeje dalej. Co się mogło stać? Wałek dostał po d*pie? Łożysko (wachliwe) naszło bez problemu, na oko nie było widać żadnego skrzywienia, jajka itd.
  4. U mnie jeszcze dość dobrze się owies trzyma, tylko miejscami się pochylił, ale jeszcze na spokojnie do zebrania. Na tym co zostało mam w sumie jedno miejsce gdzie leży, ale to taki placek z 10arow. Ale wydajności nie ma z tego co widzę, a skosilismy najlepiej wyglądający. Żeby było parę dni ciągiem pogody, to by ogarnął się na spokojnie, a tu dosłownie co drugi dzień pada. Wczoraj jak zjeżdżaliśmy z pszenżyta rozmawiałem z sąsiadem, który kosił pszenicę, to mówił, że ma 15. O nic, trzeba iść do kombajnu, dziś sam jestem. Jak nie popada, to jak rosa zejdzie trzeba wyjeżdżać pyrkac sobie powoli
  5. Ja tam generalnie czepliwy nie jestem, no ale tak samo jak ja szanuje pracę usługodawcy, to niech i on szanuje moja i nie robi na odpier**l. W sumie tylko raz poprosiłem sąsiada żeby jednak zjechał mi z pola - nie mógł sobie poradzić z ustawieniem komabjanu, ja go nie sprawdzałem, a ten po skoszeniu pół hektara wysypał mi parę worków na przyczepę..a po drugim zbożu, które było naprawdę za***iste, wyszło na przyczepie o połowę mniej niż powinno. Potem oczywiście na polu pięknie, zieloniutko. No ale to taki skrajny przypadek byl
  6. W tamtym roku potrzebna była na szybko gotówka, to zaraz po żniwach po 500netto sprzedałem 🤷 w tym roku ciekawe czy będzie co sprzedawać - wjechaliśmy wczoraj w pszenżyto, to raz że mokra ziemia - strasznie się kopaliśmy, a dwa że zboże nie było suche. Niby się kurzyło za kombajnem, ale w zbiorniku wilgotne i kombajn niedomlacal. Przejechaliśmy w owies i tu już ok, ale szczęście w nieszczęściu - łożysko na sieczkarni się rozleciało, ale w porę zauważyliśmy. Tyle, że Jechać, rozebrać, pojechać po części, wrócić, złożyć i już dzień się skończył. Także bilans na dziś to pszenżyto parę razy objechanie i owies 1.5ha skoszone. A ja dziś już możliwy deszcz, a na jutro to już pewny. Potem ma być niby od połowy tygodnia pogodniej, ale temp w dzien poniżej 20stopni..
  7. Niektórzy może faktycznie szukają uja do d*py, ale jak ktoś przyjeżdża do mnie na usługę, ja za kombajnem patrzę, a tam w rozgarniętej słomie w kwadracie 10x10 znajduje 20ziaren, to co - mam mu nie zwrócić uwagi, żeby zmienił ustawienie, bo się jeszcze pan usługodawca obrazi, bo on mi przecież łaskę robi, że mi kosi? Ja to generalnie poza gubieniem o nic się nigdy nie czepiałem, nie robi mi różnicy czy jest nisko, czy wysoko skoszone, a ile ktoś czasu kosi, to też indywidualna sprawa kombajnu i operatora. A w jakimś temacie o kupnie kombajnu, ktoś napisał coś w stylu - a dla siebie jak kupujesz, to inaczej liczysz? Moje zdanie jest takie jak Twoje, ale ludzie różnie na to patrzą. Mam w okolicy kilka dużych gospodarstw z kombajnami od kilkuletnich, do naprawdę dużych nowych sprzętów i różnie to wygląda po koszeniu. Też już się zastanawialiśmy z chłopakiem, który u mnie kosi, z czego to wynika? Czy to jest na zasadzie, że każdy zdaje się już tylko na wskazania elektroniki? Zwłaszcza w jednym gospodarstwie, takim kilkutysięczno hektarowym, to bywały lata, że była kilka tygodni po żniwach istna murawa
  8. Wjechaliśmy zobaczyć jak pszenzyto. Można jechać po linę Taka to pogoda u mnie
  9. U mnie w zagodnowce standardowego, to jak warunki są ok, to super robi robotę na kamieniach, ale jak jest sucho, to w najcięższych miejscach wyplyca strasznie, w skrajnych przypadkach wyrzuca z ziemi
  10. No to ja identycznie. Raz wyjechaliśmy, to było mokre. Było to jednego dnia po południu, a dzień wcześniej wieczorem sąsiad kosił, a jak my zjeżdżaliśmy, bo mokre, to on kończył. Dziś pogoda, dużo kombajnów kosi, to nie mam kombajnisty, sam nie pojadę, bo kontuzja. I tak sobie żniwa lecą. Zobaczymy czy jutro pogoda wytrzyma. Pszenżyto wygląda ok, jeszcze postoi, byle nie zaczęło porastać. Owies narazie tylko na dołkach się chyli, ale jeszcze wszystko do odratowania. Wystarczyłoby parę dni pogody.
  11. @Runder Zacytuję siebie z innego tematu, bo akurat też i tym dziś rozmawialiśmy. Faktycznie staruszek. Jak na polskie warunki, to powiedziałbym raczej, że bardzo świeży komabjn
  12. U nas różne są. We wsi te moje 30 ha to największa gospodarka. Też niby dużo kombajnów, ale z mniejszych każdy pilnuje sobie. Za mocno nikt nie chce jeździć na usługi. Coś bardzo opornie ten sezon letni mija. Jak się wkurwie, to trzeba będzie chyba zacząć dopłaty tylko uprawiac i trochę na zdrowiu psychicznym odpocząć
  13. A jeszcze co do hektarów, to może w waszym regionie 15 ha ornego to dużo, ale u nas raczej to nic specjalnego
  14. Powiem Ci, że jakbym miał usługę naprawdę pewna, bym nie myślał o swoim. Pisałem jak chyba rok przed kupnem kombajnu objechałem 13osob - wszyscy bliżsi, lub dalsi znajomy, z którymi raczej dobrze żyje - wszyscy odmówili. Duze kombajny to w zasadzie w całej gminie ma dwóch gospodarzy + jedno gospodarstwo kilkuset ha i dwa gospodarstwa >1000ha ( jedno to w sumie nawet kilka tys ha). Z tych gospodarzy to większy niedawno dopiero sobie rzepak skosil, drugi nie wiem czy u siebie kosił, bo robi na usługach w jednym z tych dużych gospodarstw - swoją drogą kiedyś do niego dzwoniłem, to też odmówił. Znam właściciela tego największego gospodarstwa i też miał kiedyś podesłać mi jeden kombajn - jak łatwo się domyśleć nie podesłał. Innego roku właściciel tego paruset ha gospodarstwa (wynajmują kombajny, firma przyjeżdża do nich specjalnie koło 200km na 2-3komabjny) podesłał mi jeden i nawet przyczepę pożyczył, czym uratował mi dupe. Ale w tym samym roku 2ha pszenżyta przeorałem, bo nie udało się zebrać. Naprawdę jakby sytuacja z usługami była w moim rejonie lepsza, napewno bym nie myślał o pierdoleniu się ze swoim kombajnem, ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz.
  15. Nie czepiam się, pytam z czystej ciekawości - jak to liczysz? Aż tyle wychodzi u Ciebie usługa? U mnie zbytnio nie ma usługodawcy, to kupiłem sobie małego piasta na własny użytek, a ładowałem cyklopem - tir na dzień sam rozwioze. Dane ze strony agroloku dla polcalcu i dla Morawicy. Na internetach gdzie indziej dla morawicy podają reaktywność w okolicach 70%. Polcalc Skład % : CaO: >50%, CaCO3: 93- 98%, Reaktywność: 100% Morawica Skład % : CaO: 50-53%, CaCO3: 94-98%, MgO: 1-2%, Reaktywność: >90%
  16. No u mnie niestety cały czas są ważniejsze wydatki. Przyczepa i żmijka w planach są, ale kiedy uda się je zrealizować, to ciężko powiedziec Nad silosami też się zastanawiałem, ale jakbym jeden budynek trochę podlatal, to miescilbym się że wszystkim pod dachem. Ale to z kolei turem na tira nie załaduje i jestem skazany na jednego odbiorcę. Silosy i żmijka załatwiłby sprawę. No ale jak że wszystkim - zawsze coś pilniejszego jest.
  17. Kiedyś jak wszyscy w domu byli, to ojciec tylko kursował z przyczepami. Jedną podciągał, brał drugą, my z bratem w paręnaście minut zwalilismy i robota szła. A teraz? Wszystko samemu. Wszystko na akord bo czasu nie ma. @marian7k Z mojego doświadczenia - żadna. Sporo osób chwaliło tu yr.no u mnie osobiście zbyt dobrą pogodę zawsze pokazywała. A te wszystkie Interię, TVN, meteo to na dzień do przodu nie są w stanie zaprognozowac. Ile razy z rana pokazują na kolejny dzień pogodę, a po południu już deszcz. Albo ostatnio pokazywali, że po południu już po deszczu, a lało całą noc. Ja te wszystkie prognozy bardzo orientacyjnie traktuje. No chyba, że jakas długotrwałą zmiana pogody, że na tydzień pokazują np samo słońce. Ale jak takie może będzie padać, a może będzie słońce, to szkoda nerwowo
  18. daron64

    Autosan D35m

    Zrobiliście mi dzien 😅
  19. Koszenie to pół biedy. Powoli bym sobie kombajnem pyrkal, najgorzej rozładować. W wywrotce zjebało się gniazdo siłownika i wszystko ręcznie trzeba, a nie wiem czy dam radę tak skakać po przyczepie. A o usłudze, to raczej można zapomnieć . Raz, że nie mam przyczep tyle, żeby nadążyć odbierać od większego kombajnu, a dwa, że u nas raczej wszyscy są do tyłu z koszeniem wlasnego
  20. daron64

    Autosan D35m

    Rozważania jak na forum, nie wiem, 3cio klasistow
  21. A u nas w końcu wczoraj od rana nie padało, dziś od rana pogoda ma być cały dzień. Można by było ruszać próbować, a tu kombajnista pracuje cały dzień, a ja wczoraj sobie na noge upuscilem kawał pręta stalowego i palucha połamałem. Jak tu teraz kosić? Jak rozładowywać? A na jutro oczywiście już możliwy deszcz pokazują, bo przecież dwa dni pogodne pod rząd to już za duzo
  22. Chłopie, popatrz na moje zdjęcia z tego jednego pomieszczenia w garazu. Ja nawet w większości nie wiem od czego to są rzeczy 😅
  23. Wczoraj wjechaliśmy przekosic pszenżyto (mokre) to bizon na zjeździe z górki ciał koleiny. Miejscami trzeba będzie bardzo uwazac
  24. Tak mi się wydaje, bo używaliśmy takiego przerobionego na przyczepę jednoosiowa. Adapter i łańcuchy były zdjęte. Adapter pojechał już dawno na złom, a te łańcuchy były pod wiatką od zawsze. Także raczej napewno są od niego. Jakby było zaintereswowanie poważne, to oczywiście mogę je dokładnie zmierzyć, rozwinąć itd. Narazie tego nie robię, bo są w kupię, to łatwiej mu je przenieść gdzieś. Rozrzutnik o taki o był ( zdjęcie ukradzione)
  25. Jeśli tak wprost liczyć, to przy 200ha trochę może to jednak potrwać. 200x300/400zl, od tego odjąć paliwo, swój czas, albo zapłatę dla kombajnisty i wychodzi, że sporo lat musi taki kombajn pracować, żeby się zwrócić. Inna sprawa jak ktoś ma kasę i po prostu zmienia kombajn dla siebie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v