Kosilo u nas sporo różnych bizonów i kilka mercatorow i straty po bizonie były zdecydowanie mniejsze.
Na przestrzeni kilkunastu lat kilku gospodarzy miało blisko mercatory - jeden psuł się, z tego co widziałem jak u nas kosił - porównywalnie do bizona - zawsze coś. Jeden sąsiada bardzo ładny, naprawdę prezentuje się super, nie słyszałem też żeby miał poważniejsze awarie, ale jak u mnie kosił, to miał bardzo duży problem z ustawieniem go - po jego koszeniu miałem murawę na polu (zresztą jak i po pozostałych, nie wiem czy to byla tylko kwestia ustawienia kombajnu, ale bardzo dużo gubiły). No i ostatni nabytek jednego z sąsiadów - no ten to się psuje na potęge z tego co widzę. Żeby nie było - sam mam bizona, kupionego od znajomego, który miał być w takim super stanie mechanicznym, tylko blacharka do ogarnięcia, a okazał się paździerzem jakich mało (choć w tym sezonie i tak mniej się psuje od tego ostatniego mercatora). Z takimi starymi sprzętami to loteria niestety. Jak coś ma pod 50lat, to wszystko może się zdarzyć.
Sam dla bizona dałem szansę, ale jednak chyba za dużo jest do zrobienia w nim, żeby doprowadzić go do dobrego stanu. Także zobaczymy na przyszły sezon chyba też trzeba będzie szukać czego i nie wiem, czy iść w stronę jakiegoś małego dominatora, czy szukać po prostu zadbanego bizona.