Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Ten spaw to on tam najmniej trzyma i jest w najlatwiejszym miejscu Dzięki, spróbuję następnym razem. A jak będę wracał elektroda, to nie "nagoni" górki? Tak, ten większy jest do niej
  2. Chcesz, to Ci go obmierze
  3. No to już wolę niech mi dychę mniej przeleje i sobie kupi, jak mam jeszcze z listem na pocztę lecieć powiedzcie czemu mi taką wysepka na koniec wychodzi? Za szybko odrywam elektrodę? Powinienem troszkę dalej jeszcze pociągnąć? wziąłem przyvzepilem go na ściski, szczeliny (bo brzegi polokragle) pociągnąłem elektroda 3.2, a potem 4 na trzy. Od spodu niby szło ok, ale wygląda mało estetycznie, zebrałem troszkę wszystkie górki, może jeszcze pociągnę dla oka dwa spawy, żeby lepiej wyglądało, choć nie wiem kto miałby tam zaglądać pod zaczep 🤷 Jak tylko te dwa są rozmiary, to chyba 16. Taki jak do wszystkich starszych wiertarek. Jak kupiłem nową wiertarkę, to uchwyt jest już na mniejszy kluczyk
  4. A k**wa zapomniałem o kluczyku 🤦 leżą chyba że dwa, a do nowej celmy i tak jest inny, mniejszy. Sorry nawet mi nie przeszedł przez myśl, żeby go wrzucić. Kartony się w końcu na coś przydają, wszystkie zawoziłem na wieś. Moja Natalia się że mnie śmiała, że jestem wielbicielem kartonów 😅 A jak w paczkomacie było? Tzn nie była pogniecioną nigdzie paczka? Bo jak wkładałem, to troszkę musiałem upychac A kasy to tam sobie odlicz na ten kluczyk jak będziesz przelewał
  5. No ale jednak "troszkę" więcej ode mnie spawasz, więc i zakup bardziej uzasadniony
  6. Mi trochę szkoda tyle kasy na jakieś okazjonalne lepienie. Może kiedyś. Heh też miałem zdjęcia. To jak wyglądał spaw to jedno, ale ciekawe jestem jakbym go przecial jak by to wyglądało. W sumie z tych rzeczy, które kiedyś tam spawalem, to urwało się jedno ucho od łańcuszka od bron. Teraz je spawalem, to patrzę, a tam żadnego przetopu - to co się przykleiło do ucha i do ramy, to trzymało.
  7. Właśnie jeszcze nie plan na ten tydzień to zorac. Ale mam nadzieję, że zanim skończę urlop, to już będzie rosło
  8. O tym samym pomyslalem, że jeszcze założę linkę za zaczep. Pany powtórzę pytanie. 5dych z wysyłką to uczciwa cena, bo będę pakowal i po południu wysyłał. Nieużywane że 30lat, leżało w garażu.
  9. @kizak Nie żeby coś, średnio mi się widzi ciągnięcie na łańcuchu rozrzutnika. Nie chcę mi się na siłę szukać wymówek, ale tak na szybko: - płytę mam daleko od samochodu, drogi, potencjalnych osób postronnych - droga na pole idzie tylko przez moją ziemię - nigdzie na drogę nie wyjeżdżam - to mały rozrzutnik, mniejszy od czarnej białostockiej, także i ciężarów dużych nie bedzie. Wiem, że zawsze akurat może się zdarzyć "coś", ale to trzebaby było nic nie robić, a i tak nie miałbyś pewności, że się nic nie stanie. Żeby nie było - wiem, że najlepiej byłoby podjechać do fachowca, wiem że zawsze jakieś ryzyko jest. Jakby to był większy sprzęt, albo jakbym wyjeżdżał nim gdzieś na drogę, to sam bym tego nie robił. A co do urwanych zaczepów - kiedyś pożyczyłem od wujka rozrzutnik 6t, ciągnę go 8145 i nagle jeb - zaczep pękł, kilkadziesiąt metrów od drogi asfaltowej. Co się okazało - nie zauważyłem, że zaczep był przez poprzedniego właściciela już latanym i pękł obok spawu. Wolę nie myśleć, co by się stało jakby został mu na asfalcie - przecinalem drogę tylko w jednym miejscu, więc zostałby w poprzek drogi 😮
  10. Kurcze jeszcze przez tego połamanego palucha nie wróciłem do pracy i tak sobie mysle - córa odprowadzona do szkoły, do znajomego zawiozłem kilka rzeczy do zrobienia, pogadaliśmy, siedzę kończę kawę, idę zaraz muszę jedną rzecz do wysyłki znaleźć, potem zaczep spawać, w sumie nigdzie nie muszę się spieszyć. Kuźwa, przez ostatnie lata już zapomniałem, że praca na gospodarce może być całkiem spoko, jak masz tylko to do roboty i nie trzeba wszystkiego robić na akord i latać na złamanie karku, bo zawsze mało czasu. Żeby jeszcze tak cały czas wypłatę z roboty przysyłali, to można się w rolnictwo bawić 😅
  11. Robię sam i nikt mi się nie kreci wkoło. A powiedz jak mam gdzieś zajechać rozrzutnikiem z urwanym zaczepem? Zobaczę jak to wyjdzie. Samobójca też nie jestem, jak będzie lipa, to będę myślał co dalej. Jak trzeba było przyspawac łapę od wspomagania do mostu, to wziąłem przywiozłem znajomego (zajęty niestety). Żenie żaden spawacz. Spawarkę kupiłem, żeby nie musieć z każdą pier**lą jeździć prosić się, żeby ktoś poratował. Proste rzeczy sobie sam spawam, jak coś konkretnego, czego boję się podjąć, to zawożę do znajomego. Ale z roku na rok mniej takich rzeczy się trafia. Jeszcze kwiatka jakiegos wstawię Znajomy,co spawa wszystko elektroda - też o nim kiedyś pisałem, wszystko potrafi zrobić, dorobić, polatać, pospawać, wytoczyc itd, wziął kupił sobie jakas spawarkę inna, ale nie pamiętam czy to mig był, to mówił, że uczy się od nowa spawać, ale zarzucił to i dalej spawa wszystko elektroda tylko.
  12. Ty jeszcze sporo spawasz, w porównaniu do mnie. Ja to wiesz, jak coś się urwie i trzeba przyszwajsowac, albo raz do roku jak coś robię Ot i mnie załatwiłeś. Teraz będę się bał cale szczęście, że ten rozrzutnik to mały taki i na drogę nie wyjeżdża. W najgorszym wypadku po polu będę musiał go szukać. No to wezmę przyspawam, dopier**le jedna śrube i zrobię dwie obejmy z profili ależ już widzę oczyma wyobraźni jak to będzie pięknie wyglądać 😄
  13. Spoko, tylko patrzę w apce a tam, że paczka od wczoraj już w paczkomacie i się wystraszyłem, że może coś z wysyłką spieprzylem i paczka poszła nie tam gdzie trzeba 😅
  14. U nas Daniel, to normalnie - jak mnie nie ma, zawsze matce wniesie paczkę do garazu. Jak nie ma nikogo, to wie, przez które drzwi może wejść do piwnicy i tam zostawia
  15. No to będziemy rzeźbić dzisiaj. Najgorzej, że to spawanie do góry nogami. Jak takie rzeczy spawasz? Kładziesz się obok? Podnosisz jak najwyżej? Ja staram się zawsze tak sobie organizować robotę, żeby spawać w poziomie(tu niby też w poziomie, tyle, że do góry nogami) Już w inny sposób ni ch*ja mi nie idzie. Zawsze jak mam coś takiego do zrobienia przypominam sobie takiego Krzysia, co nam coś kiedyś w przyczepie spawal (już pisałem o tym chyba), no i ojciec do niego, że może Krzysiu spróbujemy jakoś odwrócić, przekręcić? Krzysiu spojrzał na ojca - a ty myślisz, że co? Że sobie, k**wa, w stoczni statki przewracalismy, jak nam nie pasowało? W ogóle wzmacniać to jeszcze jakoś? Jakaś śruba, czy obejma w koło zaczepu?
  16. Ja też staram się wszystko do paczkomatu zamawiać, albo DPD. Mamy zajebistego kuriera - Daniel. Do rany przyłóż i wszystko można się dogadać. Smieszkuja, że DPD, to skrót od DanielPaczkeDostarczy
  17. @6465 @jahooo U siebie w apce mam, że paczki wydane do doręczenia, więc raczej napewno dziś dojdą. @ZetorMisio Twója paczka ma status, że gotowa do odbioru juz
  18. Tzn od dołu zaczepu, przetloczenie dory do metalu, płaska strona do dołu.
  19. Obie poszły paczkomatem, to myślę, że napewno. Jak coś kupuje i jest wysłane przed południem jednego dnia, to następnego jest prawie zawsze już dostarczone do paczkomatu. Stojak wszedł na luzie, wiertarkę musiałem troszkę upychać, ale mam nadzieję, że mocno nie oberwała w transporcie
  20. @Belarus820 Jak ja z talerzowka musiałem stamtąd uciekac, kombajnem nie wiem czy cokolwiek by ujechał teraz. No ja po części owsa rozwiozlem gnojówkę i przytalerzowalem - super poplon mam, zboże częściowo leżało i motowidla obijały ziarno, takze jest murawa 🤦 Wczoraj stalerzowalem po pszenżycie, no i dziś na kawałek koło domu, obok tego, gdzie gnojówkę wywoziłem, zacznę wozić gnój. Do końca tygodnia pokazują pogodę, to chciałbym to zorac wszystko (10ha) Potem niby parę dni deszczu i znowu pogoda. No ale z tymi ich prognozami nie ma co planować. Najgorzej z tą wodą, bo i pole reszta raczej podeschnie ja spokojnie żeby zorac, to te zalane miejsca nie ma szans. No i nie wiem co teraz robić, czy jak będę siał, to siać i mieć poszatkowane pole, czy zostawić i ewentualnie posiać w późniejszym terminie
  21. On pisał odnosnie takiego zespolonego rozrzutnika z z ładowaczem (jak w linku, do którego się odnosił) a nie cyklopa solo. Chyba
  22. Jak było dostępne w sklepie to kosztowało 30zl. A tu materiał, wycinac, wytaczać. Więcej zachodu jak to warte. A takie żeliwo, czy ch*j wie co, idzie czymś pospawać? Bo dla teścia pękło na 2czesci, może da radę to uratować
  23. Wiem czym się różnią, chodziło mi bardziej o opinię kogoś, kto tej samej klasy ciągnikiem jeździł na dobrych(tzn z dobrym bieżnikiem) diagonalnych i radialnych i ma porównanie. Bo większość to albo z łysych diagonalnych przesiadła się na nowe radialki, albo tyle wie, co przeczyta Od kiedy 8km od mojej wiochy chłopak otworzył wulkanizację, to nic większego jak koło od zgrabiacza nie latałem sam Pytanie ekstra - jaka wysokość ma bieżnik nowej opony? A co tam było do poprawek? Dwie sprawy. Zdjęcie nr 1 - to od kopaczki konnej do ziemniaków - dla teścia się połamało i odkręciłem mu od swojej, ale trzebaby bylo gdzieś to znalezc. Może ma kto na części taka kopaczkę? Sklepy obdzwonione - nie ma i nie będzie. Zdjęcie nr 2 i 3 - przyszło ucho zaczepu. Przyspawane będzie od dołu, tylko teraz tak - do metalu ta strona płaska, czy ta strona z "przetłoczeniem"? W jakim celu to w ogóle jest?
  24. Talerzowalem dziś jedno pole pod pszenżyto, to masakra. Każdy dołek, każda koleina, każda niezarownana dobrze bruzda - woda. Każda górka - masło. Na równym dość ok. To co w żniwa zostało nieskoszone - parę zalanych dołków - myślę, że z połowę zwiększyło swoją powierzchnię. Generalnie na 6.5ha przejechałem wszystko poza jakimiś 30 arami, gdzie woda stała. Gdzieniegdzie trochę się męczyłem, ale myślę, że poza tymi miejscami z wodą, do końca tygodnia powinno dać się zorac. A gringo, które zostało w dołkach - jeszcze nie porasta. Dzielnie się trzyma
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v