U mnie deszcz spadł dopiero za 4razem jak go porgnozowali. Ale od niedzieli codziennie coś tam popaduje. Bez ulew, wiec mam nadzieję, że będzie ok. Do końca tygodnia pokazują opady, a potem jakiś tydzień przerwy i skok temperatur na prawie 20st, także może będzie okienko na herbicyd.
Jakbym wiedział, że tak pogoda będzie, to walnalbym całość na raz.
Aaaa mam trochę mocznika. Tak że 125kg. Zostawić go na dolistne (tak planowałem), czy jak będę resztę saletry wysiewal to wrzucić na lepsze zboże?
W ogóle wczoraj siedzimy na stypie (babcia się zawinęła) i jeden sąsiad do mnie, że super sprawa ten deszczyk na mój nawóz. A drugi na to cos w stylu "no zwłaszcza na te zimnice", także jak widać ludzie to by chyba i do maja czekali z azotem. Oczywiście ten, co próbował medrkowac, to sam ma 1.5ha ornego, które ktoś mu orze, ktoś mu uprawia, ktoś mu sieje, ktoś mu rozsiewa, ktoś mu pryska, ktoś mu kosi. Ale do gadki najmądrzejszy 🤷