Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7858
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Zamówiłem sobie naklejki na case'a i pług bo chciałbym do jesieni go troszkę odmalować. Na pług miała być naklejka jak na nowszy tylko bez oznaczenia. Koleś napisał, że spoko. Przyszło o takie coś. Nigdy nie zamawiałem żadnych naklejek - robić duży dym o to, czy jak się zamawia nieoryginalne naklejki to nie ma co wybrzydzać? Ja wiem, ze to tylko stary ciągnik i jeszcze starszy pług, ale porysowana naklejka, powietrze pod literami, niewyraźne szczegóły (to dosłownie szczegół, ale razuu, tym bardziej że aparat mi wyostrzyl mocno - na żywo jest bardzo niewyraźnie), to tak trochę jednak niemsak jest
  2. Rok, cena? W zasadzie wszystko napisali wyżej. W zasadzie wystarczy wklepac w Googla case xxxxx agrofoto i jest sporo tematów i tej serii. Od siebie powiem, że moim zdaniem najważniejszy, niezależnie od ciągnika, jest stan elementów, które mogą być najtrudniejsze w diagnozie/najtrudniejsze w naprawie/najdroższe w naprawie. A przy starym zachodnim ciągniku jest to z reguły skrzynia i hydraulika. Ze skrzynią to wyskakujące biegi (czy raczej chyba częściej pisali o rekuktorze). Bardzo pracochłonne, trzeba cały tył w pył rozpierniczyc. Do tego brak części. Hydraulika to głównie o pulsującym podnośniku pisali. Jeszcze sprawdził bym wszędzie poziom i stan płynów - zwolnice, przedni most itd. Bo to też do tanich należeć nie będzie.
  3. @gustaww W ogóle nie szukam
  4. Jak zwykle- jak była cena to nie miałem czasu, jak mam czas to nie ma ceny. I tak całe życie pod górkę 🤦 może chociaż drobny wywiozę trochę porządku zrobić
  5. Ja to z motorów jakimś crossem po twardej drodze, jak jest że 25stopni powoli się turlać, oglądać jak ludziom zboża rosną to tak. A 200? Na co to komu 😅
  6. Nie żebym się czepiał, czy bronił bravy, ale nie napisał nic o tym, że jest super bezpieczny, tylko że czuje się w nim bezpieczniej powyżej 200 - ja zrozumiałem, że bezpieczniej w stosunku do motocykla. A wiesz, ja tam czuje się bezpieczniej w osobówce przy 200, niż na motocyklu przy 100 😅
  7. Czyli twierdzisz, że np te auta, po zdjęciu kagańca, nie zakręca się koło 300? https://www.olx.pl/d/oferta/audi-s6-435-koni-210tys-przebiegu-CID5-IDOVn7a.html https://www.olx.pl/d/oferta/bmw-seria-7-bmw-750i-bdb-stan-zadbana-full-versja-CID5-IDKLfjb.html https://www.olx.pl/d/oferta/audi-a8-d3-6-0-w12-long-lpg-CID5-IDPLggN.html https://www.olx.pl/d/oferta/mercedes-cl600-v12-147tys-km-amg-pakiet-430km-zamiana-CID5-IDPL9Ak.html Nie trzeba 200 jechać żeby z auta została kupka złomu. Chłopaczek od nas z roboty kupował nowe auto - E46, 2.0d. Przez telefon najważniejsze pytanie przed zakupem było dla niego "a 2xx pojedzie?". Jak ze mną jechał do roboty to też najważniejsze pytanie "a ile ma koni, bo kolega ma takie samo i jego tak się nie zbiera", "a bo ja miałem a4 1.8t zrobione na tyle i tyle koni i spokojnie 260jechalo. Ale to jak nim trochę pojeździłem i byłem go pewny". Generalnie chłopak zgrywa speca, a BMW (które ostatecznie kupił) okazało się, że ma j**nieta uszczelkę 🤷
  8. Pewnie np większe Niemce z V8, V12 po zdjęciu kagańca pewnie by się zakręcily w tych prędkościach. A jakieś sztuki w okolicach 40tez można kupić.
  9. To zrobiłem od razu - posprawdzalem, poodkręcałem wszystko, podokrecalem na nowo.
  10. Pomocy elektrycy. Wyjechałem sobie zetorkiem z garażu, bo parę pier**l jeszcze do założenia miałem. Odpalił (jak zawsze) od strzała. Na dworze go zgasiłem, odpaliłem jeszcze raz, zgasiłem. Wróciłem do niego gdzieś po godzinie - nic się nie odzywa. Tylko wskazówki opadają jak wciskam starter. Rozrusznik się nie odzywa. Hebel ok, pominąłem go - bez zmian. Wymieniłem wsuwkę - bez zmian. Miernik pokazuje. 12.8V. Na zwarcie nawet nie zaiskrzy. Cewka? Jak na złość drugi mam pożyczony
  11. Jeszcze zależy o jaki ciągnik chodzi. Może o taki
  12. W internetach każdy może osiągnąć co tylko chce. Kazdy moze być kim tylko chce - spróbuj 👍 Kurcze pamięta ktoś tego chłopaka, co to bez nawozów ponad 9ton pszenicy zbierał? Ciekaw jestem jak tam jego losy się potoczyły od ubiegłego roku. W tym temacie miałby godnego przeciwnika Jeździłem sobie po terenie, to w bardzo wielu miejscach w zbożach masa miotły. U znajomego wioskę obok haber pasami powylazil - myślałem z początku że któraś dysza mu nie pryskala, ale jak wyszedł ponad zboże wyraźnie, to tak nieregularnie, także nie wiem, co tam się wydarzyło. U jednego, który miał bezapelacyjnie najładniejsze zboże w okolicy (co roku ma bardzo ładne) - już część leży plackiem. A u nas zniwa to tak w najlepszym wypadku ostatni tydzień lipca się zaczynają. A tak to - kto dał azotu - super zboża. Kto nie dał - łatwo się domyśleć. Konczylem siano zwozić, to sobie popatrzyłem co tam się dzieje u mnie na lepszym kawałku. Borwo, gringo, gringo. Poprzeczniak w borwo jasny, bo to gringo było - na poorzeczniwki i pierwszy przejazd od trawy. Zielsko mocno nie ruszyło w stosunku do mojej ostatniej wizyty. Na drugi kawałek nie jadę, nie chce się denerwować. Moze przed samymi żniwami.
  13. Na czym byli? Byłem przedwczoraj - słabe. Nie masz czego żałować.
  14. No nie tak ostatnio - zaraz rok już będzie Skrzynia, skrzynia pośrednia, sprzęgło, zwolnica, hamulce, wom... Jeden z najlepszych zakupów na gospodarkę jakie zrobiłem. Chyba to i spawarka. Teraz żadnego większego remontu bez żurawia sobie nie wyobrażam. Mam czas to nie muszę latać po sąsiadach, sam ściągam/zakładam zwolnice, plecak itd. nawet skrzynie na żurawiu zjeżdżaliśmy. Coś, co moim zdaniem każdy powinien na gospodarce mieć. Zobaczysz, że to nie na jedną robotę. Mega przydatna rzecz. Naprawdę. A z robota nie przesadzaj. Mnie nigdy nie ciągnęło do mechaniki, bardziej brat się garnął do tego. Ale człowiek sam z tym został i chcąc nie chcąc - musisz sam robić, nie będziesz z każdą pierdoła latał po sąsiadach czy mechaników szukał. Tylko jakieś grubsze rzeczy typu skrzynia/silnik to biorę mechanika. A też nie z tego względu, że sam bym nie rozebrał, czy nie złożył, tylko człowiek tego nie robił i sporo takich sytuacji, gdzie coś składasz i orientujesz się, że nie jesteś pewny jaki gdzieś tam był luz(czy w ogóle), albo czy tak jak dana rzecz "chodzi" jest ok, czy to tak do końca być nie powinno, albo zwyczajnie często miałem tak, że dana część wydawała mi się jeszcze dobra, a mechanik patrzył i mówił wywalić itp. A co do zwolnić to Nie mogę zdjęcia dołączyć. Ależ to forum hula na operze 🤦
  15. daron64

    Nordsten ns 3030

    Pewnie dlatego, ze 🤔 Choć osobiście chyba wolałbym zrobić więcej obrotów - zawsze to większą próba, więc u dokładność powinna być wyzsza
  16. Całe szczęście, że politycy partii prawdziwych Polaków nie pija, bo inaczej byłaby to hipokryzja. Co oczywiście nie zmienia faktu, że tak robić nikt nie powinien
  17. Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie Dino otwiera się w miejscowościach gdzie były do tej pory 1-2sklepy nieduże, osiedlowe. Biedronka jednak w większych miejscowościach, gdzie było więcej ludzi i więcej sklepów.
  18. Tak jak wyżej pisali - zdecydowanie lido
  19. @robi57362 A ja nie twierdziłem że jest gorsza. Tylko jak tam chwilę u kumpla jeszcze siedziałem to nie wydawało się, że jest tyle ciszej. Dopiero jak trochę nim porobiłem to czuć faktycznie różnice Możliwe, narazie nie ma aż takiej tragedii, to póki co nie będę się za to zabieral
  20. A to już by jego trzeba było spytać. Płyny, filtry ma wymienione, parę rzeczy odmalowane, chłodnica po regeneracji, w kabinie parę rzeczy ogarnięte, nocuje pod dachem - narazie chyba nie ma powodów do narzekan Nawet do tego wyrobionego wybieraka już się przyzwyczaiłem. Tzn biegi ok, a reduktor ok oprócz sytuacji kiedy się zapomnę i chce szybko z zająca na wsteczny przerzucić. Przez dwa dni ostatnie co nim robiłem, w tym wczoraj sporo przod-tyl, to raz tylko musiałem ruszyć cięgłem. A tak jak na spokojnie zmieniam to nie trafiło się żeby się przyblokowało. Także biegi powiedzmy akceptowalnie - nic nie wyskakuje, nie ma problemów z wbiciem zadnego, wspomaganie leciutko, podnośnik chyba ok - nie faluje, balota na tym szpikulcu w zasadzie na gazie jałowym podnosi powoli, na wyłączonym silniku z czasem opadnie, ale nie że zgasze i po minucie już na ziemi - jak wychodziłem zrobić zdjęcie to parę minut kręciłem się coś po polu to nic nie opadło. Jak pojeździłem dluzej to w kabinie jednak podczas pracy jest wyraźnie ciszej niż w zetorku. Siedzenie po opuszczeniu też ok, ale ta regulacja amortyzacji ewidentnie nie działa, na tej wartości na której jest jest no ok, dopuki w ostre dziury się nie wjedzie. Silnik, który ewidentnie chce jechać - w zetorku to ten motor jest wręcz obrażony jak chcesz mu trochę dać po garach, a tutaj bajka. Już pomijam sam dźwięk, ale na wyższych obrotach no po prostu czuć, że jest czym jechać. Takze największym problemem wydaje się być to palenie. No ale tym to już po sezonie będę się zajmował. No i kilku miejscach się poci - wejście wału w przedni most, lewy przód - wyjście krzyżaka z mostu, prawa tylnia zwolnica przy kole (tu chyba najmocniej - jak Postal kilka dni, to na feldze i opinie był olej, spod kolektora z prawej strony, gdzieś tam w rejonie rozdzielacza. Ale to też po sezonie wszystko raczej.
  21. O to nie dobrze, znaczy historia słabo opowiedziana. Spoko, postaram się od teraz hamować swoje literackie zapędy 👍
  22. Trochę pojeździłem i już mogę powiedzieć, że to mój ciągnik. Już się z nim oswoiłem
  23. @slawek74 masz troszkę krótszy tekst do ćwiczeń W temacie siana. Po robocie pojechałem jeszcze na wieś zwalowalem resztę siana, sąsiad sprasował wszystko, no i biorę się za wożenie - na jutro pokazują możliwe przelotne, a na wtorek burze. Zrobiłem jeden kurs. Ułożyłem z tego pryzmę, jadę po drugi, a matula "ale Darek - nie możemy układać pryzmy". Dlaczego? "Bo musi odparować". Mówię, że przecież jest suche jak pieprz - sąsiad nawet mówił, że za suche, że źle się prasowało. Co na to matka? "A bo u Kowalskiego siano leży na polu". No tu już nie wytrzymalem - to czekaj sobie aż Kowalski będzie zwozil. Odczepilem przyczepy, ciągnik pod dach i zawinalem się do domu. Żeby jeszcze ten Kowalski to był jakiś taki gospodarz, że wszystko na tip top ma, a to papruch taki. Ty sobie żyły wypruwaj żeby się wyrobić z robota a tu się okazuje na końcu, że to co sąsiad robi jest ważniejsze. Ehh. Nawet się k***a napić nie mogę, bo we wtorek mam badania. Idę zajem chociaż złość 🤦
  24. No niestety tak mam 🤷 ale jak pisałem - jak Cię to drażni zawsze można moje posty zwyczajnie zignorować 👍
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v