Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7870
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Internet w rękach ludzi zakochanych bezgranicznie w PiS i widzimy w tym wątku co się dzieje. A tak bez przytyczek teraz. Po co Ci broń?
  2. Czyli jednak płacą Ci za trollowanie
  3. U mnie brat ma 38 w tym roku i już praktycznie cały siwy. Gdzie mama ma 60 lat i mało co siwych, a ojciec jak miał 56lat, to też mało co siwych. A fajki to już całkiem inna historia. Matka kuzynki paliła mniej niż mój dziadek i zmarła na raka płuc. Dziadek naprawdę na potęgę palił i żadnych widocznych prodlemow z układem oddechowym. Ojciec palił do 40ktoregos roku życia i zmarł na raka.. skóry.
  4. Po części napewno. Ale np mój dziadek - z gospodarki, gdzieś do 60roku życia chlal na potęgę, jeszcze ja pamiętam jak go ojciec chodził po rowach szukać, do tego paczka fajek to było mało i do 80w dobrym zdrowiu dożył. Dopiero jak poszedł na operację z okiem, to zaczęło mi się zdrowie pierniczyc, ale to dosłownie ostatni rok życia tylko.
  5. Nie wiem czy chłopak sprawdzał, czy on je kupował, czy po prostu tak mi palnal. Ale po co miał kłamać? Mógł w ogóle nie odpisywać, napisałem mu w wiadomości, że nie jestem zainteresowany kupnem. U nas w wiosce jest jeden po 80. Kiedyś w milicji trochę, malutka gospodarka i od kiedy ja pamiętam to był sołtysem, teraz radnym. Popiernicza po wiosce non stop. Znam wielu 60latkow, którzy już gorzej od niego wyglądają. To samo ojciec znajomego koło/po 70 juz, a wygląda na 50pare. Żadnego siwego włosa, zmarszczek glebokich itd, a z gospodarki chłop. Geny. No ja właśnie też mam cultory gdzieś z 2013, tylko mało jeźdzone. Ale ciągnik praktycznie cały czas na dworzu stał, no i tam nie ma kompletnie żadnego śladu na nich. Na ursusku ojciec zakładał kormorany, gdzieś myślę ~2005 roku to tylko tyle, że na klockach krawędzie się zaokrągliły, gdzieś skaleczone troszkę itd. ale żadnego pęknięcia. Jak z zetorka barumy ściągałem, to nie wiem ile miały lat, ale zjechane strasznie, a guma tylko ciut ciut popękana, ale nic głębokiego. No ale to jeszcze stare opony, więc podejrzewam, że i jakość inna. Ja tak będę się przymierzał na jesieni albo do przyczepy, albo do opon do ciągnika, to jak gdzieś zobaczę cos firmy, która mnie potencjalnie interesuje, to staram się dowiedzieć ile to ma lat itd. A jakiś czas temu na YT oglądałem filmik, chłopaka, co pokazywał swojego 914 i na przodzie miał chyba bkt, to spękane też ostro, a ponoć miały 4lata Chodzi mi o to, że jedziesz asfaltem, zjeżdżasz i leśna żwirówka parę kilometrów przez las i nagle wioska, pośrodku niczego.
  6. https://www.olx.pl/oferta/opona-18-4-r34-mitas-CID757-IDI5IXp.html Przeglądałem sobie ogłoszenia i napatoczył i mi się. Nie zamierzam kupować, ale z ciekawości napisałem do sprzedajacego, czy znalazłby chwilę i napisał mi, kotry to mniej więcej rok. No i odpisał, że to 2010. Jak oceniacie stan gumy jak na 10lat?
  7. @Ursus932 3 Ciągniki, 2 opryskiwacze, rozsiewacz nawozu, wapna, agregat uprawowo siewny, pług, kombajn. To tyle co widziałem. Mieli polskie, ale systematycznie zmieniali i teraz wszystko zachodnie.
  8. Mam znajomego. Chłop ma chyba 42 lata, jego ojciec koło 70tki i z tego co widzę i co słyszałem, to się "młody" nie prędko doczeka przekazania gospodarki. A gospodarka niezła - ze 100ha, sprzęty używane, ale wszystko zachodnie, budynki ok itd.
  9. Jak nie jak tak. Z woli suwerena pełni te funkcje społecznie. Ja najdalsze pole mam z 600metrow od domu, jadąc naokoło, żeby asfaltem nie jechać, to może z kilometr i to już mi się dłuży. Jak po kultywator do znajomego jechałem 20km, to jechałem..i jechałem..i jechałem..tragedia no ale do dobrego się człowiek łatwo przyzwyczaja. My tak jakoś na wiosnę, czy na jesieni tamtego roku z wujkiem po drugiego wujka na Podlasie jechaliśmy. Chyba 7km lasem i nagle jebbbbb wiocha, nowe domy, nowe obory. Wujek mówił, że przez las chyba 2km na pastwisko krowy gonią.
  10. Ale wiesz, jak jest takim zapaleńcem, co to za zdjęcie z kaczystami zrobi wszystko, to może sobie siedzi cały dzień i napiernicza
  11. A czemu w Polsce nie siedzi? To jak z moim pytaniem - sam wyszukujesz treści, czy dostajesz gotowe paczki?
  12. Taaa. Pisałem jakiś czas temu jak kolega przywiózł swojego wujka, co chciał kupić ug2. Mówię znajomemu, że mam ug3, ale ojciec kiedyś podgiał go, ale naprostowal i oral normalnie prosto. Ja jedna odkladnie pogialem. No ale mówię, że jak chce 2skibowy, to będzie ok i że chce za niego 3stowy tak jak stoi, albo 4 i może zabierać kupę lemieszy do niego. Nowe płozy, nowe scinacze, nowe odkladnie od Atlasa. Kumpel, że gadał z wujkiem i że ok, ale czy może mi wujek zapłacić w dwóch ratach, bo czeka na rentę. No mówię spoko. Przyjechali. Jeszcze nie podszedł do pługa dobrze i już się targuje, że za dużo chce, że on gdzieś tam widział coś tam itd. No generalnie mnie wkurwił, ale mówie stary chłop, rodzina kolegi, nie będę robił dymu. Mówię, że jak nie chce, to nie zmuszam itd. No nie, on go weźmie. Ale k**wa zaczyna, że do nowych maszyn to dodają jeszcze łącznik centralny, a on będzie musiał jeszcze stówę wydać. Nóż k**wa, jakby to był obcy chłop to bymvmu kazał wy***rdalać. Ale kumpel zobaczył chyba, że jestem wkurwiony i sam go opierdolil. Dobra kupuje. Jeszcze pomóc im załadować, bo zamiast 7km ciągnikiem przyjechać, to wujek genialnie wynajął kolesia z przyczepka. No k**wa godzina z życiorysu żeby go podczepić, podjechać, załadować itd. Potem na te kasę jeszcze dłużej musiałem czekać. Idt. Strach pomyśleć jakbym sprzedawał np. ciagnik
  13. Marek- pytanie takie. Sam przeszukujesz pro pisowskie profile, żeby na rolniczym forum spamować bezmyślnie obrazkami, czy dostajesz gotowe paczki obrazków i screenów?
  14. Nie wiem czy widziałeś - na forum było kiedyś zdjęcie, nie wiem czy największego, ale napewno najlepszego chodowcy bydła na forum, jak był na wakacjach. Stwierdził w komentarzu, że wystarczy sobie dobrze rozplanować pracę i na wszystko jest czas. Później w trakcie rozmowy okazało się, że dobre rozplanowanie pracy znaczyło u niego, że rodzina rypala przy bydle, żeby on mógł na wakacje pojechać.
  15. Chyba było już tu wrzucane.
  16. Ja tam nawet jak blisko jadę coś oglądać, to dzwonię najpierw czy aktualne, umawiam się kiedy będę, a potem i tak przed wyjazdem dzwonię. Przecież mogło się stać cokolwiek - mógł sprzedać, mógł w szpitalu wylądować, mogło mu coś wypaść, mógł zwyczajnie zgubić mój numer i nie wiedzieć gdzie oddzwonić (sam mam czasem niezapisane numeru od znajomych nawet i się zastanawiam potem gdzie oddzwonić). Jechać kilkaset kilometrów i nie zadzwonić przed samym wyjazdem, to moim zdaniem pchanie się samemu w problemy. Pretensje do sprzedającego, skądinąd słuszne, są troszkę jednak dziecinne. Inna sprawa, że ja zawsze najpierw jadę oglądać i biorę jakaś kasę że soba. W domu sobie drukuje umowę przedwstępna. Nic to nie kosztuje, a oboje jesteśmy spokojniejsi. Ja, że jak mnie w ch*ja zrobi, to przynajmniej koszty mi się zwrócą, a on że jak ja jego, to coś mu tam zostanie. Najwięcej chyba przy ciągniku tysiaka dawalem. A wpisauje zawsze zadatek. Nigdy nie miałem problemów z tym, że ktoś kombinował. Nawet jak jakiś tańszy sprzęt u handlarza kupuje, to spisuje umowę.
  17. A czemu cwaniak? Bo sprzedał? Na tym handel polega. Co najwyżej trochę cham, że nie dał znać, że nie aktualne. A jak się jedzie w daleką drogę, to się dzwoni przed wyjazdem i potwierdza.
  18. Przecież on tu mało co o tym ciągniku pisze. Ludzie sami tworzą telenowele i mają do niego pretensje
  19. Taaa do dzików i saren kazania Kupiłem do 8145 szybkoobrotowy magnetona i było wszystko cacy, a tej zimy zaczął mi tak jakby bendiks odbijać. Nie wiem jak to opisać, kręcę chwilkę i jest ok, a potem takie zachhhhhh jakby tryby się nie zazębiały. Parę razy muszę próbować. Jeszcze nie patrzyłem co go boli. Ma gdzieś 2lata moze
  20. U nas 7011 miał często ciężko z UG 3. Zależy jakie koleś ma gleby. Ponoć od jakiejś wysokości lek wysokości przechodzi już w lek przestrzeni W robocie robili nam badania wysokościowe. Wszystko przeszedłem, kwitek jest. Żaden uj nawet nie spytał, czy przypadkiem leku wysokości nie mam. A mi słabo jak z ambony muszę zejsc 🤣 Bez kopania dołów się obyło? Jakbyś chciał te ciężka serie(starsza, nie mówię o xx34), to raczej w zetorka celuj, a jak ursusa to koniecznie z lepsza kabina. Czasem pożyczam od wujka 914 to w porównaniu do mojego 8145 jest naprawdę spora różnica w hałasie wewnątrz. No i jakiś ludzki fotel koniecznie i już można robić.
  21. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Musiałbyś mieć jeden 40, drugi 60 żeby Ci taką różnica wyszła w wadze. Czy przy innej gęstości proporcjonalnie więcej/mniej
  22. Blisko mnie mają takiego, albo 8260, to przez paręnaście lat był głównym na kilkuset hektarach. Z poczatku mieli koło 500ha i obrabiali to wszystko nim i do pomocy mieli belarusa. Potem dokupili mniejszego MF. Obrabialo to dwóch chłopaków. Jak szła orka, czy uprawa, to jeden jeździł w polu, drugi spał, tamten zjeżdżał z pola i szedł spać, to drugi wstawał. Tyle ten ciągnik stał, co jak się zmieniali. Teraz już mają większego konia pociągowego od jakiegoś czasu, kupili budynki na bazę, zatrudniają więcej ludzi. W sumie nie słyszałem, żeby coś poważniejszego w nim robiło. Opis? Mi tam cena się bardziej w oczy rzuca. Na grupie na FB koleżka chyba 912 za 25tysi poremontowanego nie może sprzedać. .
  23. Z początku miałem plan nagwintowac, tylko wydaje mi się że to jest dość twardy materiał
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v