Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. A czego takiego nie mogłeś dostać? Mamy 7011 od nowości, robiłem silnik/sprzęgło/skrzynie - nie było problemu z żadnymi częściami. Po uju to jest nabijanie się z kogoś w ten sposób.
  2. No właśnie taki był plan i na połowie by przeszło, ale to co wczoraj talerzowalem to nie ma szans - za dużo resztek na wierzchu. Moment by się zapychaly
  3. Mam chwilę na przemyślenie. A tak w ogóle ma ktoś doświadczenie w rzodkiew - jakby ją rzucił pod talerzówke (popuszczony lat i odchudzona) to powschodzi coś tam, czy za gleboko trafi?
  4. daron64

    Amazone za-u 1801

    @Kaszlak79właśnie z tego co czytałem wymienia sie całe talerze. Choć gdzie indziej znowu pisali o samych łopatkach 🤷 w ogóle łopatki są regulowane z tego co widziałem. @boxer1990 no rozsiewacz jest spory. Aż taki mi nie potrzebny, ale zawsze można zdjąć nadstawkę i już będzie trochę mniejszy. A jednak dwa bagi jak wejdą to już spoko w porównaniu do starego. Na sypanie więcej zresztą raczej nie mam ciągnika
  5. Taki był plan. Tylko ten jeden kawałek po talerzowce nie wygląda za specjalnie.
  6. daron64

    Amazone za-u 1801

    Właśnie tu niby całe talerze się wymienia. Znajomy nie wiedział dokładnie na ile rzuca, bo nie robił ścieżek. Trochę się boje, że łopatki mogą być już trochę zużyte i nie rzuci na tyle. Ale to na jesieni pod npk bez znaczenia. Jakiś worek saletry kupię i sprawdzę. Rozsiewacz dość duży i całkiem spora ta końcówka może być. W praniu wyjdzie
  7. daron64

    Amazone za-u 1801

    Zobaczymy co on tam warty jest. Boje się tylko czy te 12m rzuci - ścieżki robię i fajnie by było jakby dawał radę
  8. No co ja poradzę, tyle spalił 🤷 w środę przyjdzie tester uszczelki, to w czwartek jedno się wyjaśni i będziemy powoli wszystko robić. Znajomy w sumie mówił, że bardzo malo mu palił - do mtz miał porównanie. 👇 6ha, ten siódmy to to co mi w pszenżycie wymoklo. Obsuwa przez awarie zetorka. Część miala być obsiana na jesieni pszenżytem, ale że padła ta skrzynia, to małym mniej wyrobiłem ogarnąć. Teraz na wiosnę chciałem posiać rzodkiew oleista - nie do zbioru, tylko jako taki przedplon pod ozimine. Ale znowu - remont zetorka się przeciągnął, a zakup nowego opóźnił. No i tak zastał mnie czerwiec. Ale tak czy siak coś tam muszę rozrzucić w razie jakby kontrol miala być. Część (to co było zorane) to jeszcze raz talerzówka i można siać, ale to co nie zorane to to tak słabo wygląda. Mam dwa dni na zastanowienie się co, tym fantem zrobić.
  9. Czasowo nie mierzyłem, bo zjeżdżałem z pola, to stawałem talerzówka oczyścić itp. Zobaczymy, jak pogoda pozwoli, to te 6ha walne na raz i wtedy będzie jakis bardziej miarodajny wynik
  10. Wyszło z przejazdami, postojami, pyrkaniem na pusto niecałe 65L. Mocno go nie butowalem, ale tak jak dziś lekko też nie miał. Teraz mam do roboty i potem gdzieś w czwartek (jak pogoda pozwoli) jadę jeszcze raz talerzowac, to już nie będę robił żadnych przystanków itd, to zobaczymy jak wyjdzie. Ale wydaje mi się, że ostatnio lałem pod korek i teraz też 🤷
  11. Aha - zapomniałem - głębokości tutaj nie mierzyłem, ale generalnie jak kiedyś robiłem pomiary, to dobre 12cm brała @bratrolnika Nie, nic z tych rzeczy. Jakieś felgi tam różne są, alemto bardziej od przyczep. A do obwodu jeszcze kawałek, nie mieszkam przy samej granicy
  12. Teraz jest na jakieś 2.8m, coś tam dociazona troszkę jeszcze. Na 3.2 skajem talerze tyle co drapały, kolejny przejazd i tak trzeba było robic nakładki, a i tak tylko podrapane. Przynajmniej na mojej ziemi. Na lżejszej byłoby pewnie lepiej. Ludzie, to ciągnik a nie passat 🤦 nie jesteście nawet blisko. U mnie jak jeżdżę wzdluz to nie jest jakoś bardzo stromo, ale bardziej na bok jest dość pochyło. Paru kombajnistów pełne gacie miało. W uprawie najgorzej, że im wyżej, tym cięższa ziemia i podwójnie ciężko się robi. A tutaj, to tak jak pisałem - z górki/na rownym szedł 3/zając (tylko to już za szybko na nierównym polu). Pod górę w najcięższym miejscu trzeba było zejść do 1/zajac. Kurde nie mam na tym telefonie zdjęć jak tam wygląda. A co do gór, to w trochę innym regionie mieszkasz, więc "góra" u każdego z nas będzie oznaczać troszkę co innego
  13. W zetorku tylko raz sprawdzałem, ale nie pamietam w jakich to było warunkach. Także poważniejsze porównanie będzie dopiero przy orce. Ale generalnie case spalił mniej niż wziąłby zetorek. Talerzówka jest zwężona, jeszcze trochę dociazona i ustawiony max kat. W sobotę robiłem na mniejszym kącie i bez obciaznikow, to dziś miał wyraźnie ciezej. Wykopałem jakieś stare zdjęcia tego kawałka. Mniej więcej takie ukształtowanie terenu.
  14. Aż tyle to nie zalał. Choć w sumie jeśli zbiornik ma te 140l, jak piszą na internetach, to większość zrobiłem jeszcze na jego ropie
  15. Tutaj na dziurach to aż czuć jakby dobijało do końca, ale jak odbije do góry, to aż mi się nogi od podłogi odrywają. Ale od normalnej pozycji jak siedzę skok w dół nie jest za długi. Czyje się jak jakiś mały chłopiec, któremu ojciec dla pojeździć ciągnikiem 🤦 Dobra - konkurs. Ciągnik stalerzowal 2.5ha zarośniętej jesiennej orki, 3.5 ha niezerwanego zarośniętego ścierniska, 2x30arow co wymoklo i na tym 3.5hektrze dwa kółka drugi przejazd. Także łącznie powiedzmy, że wyszło jakieś 7ha + jakaś godzinka pyrkania na biegu jałowym i 3przejazdy na pole (łącznie jakieś 6km) Ile spalił? Dla zwycięzcy
  16. A co tu bajki opowiadać. Ja tam nie mam problemu z tym, że nie rodzi mi się najładniejsze, że wszystkiego nie wiem, że nie kupuje najlepszego najtaniej a nie sprzedaje najdrożej itd. A to nie tylko ludzie z miasta tak mają - z kolega z pracy rozmawiałem jakiś czas temu - zamierza małe gospodarstwo po rodzicach ciągnąć i jeszcze nie zaczął, a już wie, że z 10ha to na czysto 30tys na luzie wyciągnie rocznie 🤷 A co do sprzedaży, to brat tak kiedyś do mnie, że gorsze działki mu przypadły. To go pytam czy sądził, że jak nie chce gospodarzyć, tylko najpewniej opierdoli ziemię, ktora dostanie, to mam mu przepisać najlepsze orne? Potem ok, że niech będzie jak jest podzielone. Ale jak się dowiedział, że sąsiad pytał czy mu kawałka działki nie sprzedamy (siedlisko chciał sobie powiększyć) to nagle brat z bratowa, że oni jeszcze ta działkę by chcieli, bo to koło drogi, może.sie kiedyś wybudują. Mówię nie ma problemu, tylko na podział działki musicie nazbierać, bo to kawałek większej działki. Oni że spoko, a potem bratowa do matki, że jak już dzieliłem działki (jedna koło domu żeby budynki były na oddzielnej i druga co część dla brata ma iść - z własnej kieszeni) to czemu nie podzieliłem od razu i tej, która oni mają wziąć. Najlepsze, że każdy by chciał pieniędzy bez pracy. Jedna działka, która ma iść dla brata - na luzie do sprzedania dla sąsiada - w tym roku kupił zaraz obok, druga działka na spokojnie do wydzierżawienia, a za odpowiednie pieniądze może i do sprzedania dla tego samego sąsiada, a ta koło drogi na luzie dla.drugiego sąsiada - łącznie ponad 7ha - jakaś mała kupka pieniędzy mogłaby już z tego być. Ale to najlepiej jakby wszystko załatwił, a im przyniósł pieniądze w kopercie, albo jeszcze lepiej - spłacił ich. I wiem, że to tylko jedna strona medalu, że pewnie brat z bratowa to inaczej widza, ale aż przykre, że za coś takiego jakieś głupie wojny, nieodzywanie się itd.
  17. Co prawda nie pszenica, a pszenzyto, ale przy nawożeniu 400-450kg saletry w dwóch dawkach, przedsiewnie 300kg npk (w zależności jaki mają), 100kg kizerytu, dwa razy mocznik/siarczan/odżywki, skracanie + najczęściej jedna grzybowka,przy dobrym przebiegu opadów w najlepszych miejscach coś ponad 6t mi łapalo, ale ciężko powiedzieć ile dokładnie, bo zawsze średnia z całości tylko liczyłem, a mam i bardzo słabe kawałki. A tu masz "pochwalę się" jak pszenżyto po 300kg saletry + jeden oprysk mocznik/siarczan, bez ochrony wygląda. Przedsiewnie już nie pamiętam chyba 250kg npk, kizerytu w tym roku nie dawałem. Pierwsze 3 zdjęcia, to najlepsze kawałki słabszej działki. Pomysl, co się musi dziać w najgorszych miejscach. Następne zdjęcia to już koło domu - czyli lepsza działka. Ten ciemniejsze z pierwszych dwóch zdjęć to kwalifikat borwo (na drugim borwo i gringo), reszta swoje gringo rok po centrali, zaprawiane kinto. Generalnie bardzo rzadkie. Kłosy max w najlepszych miejscach 15pieterek, w średnich 13, a w najgorszych po 10 🙆 tyle, że koło domu bardziej wyrównane niż na tym gorszym kawałku. Także ten...jak pogoda pozwoli skosić, to na kredyty będzie.
  18. Aż tak to nie jak już go kupiłem to będę w to brnął Tylko na pokrętłem nie ma żadnej strzałki, a jak kręcę to nic się nie przestawia. Coś się zjebawszy? Już czytałem o testerach. A jeszcze na próbę wrzuciłem mu 3/zająć/zwalniacz - nie wywalało nic, a już mało mi nie zgasł. Ale jak stanąłem to wywaliło wężykiem. No nic. To co mam skończę bez katowania go, kupię tester i muszę wujka mojej Natalii uruchomić - niby najlepszy mechanik w okolicy, ale już po ludziach nie robi, ale może chociaż coś doradzi
  19. Więc tak - jadąc po równym, czy nawet pod lekka górkę - nic nie kapie, no może gdzieś tam czas od czasu, ale to dosłownie kapnie. Za to jak ma za ciężko pod górę, to wtedy z wezyka daje jak ze strzykawki. To samo jak dostaje w pizde i się zatrzymam - wywala wężykiem taka jak pianę - spieniany płyn, bez oleju. Jadąc z tą talerzówka 8km/h - 2/zajac/zwalniacz - nie dzieje się nic. Nawet 2/zajac/przyspieszacz - nic. Dopóki ma stosunkowo lekko. Już pod górke większą 2/zajac/zwalniacz - wyrzuca, ale już 1/zająć/przyspieszacz - nie wyrzuca. To samo np jak z przy małych obrotach zapuszczę talerzówka i dodam dopiero gazu - wyrzuci. Czyli w skrócie - obciążony, ale nie ma mocno ciężko - nie wyrzuca w zasadzie nic. Jak dostaje mocniejsze obciążenie chwilowe - mocna górka, za mały gaz przy zapuszczaniu talerzówki - wyrzuca dość mocno. Jaka diagnoza?
  20. ch*ja - żaden nie wysłał. To jest mechaniczny reduktor - troszkę za słabo sprzęgło wcisnąłem i już troszkę zgrzytał. Na górki napewno większej (i cięższej nie trzeba). Pod spodem zdjęcie jak on wygląda. Kręcę pokrętłem z przodu - nienawidzę różnicy w pracy fotela i nie ma zresztą żadnej srltrzalki na tym pierścieniu. Boczna regulacja to muszę przod do dołu opuścić (jest tylko albo do góry albo do dołu) a ryl muszę podnieść, bo jak opuszczę, to przód jest za wysoko i jeszcze gorzej mi do pedałów sięgać. Zobaczę jak go rozgrzeje co będzie. Narazie jest taka o temperatura. Jak mu dałem na swoich górkach to podskoczyła na kreskę wyżej i wtedy chyba wyrzuciło. W ogóle nie jest to za niska temperatura? A w ogóle w domu próbowałem odkręcić termostat - nie ch*ja, śruby jak zaspawane. Na klej wzięte? Jakaś chemia to trzeba potraktować? Boje się, żeby ich nie pourywać. Od razu jak na zdjęciach widać - tapicerka jest domeną. Co idzie z tym zrobić? Kupić taką do oklejania, czy nie będzie to się trzymać i poza tapicerem nie ma ratunku? To tam jest szkiełko? Nie widziałem. Ja leje tak aby na kratkach był płyn to od takiego stanu wywaliło tak że 3litry A temperatura, jak ma lżej to wygląda tak. Jak dostanie po garach to wskakuje na te kreske wyżej i tyle
  21. Niby z ludźmi sprzedaje - w kilka osób wszystko ogarniają
  22. A tu nie wiem w sumie nie próbowałem bez sprzęgła - zmieniam że sprzęgłem
  23. Nie sądzę. Tu jest mechanicznie wszystko. Ostygł, wytarlem, odpaliłem - delikatnie na dole przy wężu zapocony, a tak to nie widać nigdzie nic - tylko cały czas delikatnie jakby z góry od korka wilgotne (nie wyrzuca wężykiem). Dziś mocniej go rozgrzałem niż w sobotę. Wywaliło może że 3litry płynu. Dolalem i chyba jadę na pole znowu go dogrzać, zobaczyć czy znowu zacznie wywalac. Jak wywali to wyrzucic termostat i zobaczyć wtedy, a jeśli będzie tak samo to wtedy uszczelka? Czy od razu wywalić termostat? Albo pojadę rozgrzeje go i najwyżej na polu wywale
  24. No niestety - weze całe, chłodnica od dołu sucha. Wygląda na to, że korkiem i wężykiem wywala. Termostat, czy być już czarnowidzem i uszczelka? Jak w sobotę talerzowalem to nigdzie nie było widać żadnych wycieków. Temperatura niska, płyn chłodniczy - nie widać oleju, olej - wygląda ok.
  25. @mirro to zabudowania po starym pgr z boku miejscowości. Ale w sumie z 3stron otoczone swoim polem, a od wioski i tak krzaki i pojedyncze ddomki. Większość, jak nie wszystkie, pola wkoło. Jeszcze chyba nie sprzedane, więc jakbyś chciał się przenieść - zapraszam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v