Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Kompletne sobie zostawiam
  2. Szukając na szybko nie ma żadnej informacji. Nawet na na ich stronie xxxxx.eu są tylko jakieś frazesy. Kiedy przez link z nich strony wejdziesz na ich srajbuka, to ten jako stronę domową podaje stronę xxxx.nl, więc wychodziłoby na logike, że Niderlandy, chyba. Po wejściu w ich link że srajbuka kieruje do strony xxxx.eu. Na FB tylko parę postów sprzed kilku lat, na YT chyba tylko 3filmiki też sprzed 3lat. Wyglądają na firmę, które albo jest jakaś firma krzak, albo firma której nie zależy kompletnie na promocji swoich produktów.
  3. daron64

    Pszenżyto

    Ja tu jak połowę zdjęć oglądam i porównuje z tym co mam na polu, to się zastanawiam, czy ludzi tak mocno fantazja ponosi czy to mnie na skupie oszukują.
  4. U mnie wesemy mają rok narazie. Szukam czegoś na drugi ciągnik i poza właśnie wesemem i wasiem nic mi do głowy nie przychodziło. Na szybko popatrzyłem co tam mają, to kurcze coś by wybral
  5. Ja mam zwykła kabinę, zerowe doświadczenie, do tego jestem niespecjalnie wysoki i normalnie na siedząco kosze. Czasem tylko sobie staje, ale to w ogóle z boku kierownicy
  6. I lepsze to to od wesema, wasia? Bo cenowo widzę podobnie się ksztaltuje
  7. Dla mnie osobiście tym, że kwestie wstążek, religii i innych wierzen są to kwestie wiary - wierzysz, albo nie wierzysz (w obu przypadkach mam z tym luz). Nie udowodnisz, że jedna strona, albo druga ma rację. Za to kwestia płaskiej ziemi etc to kwestia zaprzeczania faktom.
  8. @soltys48 Dażni mnie to - każde zdjęcie gdzie ktoś zawiesi sobie kokardkę, to od razu musi się znaleźć ktoś kto przyleci tylko po to, żeby o te kokardkę się przyczepić. Tak jakby autor zdjecia komus kazał tak robic. Dla mnie, dopóki się kogoś drugiego nie krzywdzi, to niech każdy sobie robi co chce i wierzy w co chce. Nie rozumiem jak można się z drugiej osoby nabijać że wzgledu na jej przekonania. No może poza plaskoziemcami 😅 Żeby nie było - nie każe komuś w takie rzeczy wierzyć (sam zresztą nie wierzę i nie zawieszam sobie nic).
  9. daron64

    Żniwa 2022

    Ja tam najbardziej lubię właśnie wrzesień jak robota w polu. Jeszcze wczesny maj jak wszystko zaczyna kwitnąć. Ale tak to sianokosy nie bo zapierdol za dzieciaka, żniwa nie bo za dzieciaka co się człowiek naszuflowal, a teraz jak starszy to jeszcze koszenie doszło i wiecznie pier**lacy się kombajn, albo brak usług i stres żeby zebrać to, na co się pracowało cały sezon. Za to wrzesień to tak już sobie można na spokojnie wyjechać ciągnikiem i robić. Wiadomo, że pogoda czasem goni, ale jakoś tak na luzie większym zawsze u mnie jest. Plus jeszcze ten jesienny okres to takie już powietrze inne, kurcze ciężko to opisać, ale ten zapach jak wyjedziesz w pole..i do tego jeszcze z jednej jabłoni jabłka zawsze opadają wtedy - od dziecka ten sam smak. Głupie jakie pierdoły mogą "chodzić za człowiekiem" sprawiać przyjemność. U mnie brat garnął się do roboty w polu i mechaniki, ja z kolei wolałem przy zwierzakach robić. Teraz jak brat kiedyś przyjechał i mówi pomogę w polu - pół godziny pobronowal i się zawinął 😅 Moja kiedyś z córką przyjechała i ze swoim chrześniakiem - jego dziadki też mają gospodarkę (tylko taka fajna, nie jak u mnie) to też - jak pojeździć ciągnikiem to bardzo chętnie, ale już cokolwiek innego, to co dwie minuty "jedziemy ciocia", "a długo jeszcze", "jedzmy już" itd. Nawet moja córka mówiła, że ona to może zostać i dopytywała co by mogła porobić w warsztacie. Póki dzieci małe to wiadomo, że do niektórych rzeczy się garną - dla takiego 10latka jazda ciągnikiem to nie praca tylko frajda.
  10. Nie ma się o co przypierdolic, to się o kokardkę przypierdolę..co za ludzie
  11. Ja tam ze srubkami mam akurat porobiony porzadek. Przedtem wszystko było w kilku pudłach, a teraz mam każdy rozmiar, każda długość w osobnej kuwecie, wszystko posegregowane, powieszone na tablicy, także akurat z tym jest ok. Ale bedzie niedługo jeszcze lepiej, także spokojnie, cierpliwości - skończę to wrzucę foto
  12. Już po ptokach - obciąłem go
  13. Powiem Ci, że to w jakich warunkach konny kultywator leży parędziesiąt lat przywalony paroma tonami złomu, jakoś nie było wysoko na liście rzeczy zaprzatajacych mi myśli. Co, moim zdaniem, nie wyklucza tego, że robiąc porządki chciałbym jak najmniejsze szkody wyrządzić.
  14. Przy sianie robiłem zetorkiem i tak jeżdżę i myślę sobie - nie taki zły ten zetorek. Aż tak strasznie głośno nie jest. Siedzenie w miarę ok, orbitrol chodzi, biegi trochę "ciasno" po tym remoncie, ale chodi ok skrzynia, z grubsza wszystko dziala. Nie ma tragedii. A zwozilem siano case'm. No..tragedii może w zetorku nie ma, ale jak się przesiadam tak od razu z ciągnika w ciągnik to różnica jednak jest duża. Jest dużo, dużo ciszej - z otwartymi wszystkimi szybami jest ciszej niż w zetorku ze wszystkimi zamkniętymi. Już pomijam dźwięk silnika, bo jak dla mnie to można się zakochać - chodzi to to jakby miało tak z jeszcze raz taka moc. Orbitrol chodzi dużo lżej - w polu to na plus, ale na asfalcie dla mnie osobiście to jakiś dramat takie mocne wspomaganie. W zetorku bardziej się "czuje" co się dzieje z ciągnikiem, a w casie całkowicie człowiek odizolowany jest. No ale po drogach mało jeżdżę, żeby nie powiedzieć że prawie wcale. Siedzenie też jakiś tak bardziej miękko amortyzuje, a w zetorku jest grammera mechaniczny, więc też biedy nie ma. Pewnie jak się już przyzwyczaję do niego dobrze to o takich pierdolach nie będę pisał, ale może ktoś też będzie przed podobnym wyborem stał jeszcze. Apropos zetorka - załatwiłbym silnik. Taki jeden przewód gumowy wymieniałem i jeżdżę kosiarka i patrzę co mi tak woda jakaś chlapnelo. Wychodzę a tam waz spadł i wypierniczylo prawie cały płyn. Jakby nie chlapnelo to bym się nawet nie zorientował. Jeszcze.do tego okazało się, że wskaźnik temperatury padł - znowu muszę isntalacje przejrzeć
  15. Taki problem, że musiałbym je odkręcić żeby pod nie zajrzeć zreszta nie wyglądają jakby miała tam jeszcze być farba. Ale dzięki - obejrzę je później dokładnie. Pług zawiozłem kumplowi, resztę postawiłem pod bokiem, w wolnych chwilach rozbiore ten pług do ciągnika, a reszta to pewnie zima będę ogarnial
  16. Obciąłem płaskowniki. To tylko kawałek metalu, a drzewo tam rosło zanim ją się urodziłem i pewnie będzie tam rosło długo jak już mnie nie będzie.
  17. Wyszarpywanir nie zdało egzaminu - bez włączonego napędu ciągnik stał i się kopał, a z włączonym pas się urwał. Obecne metal
  18. @witejus Nigdy nie wiadomo jak się życie potoczy. Jeszcze może nie będzie mnie stać na elementy robocze do kvernelanda. @wojtal24 i co, myślisz, że się nie powygina? Kurde ja to sobie potrafię problemy samemu znaleźć 🤦
  19. @witejus @bratrolnika Ciągnąć się trochę boje, że go całkiem powyginam Takie graty powyciagalem. Chciałem choć je wytargac póki szpikulca z ciągnika mam zaczepionego, bo uj ciężki, sam nie założę. Mniejszy dwuskibiwy pług idzie dla kolegi jako prezent, większy dwuskibiwy zostawiam sobie, to samo kultywator jeden zostaje dla mnie, a drugi pójdzie jako dawca, a resztę zobaczę. Mały pług jednoskibowy zostawię. Jedne pług konny nie zauważyłem w krzakach że jest wrośnięty i tak się powyginał, tzn jedno kółko się wygięło, a drugie odłamali, to zobaczę albo potnę na materiał, albo też dla kolegi oddam jak będzie chciał. A ten pług do ciągnika to nie wiem w sumie. Chyba go porozkrecam i zostawię sobie jako materiał @Grzechooo jeśli ktoś to będzie ciał, to będę to ja. Jeszcze myślałem jakby tak uciąć metal i potem z tego drugiego ten kawałek nasztukowac, bo to i tak dla siebie zostanie. A jeszcze pytanie ekstra - w oryginale jaki kolor takie maszyny miały? Bo wszyscy wala na biało, a mi się to w ogóle nie podoba
  20. Jakbym chciał wydziabac ten metal, to zabije drzewo pewnie? Wyciągam konne sprzęty i został mi kultywator, ale wrośnięty tak jak widać. Nie wiem czy wydłubywać z drzewa, czy poobcinać żelazo. Szkoda bo kompletny jest chyba, poza redliczkami. Ale z kolei drzewa tym bardziej szkoda 🤷
  21. daron64

    Plug unia 120 tur

    Według rozeznania, które robiłem na forum, to mój pług jest z początku lat 80tych - kverneland 4x14" zagonowy, na kwadratowej ramię, z płaską belka zaczepową, na resorze. Przez 5lat jak go mam wymieniłem na początku lemiesze i teraz drugie dłuta założyłem (rocznie ~15ha orze). Przydałoby się pomyslec powoli ocstipkach, do których jest lemiesz/płoza przykręcone, ale to jeszcze na moje hektary kilka lat przerobi tak jak jest. Nic nie pękło, nigdzie spaw nie puścil, nic się nigdzie nie wykrzywilo. Wujek ma taki sam, tylko 4 x 16", starszy - na okrągłej belce zaczepowej - ma go dłużej niż ja swój i ciągną go dwa razy większym koniem. Spawał tylko belkę zaczepową, bo jak syn pojedzie orać to prędkość jest taka, że coś musi puścić. Dla porównania drugi wujek, wziął na testy bodaj koje (napewno polski jakiś), oczywiście bardzo dobry, bo z nowych materiałów. Przy pierwszej próbie polowej pękła belka zaczepową. Aha mój kosztował 8.200 (choć porównywanie cen w tych czasach nie ma sensu) z transportem pod dom od rolnika. Zdjęcia z pierwszej orki, jak się dopiero uczyłem go ustawiać.
  22. W swoich, które jeżdżą bardzo mało (sianokosy, żniwa i okazjonalnie jakieś drzewo czy kamienie - po asfalcie praktycznie w ogóle) mam i bkt, mam malhorty i po jakichś 5katach na żadnych nie widać żadnych spękań itd. Przyczep raczej nie przeładowuje
  23. Są różne luzy. Osobiście w swoich gratach rzadko spotykane coś innego niż z normalnym, ale chyba w zetorku w skrzyni już któreś łożysko było z określonym luzem
  24. Chyba z różnym luzem sa
  25. Sprawa sama się rozwiązała ,- e całym mieście nie na cukru 😅
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v