Nie nie, kamienie są wszystkie, włożone dobra strona - na to pierwsze patrzyłem.
Problem jest taki, że po wrzuceniu biegu, pierścień zaznaczony na czerwono, idzie za daleko w stronę zaznaczona niebieska strzałka. W rezultacie czego kamienie, zaznaczone na pomarańczowo, wysuwają się za bardzo i blokują pierścień, który nie może wrócić do swojej wyjściowej (luz) pozycji, czyli w kierunku zaznaczonym na zielono. Jest dosłownie kilka mm za daleko
Mechanik sugeruje cały czas, że synchronizator ma za duży luz. Podejrzewam, że też przez to, że skracalismy już na wodziku, a pierścień i tak idzie za daleko. Z kolei wujek mojej połowicy, który jest jednym bardziej cenionych( więc i nie ma czasu) w okolicy mechaników mówił, żeby wy***rdolić cały synchronizator, wstawić nowy i będzie po problemie. Że już to przerabiał. Z jednej strony to nie swierzbi mnie wydać że 2k za sam synchronizator, ale z drugiej strony jakoś tam się finansowo na to przygotowałem i wolę wymienić za dużo, jak musieć zaraz drugi raz rozbierać te skrzynie.
No i tutaj dwa zdjęcia w jakiej pozycji zostaje pierścień, a w jakiej powinien być. Tzn w tej zaznaczonej na drugim zdjęciu jest luz, ale po wrzuceniu biegu, jak wyżej pisałem, kamienie nie dają mu się "zejść do kupy" i zostaje zakleszczony w takiej pozycji jak na zdjęciu pierwszym.