A propos spawania. Podpowiedzcie jak to zrobić, żeby miało ręce i nogi. Wziąłem od wujka szpikulca do balotów i okazało się, że był pęknięty i oczywiście u mnie pękł do końca. Teraz mi by się przydał do załadunku tych ciężkich złomów.
No i sprawa wygląda tak, że planowałem, że wstawię w środek dwa grube płaskowniki na pionowe ścianki i na nich zespawane połówki, a na to wszystko nasune profil i go obspawam. W środek nie pasuje mi za specjalnie żaden profil, żeby na nim obspawac, bo to 80x80x6. Na zewnątrz kupiłem 90x90x5 i po lekkim podszlifowaniu powinien najsc, ale ciężko. Ale tak teraz patrzę, że nie mam za bardzo jak go "nasunąć" bo musiałbym ciąć, albo mocowania z dołu, albo wzmocnienie z góry (które i tak musiałem część już uciąć, bo się mocno zgięło). No i nie wiem, czy
1) wsunąć z jednej strony płaskowniki i je przyłapać, a na to nasunąć drugą połówkę z tym profilem zewnętrznym i tylko z nim obspawac, tak, że połówki nie będą bezpośrednio ze sobą zespawane, tylko z profilem tym zewnętrznym? Ale na moje, to będzie to za słabe i czy
2) odciąć całkiem te wzmocnienie górne, zeszlifować, profil zewnętrzny nasunąć na tę stronę, zsunąć do kupy połówki i obspawac je ze soba najpierw na tych plaskownikach (co tocje na pionowe ścianki od wewnątrz chce dać) do kupy, potem nasunąć profil zewnętrzny i jego obspawac, czy
3) wspawac w środek plaskowniki, zsunąć połówki do kupy i zespawać ze sobą, a profil zewnętrzny rozciąć wzgluz na dwie połówki, nałożyć je na zespawana całość i obspawac wzdłuż? Czy
4) każda opcja jest za słaba i najpierw obspawac połówki ze sobą na tych plaskownikach, a potem na zewnątrz dać grube płaskowniki na dłuższym odcinku? Np mógłbym jakiś dwuteownik poświęcić, trochę go pociąć i dac długie wzmocnienie. Ewentualnie
5) ten profil, co miał iść na zewnątrz rozciąć i dopasować go, żeby na nim obspawac połówki i wtedy na zewnątrz np z tego dwuteownika wyrzeźbić?
A tak bardziej w temacie.