Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. O to nie, ja bym się zapierniczyl moment. Przy ścieżce jeszcze sobie pisze, w która stronę jechane na niej. Wtedy jak się zapomnę czasem wpisać przejazd, to szybko idzie wychwycić błąd. Bez tego, to moment bym się zamotal
  2. Tylko zdjęcia z pierwszego postu są z tego roku, reszta to jakieś z poprzednich lat - pogladowo Teraz też sucho. Kurzyło się strasznie
  3. Ja mam za słoneczko wsunięty kartonik i sobie zapisuje 1 2 3 4 S 1 2... Taki analogowy komputer pokładowy 😅
  4. Też tak myślałem, a tu się okazuje, że jednak nie jest to panaceum na te glinę. Za rok mam nadzieję, że będzie wał przy pługu. Jeśli nie to chyba prosto po orce zrobię jeden przejazd solo agregatem po tych górkach z glina i wtedy dopiero siew w drugim przejeździe Z jarych to mi tylko owies jako tako wychodził, ale tam akurat sporo głuchego mi się rzuciło i muszę zrobić przerwę 🤷 A co do deszczu, to najpierw miał padać wczorajszej nocy, potem dziś i jutro, teraz jedna pogoda pokazuje za tydzień, s druga może jutrzejszej nocy
  5. Yhy...bo u siebie mam w nowo kupionym mechaniczne, co niby samo powinno przerzucać, ale poodłączane wszystko i własnie taki patrzyłem, czy tu mi przypadkiem nie wystarczy wszystko połączyć i tylko dołożyć siłownik. Cały rok mam na ogarnięcie. Dzięki za link. A jak ze sterowaniem? Bo to jest jak rozumiem dwustronnego działania? Nie tak jak w większości hydraulicznych, że w jedną stronę podajesz ciśnienie, a jak je zabierzesz, to sprężyna ściga.
  6. W paru miejscach (ale z taką lzejsza glina) miałem nie ruszone po orce, to mam wrażenie, że tam lepiej brona uprawila. Tak jakby tak tylko z wierzchu zaschla skiba, a tam gdzie ją rozbilem na mniejsze, to porobiły się z nich dosłownie kamienie. Te działkę ojciec kupił na początku 80 lat, więc już koniem tam nie robił. Ale skakanie po tym 60 i małym zetorkiem bez przodu do najprzyjemniejszych nie należało. Do tego tylko brony, to trzeba było się najeździc. W sumie to jak już człowiek zaczął jeździć ciągnikiem, go sam zaczął się na tym męczyć. Takiej gliny oczywiście nie mam całego pola. Ale na zdjęciach mniej więcej widać, że sporo górek/dołków jest, to w zasadzie na każdej górce podobnie to wygląda. W ogóle tak jak jeździłem tym agregatem, to miejscami tak średnio niby to wyglądało, szukałem jakichś starych zdjęć po zwykłej uprawie (kultywator z packerem + brony 20 - raz w zdluz, potem w poprzek, a górki do skutku) i siewie samym siewnikiem. To miejscami niby szło to uprawić lepiej niż teraz, ale siew potem bym solo siewnikiem i po tej glinie to siewnik tylko poskakal, poskakal, ziemia nie zagęszczona dobrze, nie wyrównana, wschody prawie zawsze byle jakie. Zobaczymy jak będzie teraz że wschodami. No i czy nie napierniczylem nigdzie mijakow 😅
  7. Dziękuję dobry człowieku. Coś przerabiales z seryjnym mechanicznej, czy tylko dołożyłes siłownik?
  8. Rzucisz linkiem do siłownika?
  9. Żeby już tu nie spamować Tak jak @jaco512 napisal
  10. 3- po orce jeden przejazd kultywatorem + brony 20, ale glina już zaschla na kamień - 4 takie były grudy po tym jednym przejeździe - 5 mniej więcej to samo miejsce co w 4 po agregacie - 6 miejsce z jedną z gorszych glin 7/8 i 9/10 - mniej więcej te same miejsc sprzed/po - 11-12 całą "reszta" pola. Takiej chujni to myślę, że na 8.7ha kawałku jest powiedzmy z pół hektara, tak uczciwie licząc. Potem jeszcze z pół hektara takiej średniej chujni i reszta git. Prędkość 3-7km/h - w niektórych miejscach nie było widać różnicy, w innych różnica była, ale bardziej na zasadzie, że pole było bardziej wyrównane niż bryły rozbite. Jeden przejazd prostowalem i przejechałem drugi raz po tym samym, to tu już różnica była duża. Żeby ustawione dość płytko. Spalanie poniżej 10/ha Z uciągiem nie było żadnych probelmow, z podnoszeniem też nie, ale było czuc ten ciężar na d*pie. Nawet na złożonym zawracanie pod górę już było takie se
  11. No to pierwszy sezon nowym zabytkiem zakonczony - o dziwo bezawaryjnie.
  12. O właśnie. Jeździłem raz w poprzek bo raz żeby ruszyć glinę, a dwa to pole po orce jednak nie jest jakieś rewelacyjnie równe miejscami - przy siewie prosto w taka orkę jest w miarę równo potem po agregacie? Mentalnie jestem cały czas przy bronach i kultywatorze i tak bałem się, że będzie po prostu w cholerę nierówno
  13. Nie wpadłem na to. Do września przyszłego roku mam czas, także mam nadzieję, że jakiś wał się znajdzie
  14. To bym mógł spokojnie bieg wyżej. Trochę się obawiam większych kamieni, bo kurcze kilka takich znalazłem, że aż całym ciągnikiem rzucało. Ząb jeden wygialem jak narazie. Próbowałem brony puścić, ale chujnia - w lżejszej ziemi moment gdzieś coś złapią i pchają przed sobą. Miałem. Nawet wrzucałem tu zdjęcie jak skończył 😅
  15. No nie wiem 🤔🤔 Mnie no przed zmianą Zetorka czy casea na coś nowszego nie ograniczają chęci, a hamuje jeden czynnik - finansowy.
  16. Porobilem trochę tym agregatem aktywnym i mam mieszane uczucia. W sobotę kawalek koło domu - po orce bezposrednio przejechana raz glina kultywatorem z packerem i przed siewem w poprzek całe pole tym samym kultywatorem + brony 20 - bardziej, żeby wyrównać niż rozbijać bryły. No i tutaj tak nawet nieźle. Gdzie lekka ziemia, to rewelacja. Nawet na glinie - jakieś grudy są, ale bez porównania z poprzednimi latami. Dziś zacząłem siać na działce z ta najgorsza glina - po orce nie mogłem wjechac i dopiero przed siewem pojeździlem tym samym kultywatorem z bronami, tak aby wyrównać troche. No i gdzie lzejsza ziemia, to wiadomo - grządka. A gdzie grudy, to tak kurcze chyba inaczej to sobie wyobrażałem. Tzn glina jest tak zaschnięta miejscami, że część grud zęby tylko przesuwają między sobą jak kamienie i większą robotę od zębów robi wał. Jeździłem raz przy razie ~6km/h i 3km/h i jak odjechałem na kilka przejazdów od tego miejsca, to nie potrafiłem powiedzieć, który przejazd był z jaką prędkością. W zależności jaka to ziemia, to w jednym miejscu lepszy efekt po wolnej jeździe, w drugim po szybkiej. Ale różnice naprawdę w większości miejsc marginalne. Dziś dopiero lekko liznąłem tej najgorszej chujni, jutro ciąg dalszy, to jakieś zdjęcia zrobie przed/po. Generalnie mam wrażenie, że jednak trzebaby było po orce prosto wjechać samym agregatem w te glinę i ja rozpierniczyc i potem normalnie już siać. Albo wał do pluga i też zaraz po orce wjeżdżać z siewem. Bo jak ziemia ma chwilę żeby wyschnąć, to robi się kamień i nic już nie pomoże. Ale w sumie nawet tam gdzie są grudy, to jednak pole jest wyrównane, wszystko jest zagęszczone - miejscami widać jak ziemia siadła ładnie, a nie jak dotychczas, że za śladami ciągnika ubite i zboże wschodzi kilka dni wcześniej niż na reszcie. No ale zobaczymy po wschodach jak to wyjdzie. 1- działka koło domu, lżejsze miejsce 2 - z dziś - lekka ziemia z małymi grudkami 3 - to dziś zacząłem, to jutro w dzień coś wrzucę jak wyszło po siewie 4 - po lewej średnie grudy przed przejazdem agregatem, po prawej największe grudy po przejeździe 5 - zagadka. Na wprost są dwa przejazdy. Jeden jechany 6km/h, drugi 3km/h - który jest który?
  17. Jak ktoś ma 60 jako główny, to strzelam, że nie o chęci tu się rozchodzi.
  18. Jak brałem agregat, to miał jakiegoś same, ale to był ten sam?
  19. W końcu i mi coś się udało posiać. Koło domu zaczęte i skończone, całe 4.5ha 😅 Teraz jechać po pszenicę, zaprawiac, uprawiać i siać, bo jakieś deszcze pokazują na wtorek/środę. Niby mało ziemi, niby urlop, niby nie śpię całymi dniami, a jakoś ta doba i tak za krótka 🤷
  20. Patrzone, zmienione. Chyba dwie stare zaczynały się łuszczyć Jak było z ciśnieniem dokładnie, to ciężko powiedzieć, bo nie miałem manometru. Napewno nie było takiej sytuacji, żeby mi się kontrolka od ciśnienia zapalila. Tak na chłopski rozum - jeśli przedtem było "ok" a teraz nie jest, to przyczyn chyba trzeba by było szukać w pierwszej kolejności w tym, co zostało zrobione
  21. Nawet jak tak, to i tak się nie przyzna przecież. Ale może znajdzie przynajmniej przyczyne
  22. Mechanik mówi, że poza panewkami nie widzi opcji żeby gdzieś ciśnienie uciekało. Jak się obrobie w polu mam się odezwać, to przyjadą zrzuca miskę i obejrzą dol
  23. Instrukcja podaje różne, w zależności od planowanych temperatur w jakich ma pracować. Nie znam się, ale poniżej 1 na rozgrzanym wygląda moim zdaniem właśnie fatalnie. 3na obrotach też nie wygląda za dobrze. 0.5 to nie jest raczej rozwiązanie problemu. Dzwoniłem do mechanika, co ma do powiedzenia, ale nie odbierał. Potem spróbuję jeszcze raz Byłem w pracy jak składali, także ciężko mi powiedzieć. Wiem, że przed cała akcja z silnikiem kontrolka od ciśnienia nie zapaliła mi się ani razu, a też czasem długo pracowal
  24. Za piękne to ciśnienie na zimnym było. Dosłownie kilka minut koło domu popyrkal, podjechałem z kilometr na pole, tam zrobiłem jeden poorzeczniak i ciśnienie w oczach spadało. Zrobiłem drugi poprzeczniak i wróciłem do domu - cała akcja od wyjazdu do powrotu max 40min myślę. Ciśnienie poleciało momentalnie na łeb na szyję. Jak wróciłem, to pojechałem jeszcze koło domu powalczyć, ale kultywator z packerem i ciężkie brony to raczej słabe dla niego obciążenie. Nie wiem ile mogłem robić, nie popatrzyłem na zegarek, ale koło 3h napewno. Tk czy siak tak wygląda po jako takim rozgrzaniu ciśnienie VID_20240918_203142316.mp4 Kurcze nie wiem czy na zmniejszonym filmiku będzie dobrze widać. Wolne obroty (tzn odjęty gaz całkowicie) - kontrolka od zaniku ciśnienia się NIE zapaliła (ani razu) Tak w czasie normalnej pracy, bez palowania (nie wiem jakie obroty) A tak na pełnym gazie nożnym
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v