Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. W końcu i mi coś się udało posiać. Koło domu zaczęte i skończone, całe 4.5ha 😅 Teraz jechać po pszenicę, zaprawiac, uprawiać i siać, bo jakieś deszcze pokazują na wtorek/środę. Niby mało ziemi, niby urlop, niby nie śpię całymi dniami, a jakoś ta doba i tak za krótka 🤷
  2. Patrzone, zmienione. Chyba dwie stare zaczynały się łuszczyć Jak było z ciśnieniem dokładnie, to ciężko powiedzieć, bo nie miałem manometru. Napewno nie było takiej sytuacji, żeby mi się kontrolka od ciśnienia zapalila. Tak na chłopski rozum - jeśli przedtem było "ok" a teraz nie jest, to przyczyn chyba trzeba by było szukać w pierwszej kolejności w tym, co zostało zrobione
  3. Nawet jak tak, to i tak się nie przyzna przecież. Ale może znajdzie przynajmniej przyczyne
  4. Mechanik mówi, że poza panewkami nie widzi opcji żeby gdzieś ciśnienie uciekało. Jak się obrobie w polu mam się odezwać, to przyjadą zrzuca miskę i obejrzą dol
  5. Instrukcja podaje różne, w zależności od planowanych temperatur w jakich ma pracować. Nie znam się, ale poniżej 1 na rozgrzanym wygląda moim zdaniem właśnie fatalnie. 3na obrotach też nie wygląda za dobrze. 0.5 to nie jest raczej rozwiązanie problemu. Dzwoniłem do mechanika, co ma do powiedzenia, ale nie odbierał. Potem spróbuję jeszcze raz Byłem w pracy jak składali, także ciężko mi powiedzieć. Wiem, że przed cała akcja z silnikiem kontrolka od ciśnienia nie zapaliła mi się ani razu, a też czasem długo pracowal
  6. Za piękne to ciśnienie na zimnym było. Dosłownie kilka minut koło domu popyrkal, podjechałem z kilometr na pole, tam zrobiłem jeden poorzeczniak i ciśnienie w oczach spadało. Zrobiłem drugi poprzeczniak i wróciłem do domu - cała akcja od wyjazdu do powrotu max 40min myślę. Ciśnienie poleciało momentalnie na łeb na szyję. Jak wróciłem, to pojechałem jeszcze koło domu powalczyć, ale kultywator z packerem i ciężkie brony to raczej słabe dla niego obciążenie. Nie wiem ile mogłem robić, nie popatrzyłem na zegarek, ale koło 3h napewno. Tk czy siak tak wygląda po jako takim rozgrzaniu ciśnienie VID_20240918_203142316.mp4 Kurcze nie wiem czy na zmniejszonym filmiku będzie dobrze widać. Wolne obroty (tzn odjęty gaz całkowicie) - kontrolka od zaniku ciśnienia się NIE zapaliła (ani razu) Tak w czasie normalnej pracy, bez palowania (nie wiem jakie obroty) A tak na pełnym gazie nożnym
  7. Czujnik założony nowy ori, filtr nowy ori, manometr ze sklepu - mówili, że różne zamawiali, ale te że są ok jakościowo, mieli jeszcze czeskie elektroniczne, albo gotowe zestawy, ale to sami mówili, że nie polecają tego (gotowców). Narazie wąż pociągnięty przez szybę, bo w ściance grodziowej nie ma któredy przeciągnąć, a nie chce mi się narazie w to bawić. Za pierwszym razem po odpaleniu palila się kontrolka od zaniku ciśnienia, a manometr pokazywał 0. Po lekkim przygazowaniu kontrolka zgasła i manometr pokazał ciśnienie. 👇Filmik z drugiego odpalenia (za pierwszym razem nie kliknąłem nagrywania 🤦). Przy pierwszym wartości były takie same. Dzwonienie to jakiś zlom w kabinie dzwonił od wibracji. Dolalem płynów - chłodniczego weszlo może z litr, może nie - do mniej więcej tego stanu, co był. Jadę na pole pokoncze poprzeczniaki i jak starczy czasu to wyjadę jeszcze trochę glinę pognieść, trochę go może zagrzeje, to dam znać jakie wartości są potem. VID_20240918_153148620.mp4
  8. Narazie jadę do serwisu po czujnik i filtr, oba oryginały - łącznie ponad 2stowy 🤦 ale nie chcę mi się czekać zanim z internetu przyjdzie. Wymienię to i w międzyczasie ten manometr spróbuję skołować. Olej spald z 3/4 na 1/2 - po łącznie ~14h orki. Ale znowu ubyło płynu. Przed robota patrzyłem, to było nad kratkę, teraz sucho.
  9. Kurcze teraz patrzę, że miałem filtr z hi fi so 673 i wydaje mi się, że taki po numerze katalogowym mi znalazło. A teraz jak przeglądam internety to z hi fi jest jeszcze jeden też niby do tego modelu so 3331. Ciekawe czy czymś się różnią. Mnie zastanawia tylko czemu tak się dzieje dopiero po bardzo długiej pracy. Przecież po 10 i po 12h pracy raczej wszystko ma takie same temperatury i właściwości.
  10. Jutro podzwonie czy mają coś na miejscu. Z cześć filtrów mam z Donaldsona, cześć hi fi. Teraz ten Sędziszów wziąłem, bo tylko to mieli na półce. Ale kurcze poważnie myślicie, że aż tak ch*jowy byłby filtr, żeby takie rzeczy się przez niego działy? To z zegarami tak czytałem opinie - jedna, że cacy, druga że ch*jowo pokazuje, a trzecia że cieknie 🤦 W ogóle (ale teraz to równie dobrze mogę sobie wkręcać) mam wrażenie jakby był jakiś słabszy 🤔 Jakbym wsiadl pierwszy raz prosto z Zetorka, to bym powiedział, że za***rdala, ale jakieś takie wrażenie mam, że w tamtym roku jak oralem, to tak lżej mu było. Teraz i musiałem część jeździć bieg niżej i częściej mi podkopcil. Gdzie w tamtym roku wydaje mi się, że dymek to tylko pokazywał przy ruszaniu i jak za nisko zszedłem z obrotami i dodałem nagle gazu. Ale mówię - może sobie wkręcam. Tym bardziej, że dość sucho w polu, to niby ma prawo mieć ciężej..niby
  11. Ciężki okres, ale może z głodu nie zemre. Olej myślicie też od razu wymienic na lepszy? Internet mam, bo w sklepie nie hu hu (choć może by ściągnęli), a w serwisie to nic na miejscu nie mają.
  12. Po złożeniu był zalany świeży olej i teraz gdzieś ze 2tyg temu wymieniłem. Przedtem był hi fi, teraz sedziszow ( o akurat taki mieli, ale na hi fi było to samo - tzn żarzyla się. Od kiedy jest u mnie turdus był cały czas
  13. Wczoraj oralem koło domu - wszystko niby ok. Nie grzał się, oleju nie brał, płynu też nie. Łącznie jakieś 6h ciągiem oralem. Dziś pojechałem na cięższy kawałek. Przez większość czasu bez problemów - no raz mi zaczął przerywać, ale to syf na filterku w pompce był. A tak to nic się nie działo. To samo co wczoraj - nie grzał się, oleju nie brał, płynu nie brał. Oralem jakieś 12h z małymi przerwami na jakieś śniadanie, zjechać zatankować itd - czyli powiedzmy kilka przerw po max 15min. Po tych 12h zjechalem do domu zalac go i po tankowaniu wyjechalem na ostatnie 2ha. No i z początku też wszystko niby ok, ale potem zauważyłem, że kontrolka od zaniku ciśnienia gaśnie przy dużo wyższych obrotach niż jak przedtem pisałem - wcześniej po dłuższej pracy na biegu jałowym bez gazu mi się zapalała, ale po bardzo bardzo delikatnym dotknięciu gazu gasla. Teraz ciężko mi powiedzieć jak długo trwało, że trzeba było mocniej dodać gazu, bo oralem ciągiem i nie chodził w zasadzie bez gazu w ogóle. Zostało mi ze 30 arów to myślę już dokończę może. Ale przy którym z ostatnich przejazdów już się przestraszyłem i stanąłem - zarzyla się nawet na wysokich obrotach. Zgasiłem ciągnik, postalem z 15 min. Odpaliłem - zgasła, tzn paliła się, ale przy wyższych obrotach gasla. Pług do góry i pędem do domu. Zegary jak patrzyłem, to ten co znalazłem miał chujowe opinie i mieli mi w lokalnym sklepie czegoś poszukać, ale chyba jednak będę musiał wziąć z internetow i sprawdzić jakie tam faktycznie jest to ciśnienie. A teraz tak poteoretyzujmy - ogólnie się już naczytałem, ale co może być przyczyną, jeśli z ciśnieniem problem jest tylko dopiero po bardzo długiej pracy? Tak jak pisałem - wczoraj 6h bez przerwy (tyle co gdzieś jakiś kamień zanieść) i tylko na biegu jałowym mi się zapaliła, ale to gdzieś pod koniec roboty już.
  14. No to frauge chyba to samo co kverneland (tylko zabezpieczenie inne). Sprężynę można chyba dokręcić mocniej? U mnie to nie wygląda tak, jak trafi na kamień - nie, że resort się poddaje, tylko cały pług mi wyciąga z ziemi
  15. Zależy co rozumiesz przez "odgina". Jak jest glina, albo twardo, to widać, że się resory napinaja. Jak jest wilgoć, to idzie niezależnie czy lekka, czy ciężka ziemia. Jak jest mocno sucho, to niestety tylko drapie - potrafi np na lekkiej iść, a gdzie ciężka, to wyplyca pług mocno. Ale to mówię - jak jest za sucho. Z cięższej ziemi mam tylko ten jeden filmik z tamtego roku. Jutro będę oral ten kawałek, to zobaczymy czy wystarczająco dużo wody spadło. Koło domu dziś było elegancko, ale było wcześniej talerzowanie. VID_20230909_154631602_1.mp4
  16. Pierdolenie. Warunki pogodowe przed uprawa i przed orka dużo ważniejsze niż to czy robiłeś starym gruberem czy nowa talerzowka. Z dzisiaj, po jednym przejeździe stara talerzowka na początku września. Poza jednym poprzeczniakiem pod drzewami pług elegancko idzie w ziemię, nawet na najgorszej glinie VID_20240916_105107683i.mp4
  17. Już ogłoszenia przeglądałem, ale blisko nic ciekawego do kupna nie było. Takich 250-300, to w ogóle mało co jest.
  18. No to co ja Ci zrobię, że taka akurat mam betoniarkę? Miałbym 250L to bym robił taka 🤷 Bardziej chodziło mi o to, że przynajmniej u mnie pojemność betoniarki trzeba :4 i wtedy jest ok zaprawione.
  19. Moim zdaniem nie. U siebie do 100L to 25kg daje. Jak na próbę wsypałem 50, to bez szans żeby to dobrze wymieszało. Ziarno jak ma gęstość powiedzmy 70-80, to na 100kg potrzebujesz ponad 100L pojemności, to tam za wiele miejsca nie zostaje żeby ją przechylić żeby jakoś to mieszała sensownie
  20. No tak, zapomniałem gdzie jestem. Przecież tu na forum co drugi pozjadal wszystkie rozumy i wszystko od razu potrafił.
  21. A moze to jest dzieciak? Może się uczy dopiero? Może zwyczajnie nie ogarnia? Moze nie miał kto mu pokazać/wytłumaczyć?
  22. W sensie, że ugór zarośnięty na pół metra orzesz 60tka z ug3 na razówe i jesteś zdziwiony, że Ci się zapycha i słabo idzie? Ja bym stawiał na łącznik między siedzeniem a kierownica.. Sorry, wiem że chamskie, ale musiałem. A całkiem poważnie, to kiedyś orales coś ? Pytam serio. A już tak naprawdę poważnie - to że Ci się zapycha pług, to wina tego, że orzesz ugór na razowe - masz za dużo materiału. Co to tego, że ciągnik słabo idzie, to tu już pierdylion rzeczy - za twardo, na 3skiby nie w każdej glebie Ci pójdzie (u nas 60 orala na 2), słabe opony, za głęboko próbujesz - ogólnie pług źle ustawiony To gasł by mu nie tylko na szosowych. Na moje to najpewniej pościł go za głęboko i nie daje rady uciągnąć Na moje to jak temat jest na pierwszy rzuć oka "bzdetny", to posmieszkowac można, baa nawet trzeba, ale jak ktoś ma problem, czegoś nie ogarnia, to jednak wypadałoby pomoc - nawet jak problem wydaje się głupi. Po to min jest to forum, żeby szukać i znalezc pomoc. Tak przynajmniej myślę.
  23. Mój to by chyba tam spod brzózek wstał i przyszedl mi wytłumaczył jak się nie orze 😅
  24. Jakby widział, to by nie miał kto tego zdjęcia wrzucac
  25. A u mnie wyskoczyło bardzo dużo skrzypu. O ile na jesieni nie było go widać, potem na wiosnę kilka takich ognisk tylko i nie pryskalem niczym, bo wydawało się, że nie stanowi on problemu, to później do zniw zrobiło się go od groma ja całym polu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v