Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Biedy nie ma jak na takiego staruszka i takie pieniądze. Tylko jak za mocno skręcisz kat, tylniego rzędu, to niestety układ X robi kopiec. Ale mimo wszystko jak są warunki i prędkość, to całkiem zadowalająco robi. @Sylwekx25 widzę, że założyłeś po prostu łącznik centralny?
  2. To się zgadza - stary coval ma paręnaście lat i dopiero teraz rozerwał się plastik, a Yato po paru msc niezbyt intensywnego użytkowania już rozklejone rączka. Imo na gospodarkę ładowanie kasy w np gedore, to zdecydowanie przerost formy nad treścią. Mam sporo używek właśnie gedore, ale i jakieś rashole, hazety itd i jak widzę czasem ceny nowych, to naprawdę nie widzę sensu wydawania takich pieniędzy. Przez te paręnaście lat jak sam gospodarze, to z kluczy które kupiłem, to w jednym kluczu niteo padła grzechotka. A tak to mam od jakichś najtańszych, do właśnie gedore itd i chyba żaden nie poszedł na złom. Jedno co, to niektóre np Yato były zbyt ciasne - w kilku mniejszych rozmiarach mi się tak trafiło. Aaaa no i z gedore i stahlwille mam parę kluczy, które mają fajny "krój" i super leżą w dłoni - rączka jest taka "wklęsła".
  3. daron64

    Rauch mds 901

    U mnie były standardowe. W ogóle może jakos tam na te maszyny się nie chuchalo i dmuchało nigdy przesadnie, ale po robocie się mylo, na zimę pod dach itd. no i tak po kilku latach użytkowania sieje nawozy, patrzę do tyłu - nawozu nie widać żeby rzucało, patrzę w dół - wałek się kręci. Schodze z ciągnika, a tam tarcza wkoło piasty przegniła i spadła 😅 w ogóle oczywiście wszystko jak zaspawane. Nie do rozebrania. A o dziwo przekładnia elegancko chodzi. Nawet teraz go niedawno wyciągnąłem z krzaków, po chyba 10 latach, to przekładnia leciutko sie kręci.
  4. daron64

    Rauch mds 901

    Nawet jak będziesz jeździł nie raz przy razie, a w koło, tak żeby strona rzucająca dalej trafiała w kolejnym przejeździe na tą, która rzuca bliżej, żeby to pokryć, to Ci w końcu popadnie przejazd, ze Ci trafi strona rzucająca bliżej na stronę rzucająca bliżej, albo strona rzucająca dalej na stronę rzucająca dalej - tak że będzie blady/czarny pas. Czy jak inaczej jeszcze jeździsz? No i moim nie było szans na 11-12m. Tak 9-10 bardziej realnie.
  5. daron64

    Rauch mds 901

    Ale to chyba dwutalerzowy lejek? Jedno talerzowy rzuca tak, jak proprok pisze U mnie to było gdzieś nawet 7/2, zależy jak wysoko się podniosło. Jeszcze jak ojciec nawożenie kończył na N1 jak zboże było małe, to kij z tym, ale jak zacząłem na dwie dawki azot dzielić, do tego opryskiwacz 12m i już tych ścieżek w zbożu było od ch*ja.
  6. U mnie nawet u takich, u których realnie wartości plonów kręcą się wokół liczb dwucyfrowych, też sa żółte place, a azot ci więksi podawali u mnie końcem lutego.
  7. Ja tam mam niedużo ornego, to te parę stów na nawozy w jedną czy drugą stronę niewiele w moim życiu zmieni, to łatwo mi pisać, ale po ostatnich dwóch latach jednak wolę nawet zarobić mniej, ale nie musieć patrzeć na chujnie na polu bo przyoazczedzilem na tym czy na tamtym. Tak sobie czyscilem galerie w telefonie i zdjęcia z tej samej działki sprzed dwóch lat i z tego roku - 1 i 2 to samo miejsce, 3 i 4 to samo miejsce tylko robione z naprzeciwka. Stare są chyba z 28kwietnia, a nowe sprzed tygodnia. Więc różnica ~2tygodni. Inne odmiany, terminy siewu podobne. Terminy podania N do max 2tyg różnicy - czyli 1 i 3 zdjęcie - tak wyglądało 28kwietnia 2022, gdzie N1 połowa marca, N2 połowa kwietnia. Zdjęcia 2 i 4 z 15kwietnia tego roku, N1 chyba 3 marca, N2 przed 5 kwietnia. Różnica w ilości azotu ~ 60kg N.
  8. Pany, macie szambo o polityce - możecie się tam z ulmanami i hubertusami przepychać, a na reszcie forum dajcie ludziom żyć.
  9. Apropos hydrauliki. Sorry, ale.zbiwu będzie przydługo i nudno. Taki mam problem w zetorku - mam sobie tam standardowy rozdzielacz i dodatkowy seryjny po lewej stronie. Dodatkowy jest taki, że wajcha w jedną stronę - podaj ciśnienie, puszczę wajchę wraca do położenia neutralnego, ale oleju nie puszcza - muszę wziąć nią w drugą stronę. No i raz, że strasznie cieknie, a dwa, że mi przepuszczać zaczął - czyli np podłączyłem rozsiewacz, podałem ciśnienie żeby zamknęło zasuwy, puściłem wajchę i powoli zasuwy się otwierają. Z kolei standardowy ma taka jaby skrajna pozycję, gdzie napierdala cały czas ciśnienie i delikatnie przed tym ma pozycję, że olej pójdzie do "oporu" i wtedy trzyma, ale nie napierdala ciśnieniem. No i granica między tymi pozycjami jest bardzo bardzo cienka. Tak, że podłącze w/w rozsiewacz, zamknę zasuwy i ciężko trafić w tę pozycję gdzie nie napiernicza ciśnienia cały czas (a jak napiernicza, to z tego dodatkowego leje się jak z kaczej d*py - jeszcze nie rozbierałem żeby zobaczyć skąd dokładnie). Dodatkowo ma bardzo mały zakres - delikatnie za daleko i napiernicza ciśnienie, delikatnie za blisko i przepuszcza. Bardzo upierdliwe. Sorry, że tak opisuje, ale nie wiem jak to się tam wszystko prawidłowo nazywa. Potrzebowałbym takie coś, żeby rozdzielacz miał najlepiej dwie sekcje , które działałyby tak, że mialyby pozycję taka, że podaje ciśnienie, puszczam wajchę - wajcha wraca w neutralna pozycję, nie napiernicza ciśnienia, ale nie puszcza z powrotem oleju. Czyli już na przykładzie tego rozsiewacza - daje wajcha ciśnienie, zamyka zasuwy, puszczam wajchę - wajcha wraca, nie napiernicza ciśnienia, ale nie puszcza oleju, tak że zasuwy trzyma zamknięte. Żeby je otworzyć daje wajcha w drugą stronę. Druga pozycja to daje wajcha w jedną stronę, wajcha trzyma się w tej pozycji i cały czas napiernicza ciśnienie - czyli np jak mam podpiętego piasta z silnikiem hydraulicznym - daje wajchę do końca, wajcha się zatrzaskuje i cały czas daje cisnienie. No i teraz - ten dodatkowy idzie wymienić na coś takiego? Czy najprościej, to kupic rozdzielacz podpinany pod tylnie szybkozłącza, tak jak tury podłączają? Chodzi mi o to, żeby to jak najprościej i jak najtaniej zrobic W casie mam jedną sekcje właśnie tak jak bym chciał - bardzo wygodnie to pracuje - daje wajcha trochę w jedną stronę - podaje ciśnienie, puszczę ja - wraca w neutralna pozycję, nie daje ciśnienia, ale nie puszczę z powrotem oleju - muszę wajcha dać w drugą stronę. A oprócz tego ma skrajna pozycję, gdzie wajcha mi się zatrzaskuje i podaje cały czas ciśnienie. Dodatkowo tutaj np jak podnoszę talerzowke, to jak siłownik dojdzie do opory, to wajcha odskakuje, tak że nie nakurwia cały czas ciśnieniem jak w zetorku. No i czegoś takiego bym potrzebował. Tylko nie wiem jak to nazwać 😅
  10. Często owies golden pryskalem i zawsze robił robotę. Zawsze jak udało się wcześnie posiać (czyli u mnie przed 15 marca), to jak pogoda była łaskawa, to na koniec kwietnia owies "doganiał" oziminy wyglądem.
  11. Heh widać nowy sprzęt masz 😅
  12. O skurwensyn 🙆 za promara w 2010r. ojciec dał 2400zl z przywiezieniem pod dom. https://www.olx.pl/d/oferta/opryskiwacz-polowy-zawieszany-biardzki-400l-12-nowy-atest-do-2027-roku-CID757-IDZ9gJm.html
  13. A za te młodsze to i po więcej widziałem. Znajomy likwiduje swój zakładzik i ma taką kadlubowa duża, ale mówił, że koło 7 będzie chciał 😥
  14. Ja za swoją gołą że zwykłą końcówka dałem 2000 jakoś na allegro. Miała byc w super stanie, a jest luz na pinoli - tak jak włożę wiertło i za jego koniec naciagne, to myślę, że gdzieś 1mm na końcu wiertła w każdą ze stron. Nie wiem czy to dużo, czy akceptowanie 🤷 Tyle, że to, co ja tam wierce, to mi to jakoś nie przeszkadza. No i nie chciało mi się pier**lić w odsyłanie tego. Stół to wyspawalem - kiedyś dla kolegi złom woziłem i dał mi ramę od krajzegi - wszystko z grubych ceowników, ale oczywiście pokrzywione i tyle co czasu straciłem na rozcinanie, prostowanie, spawanie, to bym z nowego, lżejszego materialu zrobił. No i teraz zrobilbym taki wąski tylko pod wiertarkę, żeby stabilnie stała. Wiertła to co swoje i kiedyś u jakiegoś dziadka byłem, to kupiłem od niego jego - parędziesiąt sztuk + gwintowniki i narzynki, nie pamiętam ile dałem łącznie za nie, a i jeszcze imadełko u niego. Ale teraz brat mi przywiózł takie nieduże maszynowe. Szkoda, że wtedy byłem biedny, bo chłop sprzedawał właśnie ws15 kupiona gdzieś w 90 tych latach nowa i od tego czasu tylko u siebie w garażu jej używał. No ale nie miałem kasy, a było to kawałek od domu, to nawet nie miałem skąd pożyczyć na szybko. Teraz tylko wywaliłem ten stojak na wiertła, bo okazał się za mały i zrobiłem wszystko w szafce starej meblowej - wszystko od wiertarki i wkrętarek tam wrzucone - wiertła wszystkie, jakieś pady, frezy, klucze itd.
  15. A jakie masz ogólnie gleby, że brałeś aktywny? Bo na filmie nic strasznego nienwidac
  16. Ehh zawsze trafi się jakiś rekin biznesu, któremu za darmo dają. Tylko ja, k**wa, płacic za wszystko muszę 😅
  17. Mam ws i ogólnie stołowa wiertarka to rewelacja do wiercenia w stali. Ale jakbym szukał teraz czegoś drugi raz, to chyba wolałbym dolozyc i jakaś kolumnowa kupić. Tutaj wk***ia mnie podnoszenie/opuszczanie i mam ją postawiona na stole, to jednak ogranicza kształt materiału, w którym można wiercic
  18. https://www.olx.pl/d/oferta/sprzedam-agregat-uprawowy-gruber-CID757-IDZDMmI.html 😅
  19. Wygląda...hmmm 🤔🤔🤔 ambitnie wygląda 😉 Przypomniał mi się tekst spod jakiegoś zdjęcia, który mnie kiedyś rozbawil, jak ktoś kupił bodaj jakaś za***iscie duza przyczepę/rozrzutnik i był tam jakiś mały traktor i ktoś napisał komentarz, cos w stylu: "rusek jak ją zobaczył, to chyba poszedł się powiesić za stodoła" 😅 tak mi się jakoś skojarzyło
  20. Wiem, że to brzmi jak taki typowy post, gdzie ktoś chwali to co sam ma, ale ja tam byłbym za dobrą akumulatorowa. Dopóki nie miałem, to wydawało mi się, że - a ile ja tam wierce, a po co tyle kasy wydawać itd, ale naprawdę odkąd kupiłem, to sieciowej nie uzywam w ogóle, dosłownie - nie użyłem jej ani razu odkąd mam akumulatorowa z udarem. Tylko kwestia baterii. Ja jak wierce to tam po parę otworów ciągiem max, to jest ok, ale nie wiem ile by wytrzymała w ciągłym użyciu. Np w parkinsonie jak robiłem jakieś pojedyncze otwory to ta bateria (2Ah) starczała i starczała, ale jak stanąłem i miałem kilka otworów w stali, to jednak ginęła w oczach. To samo jak jakieś drzewo szlifowałem tarczkami takimi z papieru ściernego na rzep. To w zasadzie jak stanąłem Parkinsonem i dewaltem i robiłem ciągiem, to szła bateria za bateria - zużyłem jedna z dewalta, brałem druga, a pierwsza ładowałem, zużyłem druga z dewalta, to brałem pierwsza z Parkinsona, zużyłem pierwsza z Parkinsona, to brałem druga, a pierwsza ładowałem. Zużyłem druga z Parkinsona, to brałem pierwsza z dewalta (5Ah), a ładowałem druga i tak w kółko. Także do takiej naprawdę ciągłej pracy, to potrzeba by było myślę ze 4baterie napewno. Ale jak nie robi się ciągiem, to np świeżo naładowany DeWalt - najpierw był w kluczu udarowym - zdejmowałem koło z ciągnika, potem rozbierałem zwolnice, potem ją skręcałem, potem poszła bateria do wiertarki i tam frezem obrabialem 4otwory, to zeszła jedna kreska na te całą robotę. Więc na takie zwykłe użytkowanie 2 starczają w zupełności. Przynajmniej poza tym ciągłym szlifowaniem drzewa nie zdarzyła mi się ani razu sytuacja, żebym stał z robota, bo nie było energii. Dobra, kończąc ten przydługi post - po tych moich zakupach i przy takim zwykłym użytkowaniu, jestem zdecydowanie zdania, że zamiast wydawać dużo kasy na dobrą sieciowa, wolałbym wydać dużo kasy na dobrą akumulatorowa. Nie mam monopolu na rację, ale przemysl co najwięcej robisz i jakie masz dokładnie wymagania i może aku też jest dla Ciebie odpowiednią opcja.
  21. A z ciekawości - robisz coś konkretnego, czy takie ogólnoużytkowe zastosowanie, jak to na gospodarce? Ojciec całe życie na gospodarce obskoczył stara celma. Potem kiedyś brat przywiózł jakiegoś b&d 700W, to bardzo bardzo słaba, do tego główka samo zaciskowa była porażką. Ale działała spokojnie z 15lat. W sumie chyba dalej działa, musiałbym zobaczyc, bo gdzieś tam leży na polce. Ja kupiłem parę lat temu celme bodaj 1000W z jakimiś małymi groszami. Wiadomo, że z celma to tam ma niewiele wspólnego, ale przez sentyment wziąłem. Trąci strasznie chińszczyzna, ale ręce wyrywa. Ma gdzieś z 5-7lat i też wszystko nią robiłem i działa bez problemu. Ale prawdziwa zmiana cywilizacyjna to była, jak kupiłem wkrętarkę i wiertarkę stołowa. Wkrętarka Parkinsona kupiona na jedną robotę, ma chyba 3 lata i dosłownie wszystko nią robiłem, poza betonem, bo nie miała udaru. Celme wyciągałem z szafki tylko właśnie do betonu, albo coś grubszego w stali w terenie. Jak w warsztacie to na stołowej - k**wa, bajka. Zanim ją kupiłem nie spodziewałem się, że to taka za***ista sprawa - jakie to wygodne i jak to (przede wszystkim) lekko idzie w metalu. Nie trzeba się zapierać, cisnąć itd. Jak ktoś wierci większość w stali, to nie wyobrażam sobie teraz znowu wszystko ręczną robic. W tamtym roku wziąłem to https://allegro.pl/oferta/dcd999nt-dewalt-wkretarka-udarowa-xrp-126nm-tstak-14854737756 No i od tego zakupu celmy nie wyciągnąłem z szafki ani razu. Jak dla mnie mocna w cholerę, trzeba naprawdę mocno trzymać. Główka samo zaciskowa, ale nie ma nawet co jej porównywać do tej ze starego b&d, czy z Parkinsona - nie zdarzyło mi się, żeby wiertło się zatrzymało, a główka obracała. No bajka po prostu. Także jak dla mnie - dobra akumulatorowa + stołowa i nic więcej na gospodarkę nie trzeba.
  22. Wiadomo, że lepiej z kimś. Ale to jeszcze trzeba mieć do kogo iść. Poza tym latać za każdym razem do kogoś po pomoc to też uj nie robota.
  23. @jasiuhonda Stołowa? Ręczna? Budżet?
  24. Nie mam kasy na nic młodszego, a z moim szczęściem do maszyn chciałbym coś jak najprostszego z jak najmniejszą ilością elementow, które mogą się sp***dolic. Do tego nigdy nie miałem z takim styczności to nawet nie byłbym w stanie ocenić w jakiej to jest kondycji, jaki luz jest dopuszczalny itd itd. No i jak prałem teraz z wałem, to nawet na glinie nieźle się uprawiało i myślę, że agregat bierny z cięższym wałem by wystarczyl
  25. Jak się nazywa taki typ zębów? Nadaje się coś takiego w ogóle do czegoś? Jak się zachowuje crosskil w wilgotnej ziemi - widzę, że ma coś do czyszczenia między kolami chyba https://www.olx.pl/d/oferta/agregat-uprawowy-lemken-3m-z-hydropakiem-CID757-IDYLVVR.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v