Szkolenia szkoleniami ale życie swoje...dobry ratownik to żywy ratownik. Rutyna i brawura zabija. Byłem w OSP jako łepek to były inne czasy teraz to zupełnie inna bajka. U nas ostatnio stulecie straży zmodernizowana remiza aż miło popatrzeć młodych jest. Samochód nie nowy ale fura konkretna ok bańki warta. Jeśli są chętni i mają czas do OSP jak najbardziej powinno to funkcjonować