Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Co zrobisz - lata zaniedbań Czy ja wiem. Koło domu (zdjęcia powyżej) to co roku obornik, gnojówka, zasobności są ok, trochę podniosłem pH, to coś tam rośnie. Na drugiej działce (te zdjęcia z wczoraj) to jednak obornika nigdy nie widziało, pH słabsze dużo, to i szału nie ma. No i wiadomo, że zdjęcia wstawiam z lepszych miejsc 😅 Podobnie jak z pszenzytem - koło domu luks, na drugiej działce słabo, do tego mam tam dużo głuchego owsa. Gdzieś znajdę stare foty tu koło domu jak wyglądał, jak ostatnio sialem to wrzucę. Plonu dokładnego Ci nie podam, bo jak ostatnio sialem, to go jeszcze mieliśmy zwierzaki i sporo zboża zostawało na pasze.
  2. O to i ja się podczepie Rozsiewacz promar 600l + nadstawka z grubych dech + ramka z grubej blachy, łącznie wchodzi chyba ciut ponad 800kg saletry. Do poprawy ustawianie zasuw - oryginalne na śrubę wymontowałem i zrobiłem takie dźwignie z tyłu, ale jest to mało precyzyjnie - ale to kwestia tylko dać spowrotem śrubę, jeśli ktoś chce. Dołożone otwieranie hydrauliczne. Nowa przekładnia - po zakupie rozebrana, śruby wymienione na kwasowki, zmienione łożyska (były najtańsze chińskie). Do kupienia/zrobienia łopatki, bo stare były pogięte i dorobiłem ze zwykłego ceownika. Trochę powierzchownej rdzy - niby co roku czyscilem i malowałem, ale ch*ja to dawało. Do tego mam opryskiwacz też promara 400l. Lance lepione. Sporo rdzy - też niby czyszczone i malowane, ale takie doraźne latanie nic nie daje, co roku to samo. Poza tym wszystko ok. Nowy rozdzielacz. Dwie pompy (oryginalna + biardzki - kupiona chyba 3lata temu, bo źle zdiagnozowalem usterkę). Obie maszyny do ubiegłej jesieni co roku garażowane, myte itd. Roczniki obu ~2010. W komplecie za całość tak jak stoja 1500zl bez negocjacji.
  3. U siebie w tamtym roku jak próbowałem nowy rozsiewacz, to po pierwszych przejazdach okazało się, że instrukcja ma się nijak do warunków na polu i pierwszy strzał na pierwszych 2-3 ścieżkach wyszedł gdzieś w przeliczeniu 400kg/ha (saletra) 🫣 reszta już gdzieś 250. Różnicy na plus ani na minus nie widziałem względem reszty pola. Ani ostatecznie nie było jakieś dużo bardziej gęste w porównaniu do reszty, ani nie było drobniejsze. Powiedziałbym, że porównywalne z resztą. Tak jakby zboże pobrało sobie ile mu trzeba, a reszta została niewykorzystana (jeśli chodzi o ilość plonu). Zdjęcia Przed pierwszą dawka N - luty Po drugiej dawce N - kwiecień Maj Lipiec A dla porównania ta sama działka, tylko drugi brzeg pola - tutaj łącznie poszło w dwóch strzałach ok. 450kg saletry, przy czym pierwszy był gdzieś 250. U siebie np widzę, że lepiej pierwszy strzał dać więcej. Parę razy dałem pierwszy mniej 150-180kg saletry (jak poprzedni rozsiewacz ustawiałem) i wtedy już ni ch*ja drugą dawka nie nadgonilem. Aha N1 w okolicach najczęściej 10-15 marca, N2 w okolicach 15kwietnia.
  4. Nie musisz sypać do pełna 😅 W tej klasie to do ceny d47 jeszcze Ci starczy na najazdy do kombajnu 🫣 A i na drabinę starczy, albo żmijkę 😃 No i ktoś był pierwszy, bo już ogłoszenia nie ma 😅
  5. Pojechałem. Mijam kolesia od tej działki, mówi że byli i trochę pocięli i popalili gałęzie. Myślę super. No ale potem mnie wkurwił, bo powiedział, że moja robota jest bez sensu (to, że poczyscilem rów), bo tam są takie przełomy, gdzie korzenie i to że gdzieś poglebilem nic nie daje. No k**wa - żaden ze mnie meliorant, ale wydaje mi się, że każdy metr rowu, którego nie było, a który wykopałem, czy przede wszystkim każdy poglebiony i poszerzony centymetr - zwłaszcza wlasnie w takich wąskich gardłach, to sa realne setki litrów wody na godzinę więcej, które ten rów odebra. Nawet jeśli nie przekłada się to bezpośrednio na szybsze schodzenie wody z pola (bo drena jest gdzieś poniżej lustra wody) to chociażby wzdłuż rowu szybciej woda schodzi, szybciej obsycha i szybciej będzie można wjechać koparka.
  6. Może komuś potrzebna mała przyczepka 😅
  7. Idź pan w ch*j 😅 latem może być tam ładnie, bo to taki wąwóz między dwoma wzniesieniami i na tym opiera się odwodnienie z całych pobliskich pól - myślę, że ten "rów" że zdjęć odbiera wodę gdzieś z ponad 20ha. Jadę chyba zaraz spróbuję znaleźć ta drene, może jak ja odkopie, to trochę szybciej będzie woda odchodzić. A jeszcze na końcu tego rowu jakieś betony leżą. Pytam sąsiada, co tam się działo (bo strasznie zwężają kanał, ale tam to już w ogóle bez koparki nie ma czego szukać), to powiedział, że chłopy co mieli tę działkę kiedyś, to sobie spietrzali tam wodę, żeby stawek zrobić 🤬 tylko iść i za***ac. Jeszcze rozmawiałem z właścicielem tych krzaków, mówił że mogę śmiało wejść wyczyścić, a on wpadnie tam z pracownikiem i że się to ogarnie i weźmie potem koparkę. Zajezdzam po miesiącu od tej rozmowy - nic nie ruszone. No to zacząłem sam wycinać. Minęło z 1.5h od momentu jak odpaliłem pile - przyjeżdża koleś z pracownikiem..pewnie całkiem przypadkowo, alboooo takich mam sąsiadów. Odpowiedz chyba nasuwa się sama. No i mówi, że przyjechali popracować kilka godzin. Gadamy, gadamy - piły nie wzięli 🤦 tzn wzięli, ale że zła prowadnica..jeszcze musiałem im swoją pożyczyć. Porobili 2h (tyle mnie nie było, bo po córkę musiałem skoczyć), to jak wróciłem to już pod dom pile odwieźli i pojechali 🤷 Ja tam jestem taki, że nie lubię się tam z kim szarpać. Jak mam pisać pisma że ktoś ma wyczyścić, to wolę sam to zrobić, tym bardziej, że wiem że to mi najbardziej na tym zależy. Ale moja cierpliwość będzie się powoli kończyć. Takie zdjęcia. Mogłem wrzucić góry zalanych pół, to byś zmienił zdanie 😅 Pszenżyto/owies/co jakiś czas jakiś wynalazek na spróbowanie jak będzie sobie radził, ale to pod talerzowke tylko. Sialem lubin - na lżejszych kawałkach fajny, na glinie nie było nic. Sialem gorczycę - ogólnie słabo wyglądała. Sialem grykę - całkiem ok. Sialem rzodkiew - ta chyba najlepiej sobie wszędzie radziła. Ale generalnie to od zawsze tam tylko zboże było. Do tego słabe pH. Parę lat temu coś tam sypkiego wysyłałem, w tamtym roku granulowane i w najgorsze miejsca ostatnie kilka lat sypalem granulowane. Ale to i tak cały czas leży i kwiczy. Za specjalnie nie mam co tam posiać, bo raz że miałem dojebanego bizona, to też wszystkiego nie skosisz. Dwa, że.musialoby by to być coś na jednoetapowy zbiór i w miarę wczesny, bo jesień to u mnie loteria - albo susza (najczęściej wrzesień) albo bagno (w zasadzie od października już tylko pojedyncze okienka na cokolwiek są). A ta działka jest ogólnie słabsza, w porównaniu z tą koło domu, to w tamtym roku przy tej samej agrotechnice były ze 2t różnicy na hektarze.
  8. Weź mnie nie wkurwiaj nawet. Na tym kawałku na 5ha mam ponad 0.5ha pod woda, gdzie i tak już trochę wody miejscami zeszło. Jebalem się trochę z tym drenażem, to też porażka. Od ostatniej studzienki drena przechodzi w rów i wpada do całkiem ostatniej studzienki (ta co wrzucałem filmiki). To ten rów wyglądał tak miejscami tak. Oprócz tego jest jeszcze z 200mb lepiej wyglądającego, ale też po chuju poprowadzonego - miejscami zwężenia na 30cm między drzewami 👇 Trochę go poczyscilem, ale tam bez koparki nic się nie zrobi. Pierwsze zdjęcie poniżej to miejsce z pierwszego powyżej i drugie poniżej to ostatnie powyzej Ale ręcznie to ch*j nie robota. Gdzieś w tej wodzie z pierwszego zdjęcia ma wychodzić drena. Ale jest poniżej poziomu rowu, który idzie dalej. A tego bez koparki nie poglebie, bo jest od ch*ja korzeni 🤷
  9. Siema Pewnie dużo więcej osób montowało, ale skoro już mnie wywolales do tablicy, to Dobrze gada znajomy - ja kupiłem regenerowane, bo stare miało straszne luzy już, to te po regeneracji chodziło gorzej niż stare. Koniec koncow założyłem kompletny zestaw właśnie ze sklepu dla rolnika. Wtedy kosztował chyba ~1500za "wzmocniony" -z tym, że ja mam ciągnik z przodem. Czy warto dopłacać, nie mam pojęcia, ale za te stówę czy dwie więcej nie będę się zastanawiał potem, że może trzeba było dołożyć. Na miękko. Te zestawy są p&p - wywalasz serwo, wstawiasz orbitrol. U mnie tylko w instrukcji było źle opisane podłączenie przewodów - po podłączeniu tak jak w instrukcji skręcał w przeciwną stronę niż się kręciło, no ale to tylko kwestia zamienić miejscami przewody. Aha no i jak pisałem - mam wersję z napędem i na moście nie miałem miejsca na mocowanie siłownika, to trzeba było dospawac. Jakbym drugi raz zakładał, to bym się zastanowił, czy nie szukać zestawu, żeby orbitrol był pod kierownicą. Tak jak jest w większości - że montujesz w miejscu serwa, to zostaje Ci połączenie kierownicy z kolumna orbitrolu - czyli zostaje Ci kilka krzyżaków, na których robi się luz, co jest wkurwiajace. Ale generalnie super sprawa. Kręci się leciutko. No na niskich obrotach trzeba czasem troszkę dodać gazu. Wujas zakładał paręnaście lat przede mną i nic się nie dzieje u niego, tyle co zarzygany trochę olejem i na niskich obrotach słabiej chodzi niż u mnie, ale z kolei na wyższych to u niego jest lżej. Napewno? Czy to może kwestia tego, że Najlepiej jakby zobaczył ktoś, kto takim jeździ. Pierwsze co, to hamulec skrzyni podregulowac, choc u mnie np nie pomogło. Tzn robiłem skrzynie, wszystko, co trzeba było wymienić, zostało wymienione, nawet w sumie więcej i myślałem, że będzie elegancko chodzić, ale jednak tak nie jest. Cały czas jest zgrzyt. Jak hamulec ustawi się tak, że biegi wchodzą ok, to wtedy lekko czuć, że "trzyma" ciągnik - lekko z górki staniesz i nie zjeżdża. Dosłownie minimalnie odpuścisz, tak żeby zjeżdżał, to już biegi zgrzytają 🤷 Nie wiem co zostało nie tak zrobione. Ja się już do tego przyzwyczaiłem. Ale jak np u handlarza oglądałem jeden ciągnik, to tam chodziła skrzynia luks, zero zgrzytu, także to widocznie kwestia jednak regulacji odpowiedniej. Miałem podobnie. Nawet bym nie zauważył, ale akurat pojechałem znajomego wyciągnąć zima i na lodzie zaczęło mi ciagnik stawiać bokiem. Kilka razy poruszałem pedałem, aż poczułem że odpuściło i nie używałem tego hamulca. Ale co było dokładnie, to już nie pamiętam, bo wtedy jakoś wymieniałem i cylinderki i zdejmowałem zwolnice to rozbieraliśmy heble, bo chyba sprężynki jednej nie było i coś tam jeszcze było uszkodzone. Ale to mówię - nie pamiętam co najpierw było robione i co było przyczyną. Masz tu link do mojego tematu o tym. Nie pamiętam, co tam było pisane, ale może jakieś informacje znajdziesz https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/794019-zetor-8145-orbitrol/
  10. W końcu chwilę znalazłem żeby się przejsc po pszenżycie. Są miejsca lepsze, są miejsca gorsze. Generalnie tragedii nie ma (poza kilkoma plackami, których widoku Wam oszczedze :p) No i oczywiście, cóż za niespodzianka - mokro.
  11. https://www.tygodnik-rolniczy.pl/pieniadze/doplaty-bezposrednie/ekoschematy-arimr-podaje-kiedy-rolnicy-poznaja-stawki-doplat-2503344?fbclid=IwAR2UAMTxvDkYfZA53qjlfUnjFG1kCOtXLTufD8K9lLdyUkd87Bi4229o71E
  12. Chłopak chce...215k..
  13. daron64

    Ceny pszenicy 2024

    Rozmawiałem ze znajomym - dziś woził pszenicę na skup, to (paszowka brutto) w jednej miejscowości 710, a w drugiej 630 🤨 NBR i NLI
  14. U Was da się wjechać? Tu ta studzienka, co kiedyś wrzucałem - ta akurat z pszenżyta mi zbiera, ale można sobie z grubsza wyobrazić, co się dzieje w polu. VID_20240213_162718558~2.mp4
  15. Tylko on pewnie ustawiał konkretny wymiar, kalibrowal na mikrometrze i mierzył odchyły od zadanej wartości. A u mnie sposób w jaki to wykonałem jest wystarczający? Tzn nie mierzenie odchyłów od wymiaru, który tulei powinna mieć, tylko wymiaru, który aktualnie ma. Odchyły od tej ustawionej przeze mnie wartości jak rozumiem w skrajnym przypadku były do 0.06 (od 3 z jednej strony, do 3 z drugiej strony zera)?
  16. Dobra. Przyszła średnicówka. Proszę o wyrozumiałość, bo nigdy tego w rękach nie miałem i wiem tyle, co zobaczyłem na yt. Powiedzcie czy na takie sprawdzenie czy jest jajo wystarczy pomiar w takiej postaci, że dobrałem odpowiedni sworzeń/bolec z podkładka żeby pasowało do średnicy. Wkładam ustrojstwo w tulej na pierwszym cylindrze mniej więcej na środku tulei i moment, w którym, przy wychyleniu urządzenia, wskazówka mi "zawraca" ustawiłem jako 0 żeby było to punktem odniesienia. Potem sprawdzałem na każdej tulei na kilku wysokościach w kilku pozycjach po obwodzie. Wychylenie względem 0 - pierwszego pomiaru na środku pierwszej tulei, kształtowało się na każdym cylindrze mniej więcej tak- środek tulei 0-2kreski w lewo od zera (większość blisko 0), góra tulei 0-3kreski lewo od zera (poza pierwszą, gdzie było blisko 0, w zasadzie chyba wszystkie były koło 3), dół tulei 0-3kreski w PRAWO od 0 (poza pierwszym cylindrem, gdzie było blisko zera, reszta w większości kolo 3). Taki sposób "pomiaru" jest ok żeby sprawdzić czy jest jajo? A jeśli jest ok, to co mi takie wyniki mówią?
  17. Pany, coś poleciecie co można kupić w pierwszym lepszym sklepie, co by usunęło to? Brałem szorstka gąbkę do zmywania naczyń i zmywacz taki do silników itp, to tylko tyle zebrało
  18. Z kolankiem koło tysiaka się zakręci nowy.
  19. Poza osobistą satysfakcja nic by to dobrego nie przyniosło. Toć kaczor by się zakwakał - ledwo powiedział, że ich będą mordować, a tu już pierwszemu w mordę dali. A rolnicy jak to rolnicy - miałby chlop przez chwilę poparcie, każdy by mówił, że dobrze zrobił, a i tak wiekszosc moment zapomni.
  20. A to też pisałem - grzałem jedna, ale nie chu chi. Teraz w weekend i tak robię, to nic nie ruszę tematu, to może podzwonie po handlarzach - kolanko i tak musze kupić, a nowe koło 3stow, to zobaczę ile za używkę kompletna będą chcieli, może bez sensu się pier**lić cały dzień z tym
  21. No skala skala właśnie Tam gdzieś wczesniej pisałem - przy wjeżdżaniu do garazu ujebalem. Komin zahaczyl za balek - z jednej strony wiatki okazało się, że wjazd jest jednak kilka cm niższy niż z drugiej. W ogóle z jednej strony ścianka jak papier cieniutka i już pęknięta wzdłuż była. Myślałem, że samo kolanko wymienię, ale chyba się nie uda
  22. No i chyba tutaj tak jest, bo tak jak pisałem - mam raka ręczna a'la mosiężna,to jest mega miękka, a to k**estwo twarde jak diabli. Ale jak z tymi tłokami, myślicie, że na spokojnie można poczyscic do takiego stanu jak na foto? A tak zmieniając trochę temat. Myślicie, że coś takiego jest w ogóle do ruszenia, czy nawet nie zaczepiac i szukać kompletnego kolektora? Jedna śrubę trochę czyscilem i grzałem, ale wydaje się, że nie ma szans żeby ją ruszyć.
  23. Myślałem, że będą bardziej miękkie. Jak nam taka ręczna, to aż za miękka jest, a w tych to między żółta, a srebrna nie czuć w ogóle różnicy. Ale tłoki chyba można na spokojnie tak wyczyścić? Czekam na te średnicówke, dziś powinna być, to się wziąłem za czyszczenie wszystkiego, ale jakoś nie mam weny do roboty. W przyszłym tygodniu mam sporo wolnego i na plusie dobrze pokazują, to mam nadzieję, że podgonie trochę.
  24. No tłoki z zewnątrz z tego nagaru, a tuleje w środku w górnej części. Tłok wyczyściłem, to zostają delikatne ryski, tyle,że tu to nie przeszkadza w sumie w niczym - z boku i tak pierścienie przecież wystają, a z góry to za drobne (pod palcem nic nie czuc) żeby miało wpływ na coś. Ale już jakby na tulei takie ślady zostały, to chyba nie bardzo.
  25. Takimi szczotkami, tymi żółtymi mogę poczyscic tuleje i tłoki? Nie porobią za dużych rys?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v