Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Jednak wolę suchy wrzesień - może wschody gorsze, ale w końcu pada i się normuje sytuacja. A tak nie ma jak wjechać
  2. W tamtym roku kupiłem agregaty aktywny. Talerzowka, orka, kultywator z packerem i bronami, siew agregatem. Jak ziemię ruszyłem zaraz po orce, to był git. Jak zostawiłem na kilka dni, to była chujnia. W tym roku nie wiem co będzie
  3. No a teraz pada tak o. Od godziny jakiejś narazie. Także zboże za szybko mi się nie przyda. VID_20250913_193404549.mp4
  4. No i taka to sprawiedliwość 🤷 Nie dogodzisz rolnikowi. Już tylko jedna pogoda pokazuje wtorek i może środę pogodę, a tak to codziennie deszcz. Miałem to jeszcze raz talerzowka przelecieć, ale nie będzie szans wjechać. Z pługiem też kiepsko po tej glinie będzie. Jeździłem dziś do brata do szpitala, to po drodze w jednym miejscu widziałem po pewnym uprawiał gościu, w drugim oral, ale ściernisko, a w trzecim sial wapno - po ścieżkach elegancko, a gdzie zjechał, to wyjebane koleiny.
  5. Nie mierze. Specjalnie przeszedłem sie na pole, niech sobie zaprawiarka odpocznie chwilę. Mokro jest na tyle, że w dolkach woda się pokazuje, a na gorkach gdzie glina, to woda spod butów się wyciska Może nie ma dramatu, ale ten dolek tylko z prawej strony jeden przejazd da radę zrobić, a górki bez szans. Aha i oczywiście już pada
  6. Dobra, w sumie sobie już doczytalem
  7. Ile czasu po zaprawienie trzymacie zboze (w workach)? Mam trochę czasu i bym sobie zaczął ogarniać na spokojnie, bo ostatnie lata przed samym siewem do nocy rypalem. Prognozy różnie mówią - może w przyszłym tyg posieje, a może przez 3 nie będzie jak wjechać w pole 🤷 Choć wydaje mi się, że jak tu kiedyś temat się przewijał, to ludzie pisali, że długo leżało zboże po zaprawieniu i nic się nie dzialo
  8. Ale też potrafi jednego dnia diametralnie zmieniać prognozy. No i często jak pokazuje przelotne, to nic nie pada. Yr.no pokazuje bez deszcze w tygodniu, a tvn deszcz codziennie do końca października 🤨
  9. U mnie też mokro. Padało przedwczoraj cały dzień. A najbliższe dni niby tak. Wtorek -piątek ma nie padać, ale może być ciężko wjechać
  10. U siebie mam spięte śruba w poprzek, a zaczep jest przykręcany do ramy i śruby idą przez obciążniki, tak że całość jest skręcona z ramką.
  11. Używam, raz w roku jeden dzień - to moja atestowana zaprawiarka 😅 ok, to poprawiam kable i zostawiam
  12. Silnik od betoniarki małej Mogę to odłączyć?
  13. Już i tak zakończyłem ogłoszenia. Z pszenzyta muszę zobaczyć ile dokładnie zostanie, a pszenicę niby na zabrać całą. Pszenicę oglądało 68osob, jedna zobaczyła numer i jedna zadzwoniła. Pszenzyto oglądalo 38 osób, dwie zobaczyly numer i dwie zadzwoniły. Ja aż tyle nie mam. Co roku staram się zbierać, ale tak od wielkości pięści w górę. Się nam kawałki takie, jak mówisz - jednego roku wyzbierać na czysto, orka, uprawa - jakby ktoś przyszedł i wysypał wszystkie te, które zebrałem wcześniej. Znowu wyzbieram i za rok to samo
  14. Ja mam wystawione "pszenżyto paszowe Tadeus" a w treści jeszcze powtórzone, że z przeznaczeniem na pasze. Jak dzwonili i pytali czy się nadaje do siewu, to mówiłem że nie sprzedaje materiału siewnego. A co nabywca z tym zrobi, to już jego sprawa.
  15. Mowilem mu przez telefon, że ma wilgotność powyżej 15 i zanieczyszczenia i żeby nie było sytuacji, że ja tutaj na miejscu nie sprzedaje, a on jak przyjedzie to będzie marudził, że zanieczyszczenia czy, że mokre i zacznie cenę próbować przyciąć, to powiedział, że nie będzie nic takiego. Że ja mu mówię o tym, on wie i nie będzie problemow. Za tydzień się okaże. W sumie tak jak myślę, to największym zagrożeniem dla mnie jest to, że obcy gościu, to żeby nie było, że zacznie przeciągać termin odbioru, na końcu nie przyjedzie, a tu lokalnie cena spadnie. A w temacie pszenżyta, to pisałem, że tam wystawiłem na olx. To zadzwoniły 2 osoby. Jedna, że 300kg by chciała (50km jechali po te parę worków). Druga najpierw przyjechała i że weźmie koło tony dla siebie i może tone brat weźmie. Potem zadzwonił, że weźmie 600, a jak przyjechał, to wziął 400 🤦 Jak sobie wezmę do siewu, to takie koło 3t mi zostanie.
  16. Pisałem ze stronę wcześniej. Nawet chyba odpisywałes coś. No i nie pytam o samą zasadnośc sprzedaży.
  17. Napisałem, że mówił że nie ma problemu podjechać. Mam 2km od domu jedna i 15km od domu druga. Takze to myślę, że nie będzie problemem akurat
  18. A to ja czytałem, jak bierze tirowke do samochodu, jadą, jadą, jadą, w końcu po jakimś czasie Panna pyta: - uprawia pan ten seks? - nieeee, w tym roku pszenica i buraki Ha Ha Ha Śmiechom nie było końca.. 🫣 A tak zmieniając temat - chce się poradzić. Zadzwonił z ogłoszenia koleżka pytać o pszenicę. Gadka, gadka i mówi, że wziąłby całość i płaci 670brutto. Mówię, że ma wilgotność i trochę zanieczyszczeń. Odpowiedzial, że ok, że nie będzie problemow. Z tego co mówił, to ma dwa auta i tak indywidualnie skupuje i wozi na port. Mówił, że ma normalnie działalność zarejestrowana i w kodach jest, że skup zboz. Płatność przy zadunku szybkim przelewem. Wystawia normalnie fakturę. Ma wagę na aucie, ale jak nie daleko, to można podjechać na moją wagę. Wstępnie się dogadalismy na drugą połowę przyszłego tygodnia. No i teraz pytanie zasadnicze - jest coś, na czym mogę się przy takiej sprzedaży oszukac, albo zostać oszukanym? Może głupie pytanie, ale sobie uświadomiłem, że sprzedawałem do tej pory tylko do dwóch podmiotów, znanych na lokalnym rynku, które już sporo lat działają. W sumie pierwszy raz do kogoś obcego bym sprzedawał.
  19. Jakiś słyszałem, ale dawaj, może coś innego masz 😁 Dołku to bardziej kwestia drenaży podejrzewam. Ale to już temat na zupełnie inna opowiesc
  20. No k**wa przezabawne, faktycznie 🤦 Kosiłem coś 22sierpnia. W żniwa przepadywalo na tyle żeby popierdolic koszenie. A po żniwach było trochę pogody ładnej. Tyle, że bardzo bardzo długo rosa. Talerzowalem gdzieś z tydzień - półtorej temu, po deszczu, to w dołku już prawie siedziałem i pod gliniasta górkę też zaczął kopać. Przedwczoraj chodziłem po polu, to nie wjedzie się. Z wierzchu na słońcu szybko schnie, ale jak się idzie to czuć jak w głąb woda "bulgocze" pod nogami . A teraz jeszcze pokazują jutro cały dzień deszczu, sobota popołudnie i niedziela rano to samo. Chciałem w tym roku wcześniej zasiać, ale wychodzi na to, ze będzie problem z wjechaniem. Sucho - źle Mokro - źle Nie dogodzisz rolnikowi 🤷
  21. Jak dorosnę, to tez che być jak on
  22. Ot wziął i wymyślił 😑 Parę podejść robiłem do handlarzy z obrotomierzem i nie mieli wyskalowanego akurat tak, jak mój. Na jesieni kolejne podejście
  23. Zawsze tak k**wa jest - jak nie mam pieniędzy, to ludzie sprzedają to, co chce kupić
  24. Gra i buczy. Podświetlenie też działa. Miałem dać między zegarami, a to już nie chciałem tak ingerować mocno. A zobaczymy w zimę, może wezmę tego znajomego, żeby prządek porobić z tą instalacja. Choć w sumie to tam najmniejszy problem tego ciągnika, a kupke pieniędzy trzeba by było na to zostawić. Zobaczymy.
  25. Czujnik pasuje od 80. Wziąłem w sklepie z zegarem. + gdzies wziąłem z jakiegoś wolnego przewodu, w którym napięcie pojawiało się po przekręceniu kluczyka, masa nowa, przewód od czujnika na razie zostawiłem na starym, bo jest w wiązce. Niby po przekręceniu kluczyka wskazówka delikatnie dygnela, ale odpaliłem go i zobacze czy będzie pokazywać. Jak coś to pociągnę nowy przewod do czujnika. W ogóle w sklepie czujniki miał tańsze i droższe. Droższe niby czeskie, ale k**wa na jednym były wady w materiale - takie jak dziurki. Wyglądało jak jakiś wadliwy odlew. No to wziąłem ten tańszy. Zegar też tańszy, bo czeski ponad 100 i sam sprzedawca mówił, że bez sensu. Także zegar + czujnik ~70zl w sklepie. Vdo to jest marka Kranik przy filtrze? Ja mam odkręcony
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v