A to ja czytałem, jak bierze tirowke do samochodu, jadą, jadą, jadą, w końcu po jakimś czasie Panna pyta:
- uprawia pan ten seks?
- nieeee, w tym roku pszenica i buraki
Ha
Ha
Ha
Śmiechom nie było końca.. 🫣
A tak zmieniając temat - chce się poradzić. Zadzwonił z ogłoszenia koleżka pytać o pszenicę. Gadka, gadka i mówi, że wziąłby całość i płaci 670brutto. Mówię, że ma wilgotność i trochę zanieczyszczeń. Odpowiedzial, że ok, że nie będzie problemow. Z tego co mówił, to ma dwa auta i tak indywidualnie skupuje i wozi na port.
Mówił, że ma normalnie działalność zarejestrowana i w kodach jest, że skup zboz. Płatność przy zadunku szybkim przelewem. Wystawia normalnie fakturę. Ma wagę na aucie, ale jak nie daleko, to można podjechać na moją wagę.
Wstępnie się dogadalismy na drugą połowę przyszłego tygodnia.
No i teraz pytanie zasadnicze - jest coś, na czym mogę się przy takiej sprzedaży oszukac, albo zostać oszukanym? Może głupie pytanie, ale sobie uświadomiłem, że sprzedawałem do tej pory tylko do dwóch podmiotów, znanych na lokalnym rynku, które już sporo lat działają. W sumie pierwszy raz do kogoś obcego bym sprzedawał.