Taaaaa...z tym bym polemizował. Budowlaniec że mnie żaden, także tam z bliska można by było temu bardzo wiele zarzucić, ale zawsze to coś troszkę lepiej niż było.
Najbardziej oko wk***ia, że otwór na okno wycialem trochę krzywo - okno jest wstawione prościutko, a jak spojrzysz z odległości, to wydaje się, że jest przechylone na drzwi 🤦 Drzwi z kolei miały uszkodzona futrynę i nie są idealnie prosto obsadzone, ale jak ktoś nie wie, to tego akurat nie widać.
Tylko jaki asortyment wybrać 🤔🤔
Jak na zdjęciu - pod wiatą 😅 Te drzwi to tam uj - drzwi + wszystkie materiały żeby je obsadzić + paliwo żeby je przywiezc to wyszło gdzieś ~900 zł. Dużo? Niedużo? Nie wiem 🤷 Liczyłem, że kupię taniej, ale okno miałem wstawione rok temu i od tego czasu szukałem drzwi, ktore pasowałoby mniej więcej wymiarami, otwierały by się w tę stronę, miały górę przeszklona - kuźwa rok szukania 🤦 Kasę miałem, to uznałem, że drugiej okazji nie będzie. A nowe takie ciężko mi powiedzieć ile by wyszly, ale jak w markecie widziałem takie budowlane po 500-600zl, to w tych to ta połamana futryna wyglądała solidniej 😅
k**wa znowu się rozpisalem nie na temat - "te drzwi to tam uj", ale mam obok do zrobienia dwie bramy takie ~3x3. No i to już zaboli. W ogóle nie wiem co to za pomysł mial ojciec jak budował ten budynek - od lewej dwa pomieszczenia z bramami 3x3 obsadzonymi na drewnianej futrynie obsadzonej na gwoździe w suporeksie, potem ten warsztat i dalej na prawo kolejne dwa pomieszczenia(jedno podwójne takie duże) z 3 bramami 3x3, ale już obsadzonymi bezposrednio na zawiasach wymurowanych w mur. Budynek ma ~40lat. Bramy obsadzone prosto w mur - no milimetra się nie ruszyły, zamek idealnie pasuje otwiera się wszystko leciutko. Za to te na drewnianych futrynach uj strzelił już dawno. Ani to było zamknąć, ani otworzyc, wszystko zwichrowane. Jeszcze ja im pomogłem dożyć swoich dni.
A myślisz, że po co to wycięcie w rogu? 😅 kiedyś stała tam obok buda, ale ojciec wyciął żeby pies w razie jakiejś większej burzy czy zimna mógł się do budynku schować. Później już bliżej domu przenieśliśmy psa, a dziura została - co by zima za ciepło nie było