Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7861
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Dziś sobie w wolnej chwili posłuchałem ostatniego 7dnia tygodnia. Kurde, większość pisowcow (czy szerzej zlednoczonej prawicy) uważam zwyczajnie za ludzi mających w wielu sprawach odmienne zdanie od mojego. W niektorych sprawach się z nimi zgadzam, w niektórych kompletnie się nie zgadzam, niektórych można posłuchać, innych jak widzę to mnie skręca, o jednych mam lepsze zdanie, o innych gorsze, ale jak słucham ludzi, takich jak Kowalski i pomyśle, że ktoś taki mial/ma wpływ na ten kraj, to nie czuje się z tym dobrze.
  2. No w dołkach to wiem, że na straty już. Na tym drugim zdjęciu, to co jest zalane, to najlepsza ziemia jaka mam w całym gospodarstwie. Jakby tak były jej hektary, a nie ary, to by człowiek milionerem był 😅 czarna, taka miałka. Do orki okropna, bo się przesypuje, ale w uprawie to rewelacja - kijem ja uprawisz. Pod zboże w ogóle tam nie sypie nawozów, a i tak wykłada. Jednego roku jak dołki przesiałem mieszanka owies/groch/wyka, to porosło wyżej błotnika w 60tce. Musiałem 1terenowa kosić, bo zapychały kosiarkę. No ale co drugi rok woda tu stoi. Czekam właśnie wiosny, bo kończą mi się w marcu rolnosrodowiskowe na trawy (jak się uda, to pod pług idzie wszystko, co tylko będzie się nadawać) no i wtedy będziemy myśleć w co by wejść. Z tymi dołkami najgorzej jest, że całe pole mam w takim gównie. Żeby te dwa dołki ze zdjęcia odciąć od uprawy, to odejdzie mi hektar pola. Trawa do przeoranie to samo - w jednym miejscu fajny kawałek, ale kuźwa po środku dołek i z 300m kawałka, robią się dwa po 150m 🤷 niby bez tragedii, ale czlowiek się przyzwyczaił do dluzszych, regularnych.
  3. Ciekawe co z tego pszenżyta będzie..ja się tak namęczyłem tam w jednym miejscu żeby posiać(tak mokro było) a tu mi wzięło i zalało wszystko 🤦 u was też tak mokro? Pokrzewi się to wiosna wystarczająco? Tak mi wygląda w lepszych miejscach.
  4. Dwie sprawy 1) do takiego podgrzewacza można podłączyć wodę bez ciśnienia (spływ z banki)? Kupiłem sobie taką bańkę z kranem na wodę i chciałem w warsztacie wstawić, a mam nieużywany taki podgrzewacz. 2) na takie małe są jacyś chętni jeszcze? Bo chyba matula już raczej nie będzie oddawać mleka. Do wiosny na pewno będzie jeszcze stać, ale nie sądzę żeby jeszcze miała być używana.
  5. Znajomy ostatnio pyta "po co Ci tyle podkładów", mówię "kolej będę w wiosce kładł" https://www.olx.pl/d/oferta/spryskiwacz-ciagnikowy-zawieszany-CID757-IDNfObo.html W 2010r daliśmy za taki nowy 2400zl. Inflacja inflacją, ale dla ludzi odwala z tymi cenami
  6. To jak ja mam jeszcze betoniarkę odpalać, albo w taczce mieszać, to już wolę wydać kasę na pianke
  7. Ile kołków żeby to się trzymało? W szpary pianka? Drzwi będę rzeźbił, więc będą pewnie profil+blacha+styropian
  8. Majstry pytanie w sprawie porządków. Powiedzcie no - taka ościeżnica nada się, żeby z suporeksem ja połączyć? Normalnie wpierniczyc kołki, a w szpary nawalić pianki, czy nie będzie to się trzymać? Znalazłem 3takie i gdzies bym je wykorzystał (konkretnie drzwi wejściowe do warsztatu)
  9. Już było tu to ogłoszenie. Nie wiem co ludźmi kieruje, kiedy rzucają taką cenę. Nie wierzę, że liczą że ktoś da choćby zbliżone do tej kwoty pieniadze
  10. A czemu miałoby nie być? Jakie będziesz chciał, na takie Co przetra. U nas zawsze się mówiło, że mają mieć proporcje 1/2 , a jak w cm to wygląda, to już zależy od konstrukcji jaka stawiasz
  11. daron64

    Koronawirus

    Tak z ciekawości, bo nie mam tt - jest jakaś historia do tej sceny, co się działo wcześniej, czy tylko "o jejku pies gryzie obywatela, holokaust, wyłącz telewizję włącz myślenie, eksterminacja, plandemia" itd? Nic by sobie pies z tego nie zrobił, tylko jeszcze bardziej byś go wkurwil
  12. daron64

    Dotacje 2022

    I tak i nie. Zależy na jakim etapie rozwoju masz gospodarkę. Tyle rzeczy było do zrobienia/kupienia "na już", że bez kredytu w zasadzie nie mógłbym sobie na żadne poważniejsze (jak na moje możliwości finansowe) zakupy pozwolić. Ale fakt, że jak takie najważniejsze rzeczy są pokupowane i w tym roku na jesieni zejdą mi kredyty, to się poważnie zastanawiam, czy jest sens bawić się w kolejne zobowiązania i kupować większy ciągnik (albo kombajn, który bylby w lepszym stanie niż ten mój niewypał), czy lepiej jednak troszkę podlatac to, co jest i sobie spokójniej żyć 🤷
  13. Może chodzilo dla @6465 o rozmiar opon, a nie ich stan 🤔 przynajmniej dla mnie, jak odpaliłem zdjęcie, to tak jakoś nieproporcjonalnie te gumy wyglądają
  14. Pamiętacie mój problem z płytami? Otóż okazało się, że ojciec jednak dokładnie wyliczył ile potrzeba i została tylko jedna. Czyli wygląda na to, że bohatersko pokonałem problem, który sam sobie stworzyłem. Chyba pora pomyśleć o karierze polityka 😅
  15. k**wa ja tu się produkuje do czego to wykorzystać, a we wsi mam budowlańca dobrego 🤦Zadzwonię i podpytam
  16. Myslalem nad tym, ale nie wiem czy ktoś byłby w ogóle chętny, bo to tam zostanie ostre płyt. Popytam wśród znajomych może kto potrzebuje A nadałoby się to, żeby np docieplic ciąg wentylacyjny (pewnie nie, bo też wilgoć), albo komin pod samym dachem ( od kotłowni, to 4kondygncja) - też pewnie nie, bo te płyty chyba nie da zbyt trudnopalne? A może dałoby się czymś zaimpregnować żeby jednak je wykorzystać? Wiem, że kombinuje, ale to jak że złomem - jak jest i jest ok, to żal na zmarnowanie Niby tak, ale jak patrzyłem na cenę nowej, to nawet jakby wziąć 50% wartości nowej to parę stów wychodzi za to co zostanie. Wolałbym coś z tym jednak zrobić.
  17. Tego właśnie się obawiałem. Za specjalnie nie mam dla nich zastosowania. Jutro okaże się ile sztuk zostanie. No nic najwyżej przeniose je w inne miejsce, ktoś po mnie będzie się wk***ial, że musi je wynosić
  18. Jak cena i stan pasuje, to czy robi to aż taka różnice czy do 91 czy nie?
  19. Kurde nie mam teraz zdjęcia. To taka łatwo lamliwa. Mam taką o jakiej piszesz, ona z jednej strony tak jakby błyszcząca jest, wygina się, że w zasadzie można ją zwijać, ale to nie ta. Te co mam, to takie grube, delikatnie można je wygiąć, ale jak tylko mocniej wygniesz, to peka Robić nic na nim nie będę. Płyta ma robić po prostu za jakąś tam izolacje - wcześniej cały strych nad obora był zawalony sianem i słoma, a teraz pusto i z obory cieplo ucieka. wiem, że to nie jest jakis super pomysł, bo szczelnie tego nie zrobię, ale nie mam dla niej żadnego zastosowania, ale przełożyć ja po prostu w kolejne miejsce też bez sensu. Dobra, jednak znalazłem jakieś zdjęcie, choć nie wiem czy coś z niego odczytacie. To taka o płyta, no i ona wydaje mi się bardzo łatwo ciągnie wilgoć, stąd nie wiem czy jest sens ja wrzucać nad oborę, czy się zwyczajnie nie zmarnuje. Bo ja ma ja uj strzelić zaraz, to jakiś jej tam kącik znajdę na kolejne 30lat.
  20. U nas cały dzień pada i +8. Chyba bym się nie odważył wjechać w pole. Pytanie. Walczę z tymu porządkami w garażu. No i część pomieszczenia zajmują płyty pilśniowe. Część poszła tam, gdzie miała na iść 30lat temu - na strych w domu na podłogę na wate. Kolejna część już wrzuciłem i mam nadzieję jutro już to zakończyć. No i tu pojawia się zasadniczą kwestią. Trochę mi tych płyt zostanie. Nie chcę tego przekładać z miejsca na kolejne miejsce, bo znowu będzie 30lat leżeć. Taka płyta wytrzymałaby żeby ją położyć nad krowy? Tzn obora, strop drewniany, brak ocieplenia żadnego. No i na ten strop od góry położyć? Nie trzymam tam już żadnego siana, słomy itp i cały strych nad obora jest pusty. Nada się taka płyta, czy nad obora uj ja strzeli po roku? Zostały same grubsze płyty ~20mm grubości.
  21. U nas owoców/warzyw praktycznie nie ma. Miejscami jakieś porzeczki, aronie tylko. Pisałem chyba kiedyś jak koło mnie koleś kupił 22ha i obsadził wszystko malina ekologiczna. Skończył się program - obsadził wszystko jabłonią. Skończył się program - wydzierżawił. A teraz szuka nowego dzierżawcy, który chciałby wejść w ekologię. Kiedyś z jego pracownikiem rozmawialem, jak jeszcze miał maliny, to mówił, że w drugim kawałku ma 90ha malin jeszcze. No i tak się pieniądze robi. A u nas działek arowych praktycznie nie ma na sprzedaż. Indywidualni rolnicy raczej nic nie sprzedają. Popegeerowskie pola pobrali obszarnicy i poza tą jedna firma w zasadzie nie ma ogłoszeń.
  22. U nas jedyne ogłoszenia w pobliżu to takie duże gospodarstwo, które na setki(tysiące?) ha rozrzuconych e malutkich kawałkach po kilka hektarów i mają je powystawiane, ale nie zauważyłem żeby ubywało tych ogłoszeń. Kiedy pamiętam działka była do kupna od naszej rodziny - lekko zadłużona, przylegająca do naszego pola. Tak, że jakby ojciec to wtedy kupił (8ha za 20pare tys 😯), to mielibyśmy 15 ha po jednej stronie drogim i tylko przejechać przez asfalt i 23ha w drugim by było. Ale ojciec stwierdził, że nie będzie kupował, bo będą gadać, że na ich ziemi się dorabia. Ostatecznie kupił to jakiś warszawiak, a obrabia to sąsiad (wypasa bydło od marca do listopada) 🤷 Pytałem czy nie chcieliby starych rozruszników, to mi powiedzieli, że jeśli są całe kompletne, to 25zl za sztukę moga dać.
  23. Pod postem agresta pytanie, bo tu mi się wkradł inny post między Was. Chyba adamiec? W Olsztynie robiłem u nich rozruszniki dwa - jeden robiłem swój, jeden brałem regenerowany. Ceny wysokie, ale szybko zrobione. Jednego dnia zawiozłem, następnego telefon od nich co i za ile do zrobienia, kolejnego dnia telefon, że do odbioru. Sprawdzenie szybkoobrotowego Magnetona od 8145 i wymiana bendiksa -280zl (sam nie byłem w stanie zdiagnozować, co uległo awarii, stary dostałem w komplecie). Drugi rozrusznik, to elmot do 7011 (taki jak z 60tki). Cena z zostawieniem swojego (koszt naprawy przewyższał koszt wzięcia na wymianę) 420zl. Niby też dużo, ale co za takie pieniądze kupić? Jubana w 60tce wytrzymała rok. Takie pytanie mam. Wiem, że to zależy od pierdyliona czynników, ale ile czasu - przy pomyślnych wiatrach - taki kawałek się zwraca?Tzn z Waszego doświadczenia, przy najbardziej dochodowej uprawie i najlepszych cenach. Tzn od założenia plantacji, uwzględniając wszystkie koszty ile czasu trwa, żeby taka inwestycja się zwróciła? Z czystej ciekawości pytam. Ani nie zazdroszczę pieniędzy, ani roboty przy warzywach/owocach. Kiedyś jak mieliśmy truskawki, to jakiś tam pieniądz potrafił z tego być ciekawy, ale to kurcze jednego roku po 5zl/kg i przychodu z małego kawałka było powiedzmy 30 tys, a następny rok już po 1.2zl i nie było komu zbierać i tak w kolko. U nas ceny za hektar w zależności od fantazji sprzedającego, ale najczęściej 30-40tys i wiszą te ogłoszenia i wiszą i wiszą.
  24. Ja mam mniej więcej posegregowane wszystko - wszystko mam swoje miejsce. A poza garażem mam dwie skrzynki narzedzi, które wędrują między maszynami
  25. Kilkanaście dni? Chłopie, ja od lutego się bawię 😅 aleee jeszcze teraz jak odpuści mróz to znajomy przyjeżdża, ma jeszcze obejrzeć graty i wybrać sobie co chce, a resztę już składam na kupkę i zostaje. W wolne miejsce przenoszę drzewo z pomieszczenia obok (już zacząłem tam sprzątać), jak przeniose, to wtedy z warsztatu zabieram jeden regał i wstawiam go do sprzątniętego pomieszczenia, a w jego miejsce w warsztacie wstawiam kozę. W ten sposób będę miał mniejsze pomieszczenie na warsztat, a większe na poważniejsze remonty. Więc myślę, że za rok o tej porze będzie może zrobione 😛
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v