Moim zdaniem światła lepiej tak na przodzie niż w masce. Dach całkowicie odpada, bo tam to w zasadzie oświetlają światła maskę najbardziej. Tak jak ja założyłem oświetlają od samej kabiny do przodu, a i przed ciągnikiem na wprost jak dobrze ustawisz. Lampy w masce z przodu będą raz, że ciut niżej i troszkę mniej oświetla niż na słupkach kabiny. Też myślałem dać z przodu, ale w sumie jak patrzyłem po internetach, to nie widziałem żadnego sposobu montażu, który byłby jakoś estetyczny. No ale to już indywidualne widzimisię. W masce napewno łatwiej z przewodami - nie trzeba wiercić słupków i męczyć się z przepychaniem tego. Jakbym miał kasę i chciał dać w maskę, to myślę, że dałbym tak jak mam na słupkach rozproszone, a w masce dalekosiężne na wprost.
A sam montaż, to teraz chyba sam bym się za to wziął, bez elektryka. Wszystkie przewody sam ciągnalem on mi tylko to podłączał, ale żadnej filozofii w tym nie ma, do tego miałbyś zrobione tak jak sam chcesz, a nie jak ktoś uzna że byłoby dobrze. Aaaa i jakbyś planował więcej lamp roboczych, to chyba teraz pokusilbym się o wyciągnięcie całej instalacji spod kierownicy - i tak jest tam nawalone przewodów - jak dołożyłem te swoje lampy, to coś tam dojść z tymi kablami to masakra. No ale to już kwestie tego jak bardzo Ci się chce z tym bawić. Teraz w casie mi się nie chciało kompletnie, to odłączyłem lampy z dachu od włącznika, nowe lampy robocze dałem jak w zetorku - w słupku z zewnątrz kabel zmieścił się w fabryczny otwór, a potem wyciągnąłem kratka wentylacyjna i narazie bez mocowania żadnego po drodze, wrzuciłem je w deskę, a tam na wago połączyłem i puściłem na ten włącznik od dachowych. Zobaczę może jak będę wymieniał wszystkie lampy, to może się pokusze o nową instalację pod nie.