No ja swoją rozebrałem, zobaczyłem ceny zestawów naprawczych i opierdolilem ja za 800zl na części. Dołożyłem tysiaka i kupiłem udorowska.
To ja też po ojcu męczyłem się 400. Mam w jednym kawałku 4.5ha i w drugim 10. To trzeba było koło domu dwa opryskiwacze, a na drugi kawałek 5 razy. Przy tej pogodzie co jest teraz, do tego praca, to często kiepsko z czasem bykom teraz jak jest 1000l, to bajka, koło domu załatwiam jednym, a na drugim kawałku dwoma opryskawiczami. Całość w 3, zamiast przedtem 7. Następny, jak będę zmieniał to chyba wezmę już ciągany, ale to by trzeba było przynajmiej 2k L żeby ten drugi kawałek załatwić ja raz. Ale to baaaardzo odległe plany.
A jak ja swojego tu wrzucałem z dwiema pompami i lancami do poprawy (jedno popołudnie roboty), to nie było chętnych. Ostatecznie jak wrzuciłem na FB, to też nikt nie zadzwonil. Jakoś chyba przed nowym rokiem chłopak przyjechał z pobliskiej miejscowości - za 700zl poszedł. W pełni sprawny, kompletny. A tak, to nie było kompletnie żadnego zainteresowania.