W tamtym roku skończył mi się ten program, to wyglądało tak, że jeśli działki ewidencyjne mi się stykały, to liczone były jako jedną całość, z której wyliczali się % i tyle zostawiało. Jeśli działki się nie stykały, to każda traktowana jako oddzielna i na każdej oddzielnie zostawiana powierzchnia niekoszona.
Konkretnie u mnie były 3 "duże" działki;
- 4.5 ha -składające się z dwóch stykających się działek
- 1.4ha - jedna działka
- chyba ponad 5ha - chyba 4dzialki ewidencyjne.
Dla każdej "dużej" działki liczona powierzchnia niekoszona, dla każej "dużej" dzialki ta powierzchnia zostawiana w innym miejscu - tzn na każdej działce wybrałem sobie dwa najgorsze placki, albo takie, żeby nie utrudniać sobie zbioru i w jednym roku była pierwsza, w drugim druga, w trzecim znowu pierwsza itd.
Co do kosztów, to jak ja wchodziłem w program, to zwrotu było 2000zl i tyle wziął botanik - po prostu krzyknął max jaki agencja dawała zwrot.