Wczoraj rozmawiamy z jednym chłopem, właśnie cos o piłach. No i mówi, że w Brico jest fest Piła za niecałe 500zl. Pytam jaka, to odpowiedział, że nie wie, ale na dużą prowadnice i dużo koni 😄
O innej kosie mówił, że pojechał obejrzeć, bo ktoś sprzedawał w okolicy - nówka, nie rozpakowana, nie zna marki, ale 300zl za 6KM, komplet z przyłbica, trójkątem, dwiema szpulami żyłki i czymś tam jeszcze.
Pisałem, że nie chce się komentować, ale jednak nie mogę się powstrzymać - czy naprawdę Waszym zdaniem trafiają się ludzie, krótszy za taki ciągnik dadzą takie pieniądze? Czy to jest na zasadzie, że a nóż widelec trafi się jakiś głupek, czy to jest oswajanie nas z takimi cenami, które już niedługo naprawdę staną się norma?
A tak na marginesie - co tu, kuźwa, robić? Dziś miałem wcześnie do roboty i po południu na chwilę się położyłem, no i właśnie wstałam, wyspany i wypoczęty 🤦