Panowie, mam pytanie - szukam czegoś do zmianowania że zbożem. Czegoś:
- co posieje bez problemu siewnikiem bez drobnego wysiewu
- w czym będę mógł zwalczyć, lub w czym nie będzie problemy z: owsem głuchym, stokłosa (te dwa stanowią największy problem), ostroż(e?)niem (czy jak to się odmienia), chabrem, życica, skrzypem
- co bez problemu zbiore bizonem bez żadnego stołu, zmiany sit, dopalania roundupem, kładzenia najpierw w pokos
- co będzie jako tako rosnąć na ciężkiej glebie
- co da sobie radę na pH w okolicy 5
- co bez problemu sprzedam
- co w zakupie i kosztach uprawy mnie nie zrujnuje
- co nie musi przynosić mi kokosów, byle na siebie zarobiło
W ciągu kilku ostatnich lat próbowałem sobie po kawałku łubin, gorczyce, rzodkiew oleista (te dwa siane rozsiewaczem na próbę), grykę.
No i po kolei:
- rzepak narazie odpada, bo nie mam stołu do bizona, swoim siewnikiem go nie posieje
- gorczyca - słabo wyglądała
- rzodkiew - , miejscami byla zaje***a, miejscami dramatycznie słaba
- gryka - wyglądała całkiem nieźle, tylko z tym zbiorem słabo
- łubin - no problem oczywiście na ciężkiej ziemi - gdzie lżejsza to był całkiem fajny, gdzie ciężka to całkiem słaby.
Najbardziej to by mi ten lubin pasował, bo i posieje i zbiore i owies zawalczę (z tego, co czytałem), tylko przez te ciężka glebe mam problem.
Coś doradzicie?