Wszystko jak leci wymieniam. Igiełkowe wszystkie ntn, reszta fag, jedno koyo.
Wiem, że marka nie jest wyznacznikiem, ale ciągnik zostaje dla siebie, to nie chce się później zastanawiac i gdybac, że mogłem dołożyc do lepszych.
Na ntn i koyo nie było nigdzie napisane gdzie zrobione, tylko dopisek Japan. Przy fagu duże łożyska made in germany, a mniejsze Portugalia, Rumunia, indie.
A już było pisane tu o tym, nie chce mi się wszystkiego powielać. Generalnie kupiłem już z zaspawanym. Jakby chciał wszystko wszystko kupić żeby na nowym go złożyć, to wyszło nam w sklepie coś koło 2500zl. Mam parę znajomych, którzy robili żółwia i dalej wieczne problemy.