Pamiętacie jeszcze temat skrzyni biegów w zetorku? No to wczoraj skończyliśmy składać cały środek. No i coś tam gadamy, ale patrzę, że na stole zostały dwa łożyska igiełkowe jeszcze. No k**wa nie wierze - założyliśmy gdzieś stare? Liczę łożyska. k**wa, gorzej - wychodzi, że gdzieś w ogóle nie założyliśmy dwóch. No ja pie***, przecież to niemożliwe, jak moglibyśmy pominąć dwa łożyska. Liczę wszystko po 5 razy, sprawdzam z paragonem - jak nic, gdzieś nie założyliśmy dwóch łożysk. Dopiero dziś po kolei z katalogiem sprawdzałem - uffffff, zamówiłem tyle łożysk, ile wymontowalismy, ale dwa były z żółwia/zająca 🤦Kamień z serca, bo już oczyma wyobraźni widziałem jak rozbieramy znowu skrzynie.
Tak czy siak poszliśmy do przodu, do sprzęgła. Myślę, że jeszcze łożyska wszystkie po drodze, tarcza itd to się w okolicach 7stow zakręci.
Od razu mam pytanie. Czy w razie konieczności wymiany w przyszłości którejś z pomp trzeba rozciągać ciągnik, czy zrobi się to przez te okienka?