Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Widzisz tam gdzieś, żebym napisal, że najpierw kupiłem kombajn? Widzisz tam gdzieś, żebym napisal, że ma w ogóle nie kupować kombajnu? Wydaje mi się, że przez pierwszy akapit mojej wypowiedzi po prostu z reszty wyczytałes, co Ci było wygodnie. Na 30ha(15ornego) miałem dwa ciągniki i sprzęt do nich. Przed kombajnem kupiłem trzeci ciagnik. Kombajn przyszedł po kupnie dużego ciągnika, pługa, rozsiewacza nawozów, siewnika i jakichś drobniejszych pier**l. Robię na etacie i gdzie mi się spieszy? Np do rodziny, żeby nie za***rdalać po nocy jak cała wieś śpi, a ja nie mogę, bo muszę w polu zrobić daną robotę, a następnego dnia mam do pracy, albo pogoda ma się sp***dolic i mam małe okienko. Usługodawcy to pijawki? Co Ty za bzdury opowiadasz w ogóle. Wiele razy korzystałem ja, a wcześniej ojciec z różnego rodzaju usługodawców. Bierzesz taka usługę, która jest Ci potrzebna, a nie żeby kogoś dorobić. Poza tym, kto Ci karze korzystać z jakichkolwiek usług? Co to ma do opłacalności? W wielu przypadkach taniej jest wynająć usługę, niż kupić sprzęt i go potem utrzymywać. Pojechałeś w opłacalność, to proszę pokaż jakieś wyliczenia jak odcięcie się od usługi koszenia kombajnem, tylko zakup za kilkanaście tysięcy złotych swojego, na kilka hektarów, wpływa pozytywnie na wynik finansowy gospodarstwa? Niech Ci będzie, że idziemy w uslugi - min 35letnin komabjnem, bo młodszego raczej nic nie kupi. Ile tam pisałeś, że na hektarze zaoszczędzi Twoim zdaniem? 200 zł? No to powiedzmy, że na usłudze tyle też zarobi jak rozumiem? Ile tam autor pisał, że z usługą by miał? 17ha? Masz 3400zl rocznie. Czyli 4 lata, żeby zwrócił się tylko zakup. Oczywiście jeśli sprzęt się ani razu nie zepsuje. Ani razu nie będziesz wymieniał mu olejów, filtrów, nie będziesz kompletnie nic w nim wymieniał, naprawiał. Powiedziałbym, że niezly kombajn za paręnaście tysięcy kupiłeś. Oczywiście też swojego czasu, który mógłbyś wykorzystać na coś innego, też nie liczymy, żeby było nam wygodniej. I żeby nie było, żebyś jakichś interpretacji tego co napisałem znowu nie wymyślał - uważam, że kombajn na taka mała gospodarkę, w sytuacji słabego dostępu do usług, jest bardzo potrzebny. Jest to kompletnie nieopłacalny zakup jeśli chodzi tylko o finanse, ale potrzebny. Ale uważam tez, że ciągnik jest jednak sprzętem ważniejszym i bardziej potrzebnym niż kombajn. Jeszcze tylko Twój argument o obrabianiu koniem..no miej że litość. To idąc tym tokiem myślenia może sobie kosa te parę hektarów wykosić. Żadnego usługodawcy nie będzie dorabiał..
  2. To, że ktoś ma inne zdanie niż Ty nie znaczy, że jest jełopem. Szybciej jełopem można by nazwać kogoś, kto innych tym mianem określa z powodu odmiennego poglądu. A co do wyboru, to osobiście uważam, że na początek jednak traktor. U siebie też mam nędzę z usługami, bo na paręnaście hektarów duży nie przyjedzie, bo się nie opłaca, a mały najpierw u siebie robi i czasem w ogóle na zarobek nie jeździ. Ale tego ktoś, kto ma łatwy i pewny dostęp do usług po prostu nie zrozumie. Ja w końcu się wkurwiłem na te łażenie i proszenie co roku, żeby ktoś z laską przyjechał skosić, że przyspieszyłem kupno kombajnu. Miał być super, a delikatnie mówiąc, nie jest. Ale i tak wolę sto razy bardziej pieprzyć się z tym złomem i go naprawiac niż prosić się u innych. Niektórzy pisali, że u nich po parędziesiąt hektarów mają i nie mają swojego kombajnu - u nas są tacy, co mają po kilkaset hektarów i też nie mają, ale taki zawsze znajdzie usługodawcę. Na taką małą liczbę hektarów nie ma kompletnie żadnego uzasadnienia ekonomicznego żeby kupować kombajn, bo napewno całościowe koszty nie wyjdą Ci taniej niż usługa, przynajmniej z początku, aż go ogarniesz. Ale "piniondze, to nie wszystko". Z tym, że jednak, moim zdaniem, ciągnik to podstawa. Wszystko zrobisz szybciej, a to w cholerę ważne, jak robisz na etacie. Do ciągnika wielkości jumza/80tki/MTZ nie wiadomo czego nie zapniesz, także sam większy pług i jakiś agregat uprawowy nie będą wielkim wydatkiem. Ale to każdy musi dokładnie swoją sytuację przemyśleć, nikt Ci tu dobrze nie doradzi, bo każdy patrzy przez pryzmat swojego gospodarstwa, a Twoich realiów nikt dokładnie nie zna.
  3. Moja na wieś niespecjalnie się pcha, sąsiadek też deficyt, także nawet jakby się okazja trafiła, to najwyżej plandekę rozłożę
  4. Poprzedni blat ze świerka ojca przeżył, także ten dla mnie też starczy
  5. Też mi przez myśl przeszli. W sumie teraz nie oglądam żadnych takich kanałów. Jakoś nie bawi mnie oglądanie, jak ktoś całe swoje życie upublicznia. Zastrzel, nie wiem 🤣 sosna, albo świerk Na każdym forum jest taki temat śmietnik. Najgorszej tylko zaległości w czytaniu odrobić w takim syfie
  6. W poprzedniej robocie była babka, już po 50, to ojciec kiedyś wspominał, że za młodu była mega ładna, ale jej rodzice gonili wszystkich chłopów i tak aż sama została. Teraz jest już chyba przed 60 i mieszka z rodzicami. I jeszcze potem na YT zarobi jako specjalista od wszystkiego. Z innej beczki - czymś konkretnym impregnować drzewo, które będzie robiło za blat od krajzegi - czyli najprawdopodobniej całe swoje życie spedzi pod chmurką? W domu mam chyba altax, co mi z malowania bram został. Nada się, czy co kupić?
  7. Do zetorka? We obie mu się popierdoli od tego bogactwa U mnie kot pusheen. Masakra jakaś 😛
  8. Olej świeży, filtry też. Tyle, że hipol No tak kombinuje ile by trzeba było żeby bizona na spokojnie przesmarowac. Dzięki, dziś od wujka ja wziąłem, bo dostał pneumatyczna i jeszcze jej dobrze nie oglądałem nawet Byliśmy ze swoją cora i chrześniakiem mojej Natalii w Malborku na dinozaurach, to dramat. Nasz miała wtedy ze 4lata, to się bała wszystkiego, ale ona ogólnie strachliwa, ale ten chrześniak miał wtedy chyba 8lat, to to samo, jak gdzieś się ruszał dinozaur to prawie w płacz uderzał 😛 Leci tu green Velo. Tylko wiesz- w jednym miejscu jest zrobiona wzdłuż asfaltu ścieżka elegancka, w innym to po prostu droga szutrowa wyremontowana (w większości już dziury straszne), a w innym leci normalnie asfaltem. Latem to normalnie plaga rowerzystów
  9. Pany, taka tawotnica - napierniczam tawot, dokręcamy śruba i ma iść i już, czy jakoś to się odpowietrza? Jak długi wąż można do czegos takiego założyć?
  10. Jak pojawił się temat piasta, to ja się ze swoim problemem przypomnę. Mam piasta na jedną tarcze na hydromotorze. Od dołu gdzie z silnika wychodzi wałek, jest pokrywają z simeringiem przykręcona na 3srobki 6tki. Co jakiś czas zrywa mi te śruby. Tak jakby coś się blokowało i olej sobie znajdował najłatwiejsza drogę wyjścia i wywala ten dekielek. Myślałem że coś z hydromotorem, nikt nie był w stanie nic doradzic. Kupiłem drugi. No i to samo się dzieje. Jednego tira rozwiodłem, to raz tylko strzeliło, a na drugim to z 5razy albo i więcej to robiłem. Sąsiad sugerował, żeby odpalać go na wyższych obrotach, żeby większe ciśnienie poszło od razu. Nie wiem co to by mogło dać, ale w sumie jak odpalałem go z większym gazem, to ani razu nie strzeliło. Ma ktoś pomysł, co moze być przyczyną?
  11. Ja szukam jakiejś, tylko jednoosiowej i ceny są zabójcze zaczynam się zastanawiać, czy mi aż tak ta przyczepka potrzebna, ale hak założony, to trzeba będzie kupić. Rydwan ma wszędzie bardzo dobre opinie. Większość poleca na resorze. Najlepiej rama z profili, nie ceowników. No i przy dmc do 750 masz przegląd bezterminowy
  12. I poszlooo 5stow. Ja parę lat temu zapomniałem z ciągnika - głowica poszła w pizdu (i od tego czasu mam wszystko płynem zalane), a w tamtym roku z chłodnicy oleju z bizona nie spuściłem -150 Zeta + wycieczka do zakładu.
  13. Ale żeś wybrał - wymalowany od handlarza. Seria małych zetorkiek zrobiła sobie przez wiele lat dobra opinie. Na tych modelach kupujesz i po paru latach sprzedajesz jeszcze z zyskiem. Za to ta seria 75xx-105xx jest dużo mniej popularna i do tego sporo jednak słabszych opini, min o tych polbiegach. Nie mam, nie użytkowałem, tyle co czytałem - czyli jak większość potencjalnych kupujących.
  14. Już tam byłem Jak widzę jak masz serwis pracuje, to może być chyba tylko lepiej
  15. Nie wiem jak w wojsku, ale jeśli sprzęty serwisuje się jak u nas, to bym zdecydowanie nie polecal. @wojtal24 Tak do końca miesiąca mam czas żeby to przemyśleć, narazie muszę siąść materiał policzyć ile mnie wyjdzie
  16. @Bartek933 Chyba jednak nie chcą dać spokoju
  17. Jakie profile?
  18. Tak myślałem właśnie żeby zrobić większe, wtedy opierałby się na betonie. Świetlik napewno będę chciał zrobić Nie wiem czemu tak. Dwie duże bramy i jedne drzwi są z futrynami, a trzy duże bramy bez futryn. Nie wiem czemu tak robili
  19. Będzie (chyba) bez futryny. Ojciec chyba lubił się męczyć i jak budowali, to zamiast zrobić szersze bramy to zrobili o tak o jak na zdjęciach poniżej. To jest takie pomieszczenie przedzielone na środku ścianka z cienkiego suporeksu, na końcu słup z suporeksu taki na dwa(albo trzy) bloczki. No i wyjeżdżałem przyczepa i przyparlem o te bloczki - mało ich w pizdu nie wyrwałem. Gdzieś w drugiej połowie grudnia mają wpaść majstry i chce żeby wywalić te bloczki na środku i po bokach i w ich miejsce na szerokość nadprozy wylać słupy i bolce na zawiasy wbetonowac i wtedy brama bez futryny (żeby poszerzyć sobie wjazd). W innej części garażu są bramy drewniane, ale bez futryn, bolce wmurowane w cegłę - cały garaż jest z suporeksu, ale pod zawiasy zrobione jest z cegieł. No to te bramy to nic się nie przesunęły, zamek zamyka się idealnie, a mają już blisko 40 lat. @jacor73 @bratrolnika
  20. Rady mi trzeba. Temat jest taki - chciałbym sobie wyrzeźbić bramy do garażu. Miałyby to być bramy dwuskrzydłowe, wymiary ~300wysokosc x300(150+150) szerokość. Pierwsza sprawa - jakie byłyby odpowiednie profile? Druga sprawa - jak się za to zabrać. Tzn robię sobie wszystko na ziemi pod wymiar, każde skrzydlo oddzielnie i potem tylko dospawuje zawiasy i ma grać, czy robię to coś jak duże drewniane - całość i rozcinam? Tzn profile pionowe z zawiasami, wieszam je, przyłapuje górny profil po całości, dolny profil po całości, skrajne profile (tzn wewnetrzne, sąsiadujące ze sobą z dwóch skrzydeł) i tak mam pewność, że wszystko do siebie pasuje i tylko rozcinam gorny i dolny profil i już na ziemi sobie wspawuje wzmocnienia? Trzecia sprawa - przy takich wymiarach starczy tylko X, czy ze dwa poziome profile i do nich po skosie?
  21. Nie wszystkie sprawy załatwisz zgodnie ze swoimi oczekiwaniami. Pisząc o interpelacji miałeś chyba na myśli odpowiedź na interpelację? A co do wycinki drzew, to chyba o tym mówi wprost ustawa, że nie trzeba pozwolenia, jeśli przywracasz do użytkowania rolniczego. Przynajmniej tak mi się wydaje, że jak kiedyś szukałem o tym, to jest to wprost w ustawie zawarte. A co do tego, że "przyjęło się" to gdzie się przyjęło? Przez kogo się przyjęło? Jak się "przyjęło", to stało się obowiązującą wszędzie interpretacja? Wyrok sądu w jakiejś sprawie byłby pomocny, ale nie argument że "przyjęło się" Nie chodzi mi o to, że dzwonisz do urzędu o coś spytać, a tam urzędnik mówi Ci ewidentnie źle, a Ty się z godzisz, tylko o takie sprawy, gdzie jest duże pole do interpretacji istniejących przepisów - warto wtedy najpierw spytać, zanim zacznie się działac. Nie napisałem, że masz się bezwarunkowo zgadzać z opinią urzędnika.
  22. Nie wiem czy oczywiście. Nie ma definicji wiaty, są tylko wyroki/interpretacje sądów. Najlepiej, to zadzwonić do siebie do starostwa i spytać jak oni to interpretują, żeby potem nie musieć się z nimi przepychac i udowadniać swoich racji. Jedni piszą, że nie może być obudowana, że nie może mieć powiązania trwałego z gruntem, gdzie indziej może i jedno i drugie. U mnie np mi powiedzieli, że tylko nie może być to zamknięta konstrukcja, o powiązaniu z gruntem nic nie mówili. Wszystko i tak się sprowadza do tego, jakich masz sąsiadów. A co do 50m, to np u mnie powiedzieli mi, że powierzchnia tak jakby "rzutu" dachu.
  23. Do 50m nic nie trzeba zglaszac
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v