Widzisz tam gdzieś, żebym napisal, że najpierw kupiłem kombajn? Widzisz tam gdzieś, żebym napisal, że ma w ogóle nie kupować kombajnu? Wydaje mi się, że przez pierwszy akapit mojej wypowiedzi po prostu z reszty wyczytałes, co Ci było wygodnie.
Na 30ha(15ornego) miałem dwa ciągniki i sprzęt do nich. Przed kombajnem kupiłem trzeci ciagnik. Kombajn przyszedł po kupnie dużego ciągnika, pługa, rozsiewacza nawozów, siewnika i jakichś drobniejszych pier**l. Robię na etacie i gdzie mi się spieszy? Np do rodziny, żeby nie za***rdalać po nocy jak cała wieś śpi, a ja nie mogę, bo muszę w polu zrobić daną robotę, a następnego dnia mam do pracy, albo pogoda ma się sp***dolic i mam małe okienko.
Usługodawcy to pijawki? Co Ty za bzdury opowiadasz w ogóle. Wiele razy korzystałem ja, a wcześniej ojciec z różnego rodzaju usługodawców. Bierzesz taka usługę, która jest Ci potrzebna, a nie żeby kogoś dorobić.
Poza tym, kto Ci karze korzystać z jakichkolwiek usług? Co to ma do opłacalności? W wielu przypadkach taniej jest wynająć usługę, niż kupić sprzęt i go potem utrzymywać.
Pojechałeś w opłacalność, to proszę pokaż jakieś wyliczenia jak odcięcie się od usługi koszenia kombajnem, tylko zakup za kilkanaście tysięcy złotych swojego, na kilka hektarów, wpływa pozytywnie na wynik finansowy gospodarstwa? Niech Ci będzie, że idziemy w uslugi - min 35letnin komabjnem, bo młodszego raczej nic nie kupi. Ile tam pisałeś, że na hektarze zaoszczędzi Twoim zdaniem? 200 zł? No to powiedzmy, że na usłudze tyle też zarobi jak rozumiem? Ile tam autor pisał, że z usługą by miał? 17ha? Masz 3400zl rocznie. Czyli 4 lata, żeby zwrócił się tylko zakup. Oczywiście jeśli sprzęt się ani razu nie zepsuje. Ani razu nie będziesz wymieniał mu olejów, filtrów, nie będziesz kompletnie nic w nim wymieniał, naprawiał. Powiedziałbym, że niezly kombajn za paręnaście tysięcy kupiłeś. Oczywiście też swojego czasu, który mógłbyś wykorzystać na coś innego, też nie liczymy, żeby było nam wygodniej.
I żeby nie było, żebyś jakichś interpretacji tego co napisałem znowu nie wymyślał - uważam, że kombajn na taka mała gospodarkę, w sytuacji słabego dostępu do usług, jest bardzo potrzebny. Jest to kompletnie nieopłacalny zakup jeśli chodzi tylko o finanse, ale potrzebny. Ale uważam tez, że ciągnik jest jednak sprzętem ważniejszym i bardziej potrzebnym niż kombajn.
Jeszcze tylko Twój argument o obrabianiu koniem..no miej że litość. To idąc tym tokiem myślenia może sobie kosa te parę hektarów wykosić. Żadnego usługodawcy nie będzie dorabiał..