Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Ja pier**le 🤦
  2. daron64

    Zakup bizona

    Myślę, że jeśli chodzi o kupno czegokolwiek, to jednak nie można arbitralnie stwierdzić, że coś ma sens, albo nie ma. U każdego sytuacja jest inna. Sam też kupiłem zloma (a taki miał być dobry 🤦) na moje 15ha i jakoś tam się kula to powoli. Jednego roku objezdzilem 12 czy 13 znajomych za koszeniem i każdy odmawiał, a bo to u siebie jeszcze na do koszenia, a to opona słaba, a to coś tam itd. Innym razem zostało mi na polu ze 3ha zboża, bo nie było komu skosić. Innym razem uratował mnie znajomy obszarnik - u niego wynajęte kombajny kończyły i powiedział, że może mi jednego podesłać. Jeszcze przyczepę mi pożyczył swoją. Innym razem przyjechał jeden - nie mógł ustawić kombajnu, przyjechał drugi - coś mu się rozjebało i już nie wrócił, na innym kawałku znajomy mi kończył i też coś mu pierdolnelo, zanim zrobił, to doj**alo deszczem. Także Ci, którzy mówią, że to bez sensu taki zakup, bo lepiej wziąć usługę, niech się cieszą, że mają skąd taką usługę wziąć - bo nie w każdym regionie tak jest. U nas mali kosza najpierw u siebie, a duzi mają albo swoje ha, albo wola na zarobek pojsc do innego obszarnika. A tak tylko wziąć kartek i policzyc ile się na co wyda, to w rządem sposób nie oddaje złożoności takich sytuacji. Klnę na tego swojego zloma, ale 100 razy bardziej wolę leżeć pod nim upierdolony w smarze i w kurzu i jakaś awarie naprawiać, niż jeździć po ludziach i się prosić, żeby ktoś mi laskę zrobił i przyjechał skosić. Do tego kwestia pogody - nie wiem jak u Was, ale np w tamtym roku w pszenżyto wjeżdżałem 3razy i kosiłem już przed ulewnymi deszczami - wilgotność ~16. Rok wcześniej to samo - kopaliśmy się w polu na potęgę. A jak przyjedzie ktoś obcy, to nie będzie się pier**lil - kosisz, albo nie i wylatujesz gdzieś na koniec kolejki.
  3. I co mi z podgarniecia zboża? Ja mam problem głównie z załadunkiem. Biorę nie ruska a 914, ktora jest i tak już na styk z wysokością z załadunkiem, także mniejsze absolutnie odpada. Spoko, rzucę gdzieś w kąt. Jeszcze będę miał ze dwa kursy że złomem, ale to pewnie po żniwach już. Heh z czasem najbardziej cieszy to, że ktoś poświęcił czas, a nie że wydał pieniądze 👍 U mnie jest taki problem, że ja nie jestem żadnym rekinem biznesu i nie lubię się targowac z ludźmi. Ostatnio rozmawiałem ze znajomym, który ma takiego zetorka jak mój duży, tylko że starszego. No i mi nawija makaron na uszy, że mu ludzie na podwórko przyjeżdżają i proszą, żeby im go za 50k sprzedał (taki jest za***isty, oh i ah) a on że za 60 moze im sprzedac 😅 Nie wiem jak to pogodzić - nie chce sprzedać za mała kwotę, ale z drugiej strony jakbym był kupującym, to nie zapłaciłbym tyle ile by mnie satysfakcjonowało 🤷 już nawet myślałem, że może sprzedam 60 za ile by poszła, a kasa, która z tego będzie zostałaby włożona w małego zetorka i wtedy by został jako taki mały pomocnik. Ale nie wiem. Już nawet dla brata chciałem oddać któryś, żeby sobie miał do teściów na działkę, ale nie chciał.
  4. A tak w ogóle orientujecie się po ile w ogóle to wszystko tak realnie się sprzedaje? Sam mam 60 i 7011 - oba miały mieć dozywocie u mnie, ale w zasadzie nic nimi nie robię. Stoją tylko. 60 bez kwitów, do zrobienia podnośnik, heble, silnik też już kopci i do poprawy elektryka. Nowa pompa hydrauliczna, rozrusznik, alternator, aku, chłodnica, zregenerowana przednia oś. 7011 do zrobienia przekładnia kierownicza, przód do regeneracji i blacharka (myślę, że tak uczciwie to z 7k by trzeba było na to włożyć). robiony silnik, nowe głowice, zrobiona skrzynia, przejrzany most, nowe opony, nowa pompa hydrauliczna, wtryskowa po regeneracji, ubezpieczony, bez aktualnego przeglądu (kwity są). No i kurcze 60 to w zasadzie pewnie 1zl/kg (chyba lepiej by wyszedł jakby na części ja opierniczyl - ale oczywiście żal, bo to pierwszy ciągnik, kotrym jeździłem itd). Zetorek patrząc po olx to ~30 jakby wszystko było zrobione, czyli w zasadzie wyszedłby w pieniądach bliskich temu, co zostało w niego włożone. No i od nowości u nas - wartość sentymentalna jeszcze większą niż 60. No i rozum podpowiada - opierdolic oba, a pieniądze przeznaczyć na coś przydatnego. Ale serce mówi, że za takie pieniądze to żal się "rozstawać". Ehh głupi człowiek. Jak sam odbierzesz, to wpadaj z flacha i zabieraj. Wyslac chyba drogo by wyszło. Ewentualnie gdzieś za 2 tyg będę w okolicach Mławy, a później jeszcze w czasie wakacji okolice Warszawy - Łodzi. To wtedy nie wiem - ze stówkę + flaszka. A jak tam te Twoje zakupy prezentu - coś kupiłaś, bo nie śledziłem już później wątku.
  5. A bo miałem wrzucone je i a na przyczepę do wywiezienia. Dziś robiłem drugi kurs i zapomniałem je wrzucić i tak patrzę, że te "lepsze" może by się komu jeszcze nadało do czego. Kurcze wujek ma 25t, ale w sumie nie wiem jak on to ogarnia. Na jakiejś wysokości ma okienko i z niego do zmijki spuszcza, ale sama końcówkę nie wiem jak rozgrywa. Najgorzej, że człowiek nie ma tyle kasy żeby to ogarnąć wszystko. Bo tu i dach na garażach by się zdało i przyczepkę by się zdało i ten budynek przerobić by się zdało i utwardzic by się zdało i pomyśleć o kombajnie innym by się zdalo i coś z rozładunkiem/zaladunkiem itd ita, a z 15ha ornego nie poszalejesz 🤷
  6. Może komuś potrzebne, bo zapomniałem na koniec na przyczepkę dziś wrzucić. Te na prawo to złom, chyba że komuś jakaś z pozostałych części na coś potrzebna, a te po lewej tak jak widać - poza poduszkami chyba wszystko jest. Na dole ułamany róg podstawy. Góra/dół chodzi, ale bardzo ciężko, pewnie przydałoby się rozebrać.
  7. A ja tam jestem zdania, że kazdy niech sobie swoje pieniądze wydaje na co chce. To, że każdemu się wydaje, że jego spojrzenie na dany temat jest dobre, nie znaczy, że tak jest.
  8. Chryste Panie... @adam131reaguj
  9. Wywiozłem przyczepkę złomu. Nigdy tak ch*jowo sobie nie rozłożyłem ciężaru 🤦 szarpało mi tym autem strasznie. Chyba tylko raz zima jak było ślisko to gorzej mi się jechało niż dziś. No ale znowu kawałek miejsca zrobiony. Ceny dramat - gruby 80gr, cienki 70.
  10. Rozładunek takim problemem nie jest - tam gdzie teraz rozładowuje to mogę wjechać przyczepa i część wykiprowac z jednej przyczepy, a druga szuflowac muszę. No i tu tak - sama żmijka by załatwiła sprawę, no i nie mam takich ilości żeby ten ręczny rozładunek był jakimś takim wielkim problemem - bardziej kwestia wygody. Problemem jest załadunek do sprzedaży. Tam gdzie teraz składuje zboże jest mocno w głębi podwórka przez co (problem z dojazdem) jestem skazany na dwóch odbiorców (jeden ma ciągnik z dużymi przyczepami, a drugi "małego tira" z naczepa. No i tutaj to tak jak pisałem - pożyczam od wujasa ciągnik z turem na 2-3h i zestaw załadowany. Ale z tego drugiego budynku (gdzie chciałbym składować - ta niska obora) nie da rady tak. No i tam faktycznie - tak jak patrzyłem na YT to taka ssąco tłocząca by załatwiła mi rewelacyjnie sprawę. Raz, że miałbym większy wybór odbiorców, dwa że nie musiałbym stać do nikogo w łachę (wujek nie robi problemów, ale wiadomo jak to jest - zawsze lepiej nie musieć nikogo prosić), trzy że w końcu skończyłoby mi się szuflowanie, bo i bez problemu mógłbym i rozładować i załadować sam, cztery że dzięki zmianie budynku zyskalbym przestrzeń garazowa. No ale kurcze jeśli faktycznie to się kręci w okolicach 3dych to jednak trochę chyba za duży wydatek jak na moją skalę produkcji. Juz finansowo lepiej bym wyszedł jak bym składal cały czas w tym samym miejscu i do ciągnika kupiłbym tura. No nic trzeba będzie na spokojnie myslec
  11. Kurcze akurat wczoraj ktoś na jakiejś grupie na FB wrzucił jakas dmuchawę, a tam w komentarzach, że nowa taka kosztuje pod 30k 🤨 To chyba jednak jeszcze sobie poszufluje.
  12. A idź Pan w ch*j z tą poczta - do pracy wysyłałem coś listownie i w domu miałem tylko duża kopertę, to myślę wyśle nią. No i tam wziąłem, że potwierdzenie odbioru i SMS i kuźwa zapłaciłem 2dychy 🤦
  13. Znajomy ma pod 100ha i za u iegle lata mówił, że najlepiej finansowo wychodził na pszenicy i lubinie
  14. Od dziecka nic nie robię, tylko szufluje te pier**lone zboże. Bardzo chętnie bym z tym skończył 😅
  15. Nie nie, to nie była kwestia, że "nie doszły". Ta osoba była świadoma, że mi nie zapłaciła. Ja tam się nie przypominałem i kiedyś dzwoniła, że na śmierć zapomniała itd (zdarza się) i że mi zaraz przeleje. No i ani pieniędzy, ani z tego co widzę, to już i na forum się nie udziela ta osoba. Nie wiem co się stało, bo nie sądzę, żeby siedziała x czasu na forum, żeby mnie na jakichś starych gratach zrobić w ch*ja na stówę i znikając 😅 Wiesz, ja tak kogo kojarzyłem z forum, że długo, czy regularnie się udziela, to nie ma problemu żeby wysłać, niech ktoś sobie zobaczy i zapłaci jak wszystko będzie grało. Tym bardziej, że raczej sama drobnice sprzedawałem. Najdrozsze co tu sprzedałem to ze dwie stówy może kosztowało. A z tym płaceniem, to już na FB co temat o tym, że ktoś kogoś oszukał, to jedni, że tylko po przedpłacie, drudzy że tylko za pobraniem. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🤷
  16. @krilan06 Jak się nie rozmysliles, to dawaj na priv dane do wysyłki - imię, nazwisko, mail, nr telefonu i jaki paczkomat. Prosiłbym tylko o zrobienie najpierw przelewu (i screen czy tam zdjęcie nawet telefonem potwierdzenia żeny nie czekać aż do mojego zjebanego bs dojdzie przelew). Do tej pory wysyłałem i jak ktoś odebrał paczkę, to mi przelewał kasę, ale ostatnio nadziałem się na forum - o kasę od jednego użytkownika musiałem się dopominać, a inny (dość dużo się udzielał) z kolei za dwie paczki nie zapłacił mi w ogole 😐 Pisze tutaj, żeby nie było, że kręcę. Parę osób ode mnie też coś kupowalo, to ewentualnie mogą się wypowiedzieć.
  17. Kiedyś jak wszystko albo luzem, albo w małą kostkę, to te siano czasem moklo i po kilka razy. Idzie deszcz - no to w kupki skladac, rozrzucac, znowu deszcz, znowu w kupki, znowu rozrzucać...i tak w koło macieju
  18. @griga a na jakim odcinku? W ogóle wartości z linku @jaco512 są takie w miarę realne? Do tej pory do załadunku pożyczałem od wujasa ciągnik z turem. Te 25t załadować zajmowało mi 2-3h. Tak jak mam teraz wystarczyłoby na odległość ~10 m. Jakby w tej oborze chciał to zrobić, to ~20 byłoby fajnie
  19. A jaka to to może mieć wydajność?
  20. Dmuchawa chyba do rozładunku byłaby luks, bo rurami bym sobie skierował gdzie bym chciał, ale jak z załadunkiem do sprzedaży? Żeby się nie zaszuflowac na śmierć
  21. To tak jak mówię - perspektywa kilku kolejnych lat. Teraz chyba priorytet będzie wymiana dachu na garażach, bo mam stary eternit i trochę mi już widzę w paru miejscach popękał. Ciekawe jakby zrobił bardziejcstoma wylewka tam gdzie po bokach stoją krowy i spadek na środek i tam dać taki podajnik poziomy, który by wygarnial w stronę wyjścia. Tylko wtedy jak zrobić na końcu 🤔 no i jakieś po bokach trzebaby było chyba ścianki i zasuwy żeby te zboże pomuszczacnwedlug potrzeb. Ale że zsyp w którym miejscu? No właśnie w tym budynku ani tur, ani ładowarka - jest za nisko, do tego te słupy na środku. Trochę sobie pluje w brodę, że jak robiło się ten remont - trzeba było na szczycie zrobić bramę szeroka, wywalic strop i byłby git. Teraz to już musztarda po obiedzie.
  22. Nam niby do roboty kupili teraz ateci bodajże, ale nie wiem czy jakaś dostaniemy. Ostatnio miałem zastępcza corolce nowa 1.5 125koni, chyba 3 gary - kultura pracy żadna. O ile jak się jechało ze stałą prędkością, to było ok, ale jak tylko chciało się przyspieszyć, to głośno jak w starym ursusie. Spalanie z 5tys km 6.1 pokazywał komputer. Przyspieszenie do zwykłej jazdy wystarczające. Wyprzedzanie już trzeba było planować. ch*jowy 6 bieg. Tzn nie zrobiony jak taki nadbieg, tylko tak jakby 5 rozbili na dwa biegi. Osobiście poza tymi wszystkimi opcjami multimedialnymi nie widziaoem w tym nowym aucie nic lepszego niż to co mam w swoim starym. Oczywiście to inny segment itd. No i wiadomo - nowy to jednak nowy, a że mnie nie stać, to bardziej patrzyłem na minusy niż na plusy 😅
  23. Pany takie pytanie, w sumie mocno teoretyczne, ale trochę odnośnie ogłoszenia powyżej. Parę lat temu robiłem remont obory/chlewa- z bydła już schodziliśmy wtedy, świń już nie było, ale matula chciała się jeszcze pobawić z tym bydłem, to tam kupkę (jak na moje możliwości) pieniędzy w ten budynek się włożyło - dach, okna, bramy, tynk, przebudowa części budynku itd, ale wewnatrz nie pomyślałem, żeby to przerobić tak żeby pozbyć się stropów. No i mam nadzieję, że już na jesieni budynek zostanie pusty. W środku tak jakby cały budynek składa się z 3czesci - jedna boku to dobudówka do szczytu - ale tu bez problemu - można wszystkim wjechać, druga strona, to dawny chlew - wąskie drzwi, wąski korytarz, po bokach boksy - tu mogłoby zostać tak jak jest, no i środkowa część - jak to w starej oborze - po prawej i po lewej bydło, tyłem do środka (korytarza),wylewki że spadkiem do środka, do kanałów. Przez środek wzdluz słupy wspierające główny balek, na którym są wsparte z kolei poprzeczne balki - w sumie wysokość poniżej 2.5m, długość ~11m, szerokość myślę ~8m, niskie drzwi - bez możliwości ich podwyższenia, nie mam możliwości żeby tam czymś wjechać. Da się to jakoś sensownie rozegrać zmijkani i podajnikami, żeby taki budenk wykorzystać na magazyn na zboże i się przy tym nie za***ac szuflowaniem? Nie mam dużo ornego, a przy tych ich śmiesznych zmianach z dopłatami to już w ogóle nie wiem jak to się potoczy, ale taka powierzchnia jak tam jest by całkowicie rozwiązała mój problem z miejscem magazynowym. Do tego budynek jest przy samej drodze, więc i z wjazdem samochodami nie byłoby problemu. Tylko zastanawiam się, czy jakby chciał to dobrze zrobić, czy taniej by nie wyszły silosy - choć teraz ceny też do góry. Jak mówiłem, to takie plany bardziej w perspektywie dwóch - trzech lat, ale ja tak zawsze dość wcześnie zaczynam robić rozeznanie w sytuacji
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v