Widzisz Pafnuś, ja mogę przez najbliższe co najmniej pół roku chałupy nie opuszczać do sklepu. Ziemniaki swoje, warzywa swoje, mąki 150kg, mięsa dwie zamrażarki i następne rośnie. Tego się nie boję. No, chyba, że ktoś ukradnie, czego nie można wykluczyć tylko to wspomoże złodzieja tylko na chwilę.
Okrągły rok mój jadłospis wygląda tak samo z drobnymi odchyłami i żyję. Codziennie chleb, ziemniaki i mięso.