Skocz do zawartości

Chłoporobotnik

Members
  • Postów

    2034
  • Dołączył

8 obserwujących

Ostatnie wizyty

18353 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Chłoporobotnik

Wielki Mistrz

Wielki Mistrz (14/14)

  • Dedicated Unikat
  • Reacting Well Unikat
  • Very Popular Unikat
  • First Post Unikat
  • Collaborator Unikat

Najnowsze odznaki

9.6 tys.

Reputacja

  1. Wodę, miodówkę, odsklepinówkę.
  2. Głównie tak, woda z miodem.
  3. Raz na rok, czasem na dwa lata mamy taki lokalny sklepik. Teraz to już nawet z herbaty zrezygnowałem.
  4. No jak w co? W jelita, stoją dwa słoiki zamknięte w spiżarce.
  5. Ja z dziećmi nie mam styczności więc nie wiem, lubię dużo ziemniaków, samica mnie jedna ostatnio ugryzła przy dawaniu jeść, wyrok będzie przyspieszony, niech się tylko ochłodzi to w łeb ona plus jeszcze jedna i będzie kiełbasa.
  6. Ja od małego uwielbiałem kaszankę. Ale teraz to już nie to, świni nie będę chował dla kaszanki a kupować to się nie godzi. Żeby jeszcze smaczna się trafiła, z pencakiem, grubą kaszą, sucha... Lepiej królika zaciukać.
  7. Nie śmierdzi i nie przeszkadza.
  8. Teraz jeszcze perliki z zeszłego roku się dojada, ja różnicy nie czuję. Benzyna poleży jakiś czas to się do auta wlewa najstarszą bańkę i nową się kupuje.
  9. Dwa agregaty i 5 baniek 30l benzyny w zapasie. Odbija mi się potem i mi to śmierdzi.
  10. Żebyś się czasem nie zdziwił...
  11. Jeśli zajdzie potrzeba to jest. Kos 10, jedna "7", jedna "8", jedna 40 przerobiona i 7 "9".
  12. Następne ziemniaki rosną, warzywa i kolejne mięso, żarna za flaszkę przywiezione stoją w stodole. Paliwo w zasadzie w postaci benzyny to pikuś- do pracy rowerek a i na piechotę na upartego by zaszedł. Ropa to tam kij. Bez gazu można przeżyć w razie draki, stary piec nie wywieziony na złom i przepalony ostatnio, w piwnicy leży tona węgla kupiona na zapas i przywiezione ostatnio dwa wozy drewna z rozbiórki. Zimę by przebiedował. A wiosna to by się znów coś wykombinowało. Ryb nie jem, dla mnie to paskudne. Ryżów, kaszy, cebuli nie jem.
  13. Widzisz Pafnuś, ja mogę przez najbliższe co najmniej pół roku chałupy nie opuszczać do sklepu. Ziemniaki swoje, warzywa swoje, mąki 150kg, mięsa dwie zamrażarki i następne rośnie. Tego się nie boję. No, chyba, że ktoś ukradnie, czego nie można wykluczyć tylko to wspomoże złodzieja tylko na chwilę. Okrągły rok mój jadłospis wygląda tak samo z drobnymi odchyłami i żyję. Codziennie chleb, ziemniaki i mięso.
  14. Nie wiem, myślę, że od jakichś 30 w górę albo od jakichś 3 macior.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v