Skocz do zawartości

Chłoporobotnik

Members
  • Postów

    2034
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Chłoporobotnik

  1. W domu się trza urobić, na to siły w robocie oszczędzone.
  2. Jakbym miał przez takie durne kryteria na pracę patrzeć... Głupota, mi mają zapłacić za możliwe jak najlżej wykonaną pracę, która jest jak najbliżej domu a reszta mnie nie obchodzi.
  3. To masz wyrok, że tam musisz siedzieć? Nie możesz zmienić?
  4. W robocie cały czas siedzenie na tyłku to się trza urobić żeby jak głupek nie biegać albo na jakieś siłownie nie chodzić i płacić za to.
  5. Ja tam samowystarczalny. A usługa w polu i posadzenie sobie u siebie to co innego niż kupowanie.
  6. A całkiem sporo. Zwłaszcza wiosną, przygotować pod ziemniaki i sadzić. Jesienią już niewiele, zostało dwóch takich co obsiewają zbożem, u Seniora posiana ostatnia jarka dla kur i koniec.
  7. Koło płotów i miedz to nie problem bo zawsze najpierw obkaszam kosą spalinową. Tylko czy to uciągnie...
  8. Wprawdzie wiele do koszenia nie będzie, bo jakieś 60a poplonów rocznie i z 15a ścierniska po kukurydzy. Chyba, że ktoś zawezwie na usługę.
  9. Oczywiście, 300l nie biorę pod uwagę.
  10. C-330 albo rusek nie udrze szerszego w bobiku albo gorczycy pod klapkę w masce.
  11. Ale mnie interesuje coś max 130-140cm. Widziałem ale drogo se kwiczą. Może i jakość dobra. 300l mi niepotrzebny, dotychczasowy nigdy nie był do pełna zalany, raz czy dwa wlałem 200l. Tak to 120-150 to max.
  12. Czyli trzeba do Ursona podjechać przed robotą, co tam na placu stoi... Po ile, i przy okazji o mulczer pytać.
  13. Takie coś to się zostawia żeby się spaliło do cna a nie chłopu narobić dodatkowego problemu... Nie dość, że się mu spaliło to została kupa syfu do sprzątania a tak to by nic nie zostało i spokój. Zresztą świat szaleje, u nas jeszcze pół biedy, wszyscy wokół ogniska palą i nikogo to nie dziwi...
  14. To jest szaleństwo połączone z głupotą. Gościowi podpalili stóg słomy, w polu, najbliższe budynki pewnie z 300-400m, najechało się straży, ugasili i została kupa niedopalonych resztek. Zamiast to zostawić żeby się spaliło wszystko...
  15. Wodę, miodówkę, odsklepinówkę.
  16. Głównie tak, woda z miodem.
  17. Raz na rok, czasem na dwa lata mamy taki lokalny sklepik. Teraz to już nawet z herbaty zrezygnowałem.
  18. No jak w co? W jelita, stoją dwa słoiki zamknięte w spiżarce.
  19. Ja z dziećmi nie mam styczności więc nie wiem, lubię dużo ziemniaków, samica mnie jedna ostatnio ugryzła przy dawaniu jeść, wyrok będzie przyspieszony, niech się tylko ochłodzi to w łeb ona plus jeszcze jedna i będzie kiełbasa.
  20. Ja od małego uwielbiałem kaszankę. Ale teraz to już nie to, świni nie będę chował dla kaszanki a kupować to się nie godzi. Żeby jeszcze smaczna się trafiła, z pencakiem, grubą kaszą, sucha... Lepiej królika zaciukać.
  21. Nie śmierdzi i nie przeszkadza.
  22. Teraz jeszcze perliki z zeszłego roku się dojada, ja różnicy nie czuję. Benzyna poleży jakiś czas to się do auta wlewa najstarszą bańkę i nową się kupuje.
  23. Dwa agregaty i 5 baniek 30l benzyny w zapasie. Odbija mi się potem i mi to śmierdzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v