Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Średnie ceny te z GUS są zaniżone bo u notariusza każdy podaje niższą cenę   żeby mniej zapłacić

Opublikowano

Ehhh.To ja Was przebije wszystkich chyba.Dostałem ofertę od właściciela ziemi:5ha w kawałku,4 klasa-250 000zł/ha :blink: Kocham rolnictwo ale aż tak szalony to nie jestem.

Opublikowano

Taniocha . Szkoda że tak daleko bo był bym zainteresowany . ;)

Opublikowano

No przecież powszechnie wiadomo że ziemia będzie nadal drożała . ;)

Opublikowano

Do mnie przyjechał dwa lata temu właściciel dobrej ziemi z propozycją sprzedaży tzn. na podstawie ogłoszeń z internetu i.t.p. wycenił po 150 tys/ha. Oczywiście go wyśmiałem i zaproponowałem 50 tys/ha bo mi zależało. Wszystkich sąsiadów odwiedził i po tygodniu wrócił do mnie informując, że się zgadza. W tym roku było podobnie, a już od kilku lat wołają po 100 tys za ha i nie jest prawdą MIWIGOS że ktoś się znajdzie, aby taką cenę dać, a gwarantuje Ci, że u mnie na Kujawach rolnictwo jest na bardzo wysokim poziomie - a może i dlatego, iż nikt o zdrowych zmysłach u nas nie da więcej jak 60 tys/ha. Ziemie klasy 2 - 3. A posty typu - u nas dali po 100 tys - powiem Wam, że u nas podobno też i ludzie idą do tych co tyle dają i potem wracają z propozycją 50 tys. Dlaczego tak sie dzieje?
A najlepsza historia jak byłem ze znajomym kupione 10 ha z domem i budynkami za 500 tys. A od ludzi się dowiaduje, że poszło za 800 haha.

Opublikowano (edytowane)

U nas przy rozmowie o cenach po udanych transakcjach sprzedający zawyżają ("dobrze sprzedałem"), a kupujący zaniżają ("dobrze kupiłem"). I nie dotyczy to tylko ziemi.

Edytowane przez piotrp88
Gość sylwanow810i
Opublikowano

Jestem z okolic Przasnysza sąsiad sprzedawał 2lata temu 3 ha po 37 tys. Ziemia klasy 4a, 4b według mnie trochę przymała 45 powinien dostać ale kasy było mu brak. Nikt tu nie da 135 tys za ha. To jakis fantasta wystawił ogłoszenie .

Opublikowano

Na przetargach ANR ziemia jest sprzedawana powyżej 100 tys za hektar wiec podobne ceny w prywatnym obrocie wcale mnie nie dziwią. Sensu to nie ma żadnego ale głupich pełno. Obecnie ANR jest zalewane wnioskami o odroczenie płatności..zgadnijcie dlaczego?

Opublikowano

Pytanie ile miał tych długów?

 

Nazbierało mu się prawie 75tys. Nie miał sprzętu więc wszystkie prace wykonywałem mu ja, a to parę sztuk bydła chciał kupić i kupił ale bezgotówkowo i tak przez ostanie 10lat prawie. Teraz stwierdził że nic mu się nie opłaca i mi to w ramach tych wszystkich rachunków wyrówna to ziemią i tak się potoczyło.    

i czy tylko u ciebie ?

Tylko u mnie.

Opublikowano

Bo kupując w ANNR płacą na raty to cena wyższa ,przważnie tacy co mają podszewkę w kieszeni  ,a potem komornik się ucieszy

DAREKpol gdzie napisałem że nie dostanie 100 tyś,mnie ta cena nie dziwi jeśli ziemia dobra

Opublikowano

To gdzie Ty mieszkasz 10 tyś za ha to 1995 roku płaciłem 12 tyś za ha

Opublikowano

U mnie teść sprzedaje 1,6 ha IV klasa ze stodołą, stara obora, garaż, prąd. dosyć duża część budowlanej. 15 km od lublina za 200 tys całość i sprzedać nie może tak, że nie wiem skąd te ceny.

Opublikowano

Bo kupując w ANNR płacą na raty to cena wyższa ,przważnie tacy co mają podszewkę w kieszeni ,a potem komornik się ucieszy

DAREKpol gdzie napisałem że nie dostanie 100 tyś,mnie ta cena nie dziwi jeśli ziemia dobra

Napisałeś, że dostanie... A skąd wiesz, że dostanie? To są skrajności i najczęściej propaganda... Inny przykład ode mnie - znajomy kupił 10 ha po 35 tys/ha oddalone 6 km. A są plotki, że po 100 tys płacił i od każdego to słyszę. Mój wujek mu proponował 4 ha po 50 tys dosłownie 50 metrów od jego domu, a ten, że 45 to max.

Zatem tych historii jest wiele nie mających wiele wspólnego z prawdą... A potem taki przeczyta i chce po 100 tys/ha.

  • Like 1
Opublikowano

Przasnysz - lokalne ogłoszenie 3.5ha kl II - 135tys/ha laugh.png

 

Takiej ceny w tym rejonie to nie słyszałem, ale na terenie gm. Opinogóra to cena sprzedaży jest bliska 80 000 zł/ha.

Opublikowano

można, piachu lub terenu zalewowego zapewne

 

1,2 ha klasa 4a kupione za 13 tys rok temu, 0,7 ha 3b klasa kupione za 7 tys, ziemia lezala ugorem, u mnie nie ma wielkich gospodarzy i ceny sa normalne

Opublikowano

normalne jest, że jak ktoś chce sprzedać ziemie, to stara się jak najdrożej, tylko kwestia regionu, tam gdzie jest taniej, prędzej czy puźniej będzie musiał zejść na ziemie i taniej sprzedać bo inaczej nie sprzeda wcale, a tam gdzie jest drogo ceny są nawet podbjiane, mojemu znajomemu co kupił ziemie pare dni temu, ok 1ha co przylegało do jego ziemi, było już prawie uzgodnione na 70 tys zł, ale mu podbili do 100 tys zł, jak by było gdzie indziej to by nie kupił, ale ze względu na położenie nie mógł odbuścić, kolejna kwestia, że ziemia zw względu na położenie czy sąsiedztwo ma różn wartość dla 2 różnych osób

Opublikowano

To gdzie Ty mieszkasz 10 tyś za ha to 1995 roku płaciłem 12 tyś za ha

 

za 12 tys PLN w 1995 roku mój tata kupił gospodarstwo z budynkami  42 ha, w tym 3 ha lasu...

Opublikowano

To masz szczęście że mieszkasz w takim rejonie .U nas jak przyjdzie ktoś żeby sprzedać to zaraz pisze umowę i duży zadatek ,żeby sąsiad nie przebił ceny

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v