Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

A co jeżeli ów ziemia będzie warta za 10 lat 50 tys albo i więcej? Ziemia to nie tylko uprawa pszenicy ale i inwestycja kapitału. Osoby które w latach 90 kupowały ją za grosze, dzisiaj na jej sprzedaży więcej zarobią niż na uprawie pszenicy przez ostatnie 20 lat. 3 lata temu kupiłem ziemię po 35tys/ha, dzisiaj krowiarze mogą dać mi 50tys. Gdy cena mleka wróci znowu do rekordowych cen, pewnie jeszcze więcej.

daję po 30 i nie więcej bo to typowa rola, z daleka od wszystkiego, a wizje że coś tam bedzie to słyszę od sprzedających - nawet bagna. 

nawet gdyby po 10 latach miałabyć warta 50, to dzisiaj jej zakup po 40 (taniej nie sprzedadzą) jest i tak nieopłacalny, bo z produkcji i dopłat nie wyrobię na kredyt, a wręcz będę musiał dołożyć. 

porównanie do lat 90 tych jest  złudne z powodu wysokiej bazy do dalszych wzrostów.

poza tym  dosyć duża część gruntów sprzedawanych jest jako rolne, które z góry przeznaczane są np. pod kopalnie lub zabudowę (odpowiednie i atrakcyjne położenie). takie właśnie transakcje - bo nawet 100 i 500k/ha zawyżają ceny roli, a każdy kto ma kawałek ziemi chce minimum średnią... to tak jak ze średnią płacą. 

Opublikowano

Panowie u nas w marcu był przetarg agencyjny sprzedawano były pgr  100ha plus budynki. Działki wyglądały następująco , podam ceny zarazem.

kupiec nr 1

45ha + 10ha + budynki(praktycznie do rozbiórki) cena za hektar 107 tyś

Kupiec nr 2

10ha po 107 tyś

kupiec nr 3

20 ha po 85 tyś hektar

i dwie działki nie pamietam po ile hektarów ale dwóch kupców też po 85 tyś za hektar.

Dziś też słyszałem o przetargu na 3 ha podobno 150 koła za hektar, ale to nie są potwierdzone dane

Opublikowano

Klasa IIIa,itroche IIIb sieje pszenica burak i rzepak,gdyby się dowiedzieli sąsiedzi to by poszła po 100 tys

Opublikowano (edytowane)

Ale na tym polega inwestycja. Jak chcesz bezpiecznie to lokata albo obligacje ale zyski minimalne. Im chcesz większy zysk tym większe ryzyko. I nie patrz na rolnictwo tylko w przeciągu roku tylko kilku ostatnich lat. W tym roku mogą być niskie, za rok znowu bić rekordy cenowe. Kwestia tego jakie kto ma koszty i jak inwestował.

Jeśli już mówimy o zakupie ziemi rolnej to bardziej właściwym byłoby właśnie określenie lokata a nie inwestycja, dlatego że, jak już pisałem wcześniej, większość kupuje ją żeby powiększyć gospodarstwo a nie z perspektywą sprzedaży w przyszłości. Choć oczywiście sprzedać zawsze można. Co do zysku w rolnictwie, w przeciągu ostatnich 10-ciu lat tylko jeden rok 2012 był naprawdę rekordowy, reszta była przeciętna, zdarzyły się i lata cieniutkie jak choćby 2014 (mówię tu o swoim regionie). Jeśli więc przeanalizujemy to, co się działo w tych ostatnich latach, można jasno wysnuć że jest małe prawdopodobieństwo iż ten czy następny rok będzie znowu rekordowy. Choć nie można też tego całkowicie wykluczyć. Co do kosztów, nie da się ciąć w nieskończoność, co masz dać to lepiej daj, inaczej może się odbić na plonach. Jeśli chodzi o inwestycje, tu dochodzimy do kwestii materii, bo jak ktoś kupuje pole po 60-80 tyś. to potem może być faktycznie ciężko z udźwignięciem tego bagażu kredytowego ...

Edytowane przez Kaszlak79
Opublikowano

Kologo nie martw się o mnie dla mnie rok był super ,zobacz na priv. tam ci napisałem ,oczywiście ceny netto

Opublikowano (edytowane)

Jeśli już mówimy o zakupie ziemi rolnej to bardziej właściwym byłoby właśnie określenie lokata a nie inwestycja, dlatego że, jak już pisałem wcześniej, większość kupuje ją żeby powiększyć gospodarstwo a nie z perspektywą sprzedaży w przyszłości. Choć oczywiście sprzedać zawsze można. Co do zysku w rolnictwie, w przeciągu ostatnich 10-ciu lat tylko jeden rok 2012 był naprawdę rekordowy, reszta była przeciętna, zdarzyły się i lata cieniutkie jak choćby 2014 (mówię tu o swoim regionie). Jeśli więc przeanalizujemy to, co się działo w tych ostatnich latach, można jasno wysnuć że jest małe prawdopodobieństwo iż ten czy następny rok będzie znowu rekordowy. Choć nie można też tego całkowicie wykluczyć. Co do kosztów, nie da się ciąć w nieskończoność, co masz dać to lepiej daj, inaczej może się odbić na plonach. Jeśli chodzi o inwestycje, tu dochodzimy do kwestii materii, bo jak ktoś kupuje pole po 60-80 tyś. to potem może być faktycznie ciężko z udźwignięciem tego bagażu kredytowego ...

 

Tylko nawet nieświadomie ale kupują aktywa których są duże szanse, że będą drożeć. Ziemia to nie maszyna, ona się nie zużyje i z roku na rok na wartości nie traci. Żeby ziemia mocno staniała musiałby być kryzys jak w latach 30 XX wieku w USA. Teraz jak będzie symboliczna korekta to za 2, 3 czy 5 lat znowu powróci do poprzednich cen. A tu masz np. prognozy, że taniej może nie być ale i odwrotnie w produkcji roślinnej

https://www.ewgt.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14064:notowania-futures-z-ok-16-czwartek-14-05-2015&catid=122&Itemid=312

 

Bańka spekulacyjna w mieszkaniach też miała pęknąć i pękła. Ceny spadły zależnie gdzie, od kilku do kilkunastu % i koniec. W stolicy ceny minimalnie idą znowu w górę więc z ziemią byłoby podobnie.

Edytowane przez Krassus
Opublikowano

Tylko nawet nieświadomie ale kupują aktywa których są duże szanse, że będą drożeć. Ziemia to nie maszyna, ona się nie zużyje i z roku na rok na wartości nie traci. Żeby ziemia mocno staniała musiałby być kryzys jak w latach 30 XX wieku w USA. Teraz jak będzie symboliczna korekta to za 2, 3 czy 5 lat znowu powróci do poprzednich cen. A tu masz np. prognozy, że taniej może nie być ale i odwrotnie w produkcji roślinnej

https://www.ewgt.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14064:notowania-futures-z-ok-16-czwartek-14-05-2015&catid=122&Itemid=312

 

Bańka spekulacyjna w mieszkaniach też miała pęknąć i pękła. Ceny spadły zależnie gdzie, od kilku do kilkunastu % i koniec. W stolicy ceny minimalnie idą znowu w górę więc z ziemią byłoby podobnie.

Nigdzie nie napisałem że tak nie jest, ziemia rolna to z reguły dobrze ulokowane pieniądze, choć gwarancji 100% nie ma. Innymi słowy, ani Ty ani Ja nie możemy sobie sami zagwarantować że robimy dobrze, kupując grunty rolne, ale oboje uważamy że dobrze robimy. Jakakolwiek ziemia, nie tylko rolna, to nie maszyna czy budynek który ulega zużyciu czy amortyzacji. Poza tym jak prawi przysłowie "kupujcie ziemię bo już jej nie produkują".

 

Opublikowano (edytowane)

Wczoraj kupione 10ha klasa 3a ,3b za 230 000zł pole w jednym kawałku pozdrawiam

W jakiej okolicy kolego? Bo ja z gminy Zapolice. Jak chcesz możemy na PW.

Edytowane przez Marcel1609
Opublikowano

a niedawno ci duzi rolnicy tak strajkowali ze tak ciezko a teraz zieme po 80 i 100 tys placa wolna reka niby bida taka a tu kasa jest nawet jak na kredyt biora to i tak trzeba miec wklad wlasny a zreszta trza miec z czego splacic tych duzych rolnikow to powinni odpowiednio opodatkowac i pieniadze w budzecie by sie znalazły a nie na wszystko brakuje

Opublikowano

Po 100 tys. za ha. chętnie sprzedam całą gospodarkę . Tylko u nas niema aż tak zdesperowanych . B)

Opublikowano (edytowane)

A co uprawiasz tylko do dopłat, jak tak to zmień zawód

23 tyś to płaciłem 15 lat temu i jeszcze egzystuje ,dziwne co

Edytowane przez miwigos
Opublikowano

duże różnice w cenach są pomiędzy wsiami a co dopiero regionami kraju, więc ta dyskusja jest trochę bez sensu  u mnie jest sporo dużych gospodarzy, o każdą ziemie jest batalia i ceny bardzo są wysokie, a 15km dalej są wsie gdzie jest 2-3 większych gospodarzy, reszta stoi pod sklepem, tam ziemi na sprzedaż jest sporo i ceny są niskie, tu raczej się wypowiadają ludzie co mają już jakieś doświadczenie w rolnictwie więc nie ma co krytykować kogoś za to ile płaci, kolejne kwestia, że dodatkowe grunty to często większa szansa na MR, MGR lub poprzez podziały w rodzinie kilka takich programów

Opublikowano

Jak 15 km i dużo tańsza to warto dojechać,wiadomo lepiej koło domu ,ja mam najdalej na pole niecałe 3 km

Opublikowano (edytowane)

tylko ja mam uprawy sadownicze, głównie jabłka, a to grubo ponad 50 zabiegów ŚOR w sezonie do tego koszenie trawy, patyków, z dobrego sadu 70-80 ton z 1ha więc transport takiej ilości to też wyzwanie i koszt, do tego są problemy z złodziejami owoców, drzewek, siatki, pompy i innych elementów nawodnienia, ja sam bym naprawdę dużo dał żeby mieć ze 20ha w jednym koło domu,a mam 80 arów a wszystko inne po rozwalane w działkach od 15 arów do 3,5ha, niestety jak widzicie w uprawach sadowniczych odległość ma duże znaczenie, ważne jest też jak się ma studnie na polu obok, dlatego za działki po sąsiedzku ceny dobijają do 200tys za 1ha, ale biorąc pod uwagę całkowite koszty to wyjdzie na tym lepiej po 7-10 latach niż jak by kupił za 30 tys za  1 ha ok 5km od domu

Edytowane przez majkel207
Opublikowano

JA bym nic nie dał,ewentualnie niech sobie bierze właściciel dopłate,jak ci zależy na tym gruncie

Opublikowano

U mnie gościu chciał wydzierżawić 10,5 ha w dwóch kawałkach 5 i 5,5 ha klasa 3-4 zażyczył sobie 2 tys plus dopłatę i nawet Ci którzy uprawialiby w doniczkach gdyby miało to sens podziękowali za ta ziemie.

Opublikowano

Nie boicie się tak kupować,  w 2020 mówi się, że UE zniesie dopłaty (już w 2019 ma ich być połowa)

Masz jakieś dowody na poparcie teori o likwidacji dopłat w nowym budzecie UE?

Opublikowano

Dobrze że jem swoje jabłka bo w tych po 50 zabiegach to sama chemia,Coś nie kumam to co 4 dni je pryskasz i jeszcze idzie na nich zarobić ,to paliwo i woda są droższe

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v