Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wołać to sobie można.. ale wołają.... Ostatnio poszło 2 ha po 60tyś , ale to takie działki strategiczne.... Ale u mnie poszło 4 ha po 47 czy 48 tak oficjalnie a nieoficjalnie to może nawet więcej....

Opublikowano

A co powiecie na 20 ha w jednym kawałku trochę  3b reszta 4  i trochę kamieni za ponad 70 tyś, przy asfalcie ?

I tu mały haczyk, bo to przy głównej drodze i jest tam wydzielona działka na poszerzanie drogi.

Opublikowano (edytowane)

320 tys moze starczyć tylko na rok, w styczniu 2010 kupowalismy ziemie od takich jednych po spłaceniu kredytówarrow-10x10.png zostalo im ponad 130 tys a podobno juz w maju jabole na zeszyt w sklepie brali

Znam przypadek ze udziałowcy pobliskiej spółdzielni rolnej dostali ziemie z tej spóldzielni i róznie dostawali (prezes najwiecej) jedni dostali 38ha w 2003 roku. no i zaczeli powoli sprzedawać i ostatni kawałek sprzedali w 2013 lub 2014 roku zaczynali od 10tys za ha a konczyli po okolo 45tys za ha. i powiem tak gówno mieli gówno maja-tacy ludzie :( Z cyklu

Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapkę wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci się ino sznur,
ostał ci się ino sznur

Edytowane przez emo87
Opublikowano

jak za 20 ha 70 tys to dobra cena kupuj zrobisz interes zycia

 

To agencja wystawia w przetargu nie ograniczonym. Reszta  przetargi ograniczone od 50 tyś wzwyż.

Chętnych nie brakuję jest prawie 200 ha.

W grudniu napiszę po ile poszło, liczę że 75-80 powinno.

U nas 50-75 to już norma, więc jak macie taniej to kupujcie i nie zastanawiajcie się bo taniej raczej nie będzie.

 

Opublikowano (edytowane)

koledze wyżej chodziło chyba 70tys za 20ha nie za ha, dlatego interes życia :D

 

Bo 70 tys. za ha 4 klasy, która będzie jako ziemia rolnicza, to bezsens. W innym miejscu jest w "normalnej cenie" 30 tys., a ceny zbóż, warzyw są przecież wszędzie takie same.

Edytowane przez michal7536
Opublikowano

kto mi powie co zmienia ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego? jak wygląda sprawa pierwokupu? czy jak jest kilku sąsiadów w właściciel działki chce sprzedać osobie trzeciej to o tym  fakcie zostaną powiadomieni wszyscy sąsiedzi czy tylko ten jeden wskazany przez sprzedającego? jak wyglądać będzie sprawa zakupu ziemi w sąsiedniej gminie?

Opublikowano (edytowane)

hmm czytając tą ustawę zrozumiałem ze to notariusz powiadamia.... ale jeszcze jedno powiedzmy sprzedający wyskakuje z ceną 200 tys za ha i ja mowie nie za tą cene ale jestem zainteresowany ta ziemia to muszę się określić za jaka kwotę czy dopiero jak sprzedajacy znajdzie nabywce to notariusz powiadamia sąsiadów za jaką cene idzie i oni sie decyduja czy kupuja czy nie...  i co jak sąsiednia działka jest w innej gminie? a co z dzierżawą mamy dzierżawę na umowę zawartą u notariusza z wpisem do ksiag i jak sąsiad będzie sprzedawał to bedziemy mieli prawo pierwokupu nie chodzi mi o tą dzierżawioną ziemie tylko działki sasiednie tej ziemi?

Edytowane przez emo87
Opublikowano (edytowane)

Przeczytaj dokładnie tą ustawę. Prawo pierwokupu ma sąsiad działki i dzierżawca. Ale jeżeli kupującym jest osoba bliska, rolnik, sąsiad działki, spółdzielnia czy skarb państwa, prawa pierwokupu wymienione wcześniej nie działają. Czyli jeżeli rolnik sprzedaje grunty, musi mieć zgodę od ANR na to, jeżeli nie rolnik bez zgody. Jeżeli kupuje to rolnik, nie trzeba się nikogo pytać o zgodę ani informować.

I w ustawie masz wyraźnie napisane, że prawo pierwokupu ma właściciel sąsiedniej działki. Do tego, nie ma ograniczeń, że można kupować tylko na terenie swojej gminy.

 

Ale nie przyzwyczajcie się, ta ustawa szybko trafi do Trybunału i zostanie cofnięta.

Edytowane przez Krassus
Opublikowano

i trzeba tez dodac ze jesli ktos sprzedaje całe gospodarstwo to tylko dzierżawca CALEGO gospodarstwa ma prawo pierwokupu, a jesli takowego nie ma to np warszawiak moze kupic gospodarstwo na podkarpaciu.

Opublikowano

Z tym bym polemizował. Do sprzedaży gospodarstwa stosuje się przepisy o sprzedaży nieruchomości rolnych, tylko, że prawo pierwokupu ma dzierżawca ale całego gospodarstwa. Więc sąsiedzi dalej mogą kupić jak nie ma dzierżawcy całego gospodarstwa albo inni rolnicy. Do tego ta ustawa jest tak bzdurna, że rolnik może nabyć z pierwszeństwem każdą działkę która nie ma planu zagospodarowania przestrzennego a uzna, że przyda mu się rolniczo. I może to być nawet 2ha w centrum Warszawy jeżeli go stać. Po trzecie, zastanawiam się jak załatwicie zaświadczenie o zamieszkaniu skoro żadna gmina takich zaświadczeń nie wydaje.

Opublikowano

Z ostatniej chwili - wstrzmano przetargi na wykup i dzierżawę ziemi z ANR.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v