Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dla Ciebie to głupota, a dla mnie Inwestycja, nie chcesz nie kupuj.

 

I nikt tu nie pisze, że to jest dobry interes  bo nie jest, ale taniej nie będzie, czy Nam się to podoba czy nie.

 

Edytowane przez Kula07
Opublikowano

@kula07 dobrze piszesz i masz słuszna rację

@odwajler a ile osób w latach 90 krzyczało że ziemia jest za droga i nie kupowali bo po co płacić wtedy po 7-10tyś, tak samo mówili wtedy jak ty teraz że sie nie opłaca ze po co a teraz jedno jest pewne że ziemi ubywa na świecie pod budowy, drogi i inne 

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

ja pamietam ze na poczatku lat 90-tych ziemia była po 1 tys a nie po 10 tys i kupca nie było, za 2-3 krowy był 1 ha ziemii 

Edytowane przez odwajler
Gość Profil usunięty
Opublikowano

tak kupuja w afryce po 500 zł za ha  :D

Opublikowano

Może u ciebie u mnie była po 7 tyś, a w 98 roku już 20 tyś,jak ktoś zbiera 4-5 ton to mu zawsze bęzie za drogo

Gość Profil usunięty
Opublikowano

 a ty rok w rok na kazdym polu masz 10 ton z 1 ha tak ?   :D

Opublikowano

tak sie składa ze wiem co pisze...

3ha qq to jest ok 150-170 ton kiszonki

3 ha łaki to jest ok 120 rolek sianokiszonki

sianokiszonke daje latem bo kiszonka z qq latem by sie psuła, a od jesieni do czerwca leci na kukurydzy i słomie plus tresciwa 

słoma i tresciwa z zakupu bo jaki sens siac zboze na 5 klasie na której urosnie 4 tony pszenzyta ?

lepiej kupic i sobie rak nie brudzic

a tymbardziej jakby miał dokupowac ziemi po 30 tys za ha 5 klasy zeby potem zbierac 4 tony pszenzyta, bezsens

30 sztuk opasów które sa w róznym wieku takze spokojnie wystarcza paszy, bo przeciez cielak 200 kg nie pożre tyle co byk 600kg

Jak sam piszesz V klasa ziemi i da ponad 50 t/ha?

A straty?

A gówniany rok?

No ok ma  te 150 ton/30szt=5t/szt(na rok)czyli 5t/270dni(piszesz od jesieni do czerwca tak karmi)=18,5kg/dzień no powiedzmy wystarczy......a czy wtym czasie nie potrzeba już siana czy też sianokiszonki????

Przy 30 sztukach opasów kulka sianokiszonki przy karmieniu kukurydzą starcza na dzień(270dni karmienia kukurydzą*1kulka dziennie=270kulek)do tego lato....ok napisałeś że zimą idzie słoma i treściwa wobec tego starcza.....

.....ale na papierze,papier wszystko przyjmie

dziwi mnie jedno pszenżyta da 4t/ha a kukurydzy ponad 50t/ha?

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

w moich stronach jak pada i dajesz warunki to qq rosnie na 3 metry

kukurydza nie potrzebuje dobrej ziemii tylko duzo wody i nawozu, do tego opryski i sie udaje

w tym roku rzeczywiscie była gorsza ale i tak lepsza jak zboza

jes u mnie nawet jeden obszarnik co na 5 i 6 klasie sieje qq na ziarno, ale w ostatnich latach mu słabo wychodzi, wczesniej jak padało to całkiem niezle na tym wychodził

50 ton z ha na kiszonke to u mnie standard

co do opasów to zauwaz ze nie kazdy ma w tym samym czasie 600 kg a wiec i zuzycie paszy jest rózne na sztuke

Edytowane przez odwajler
Opublikowano

skończą się pieniądze z uni i ta cała unia to ziemia będzie tyle kosztować co dawniej i nikt z młodych nie będzie  chciał zostać na wsi bo już ich nie będą zachęcali dotacjami

Gość Profil usunięty
Opublikowano

dokładnie bob124a, jeszcze nie jeden bedzie załował ze utopił majatek w byle piachu.... 

Opublikowano

To Wy dla dotacji gospodarzycie?

Dla mnie podstawą jest tak prowadzić interes żeby bierzace wydatki pokrywac z zysku uzyskanego z gospdarstw. Dotacja jak to ładnie nazywacie to jest coś ekstra, kasa na inne inwestycje zakupy, nigdy pieniądze na życie.

Opublikowano (edytowane)

ale gadacie glupoty.......... doplaty czy sa czy nie ziemia NIGDY NIE STANIEJE... tak jak ktos wyzej napisal, bo po prostu jej nie przybedzie a wrecz przeciwnie... po ile jest cena ziemi na zachodzie? kiedys i te ceny na stale zagoszcza w Polsce... za kilkanaście lat tak bedzie...  zniosa doplaty to i tak ludzie beda kupowac zeby powiekszac areal.. kto wierzy ze kiedys zmienia stanieje ten naprawde sam siebie oszukuje... mysle ze szansa dla tych z mniejszym arealem jest jakis dodatkowy etat badz wlasny poza rolniczy bieznes, sam mam 40 ha i jest to za malo w tych czasach a kupic nawet po 50 tys nie ma gdzie a poza tym nigdy nie osiagne tego co maja Ci po 100 czy 200 ha bo to wrecz nie realne, za duza przepasc i trzeba sobie z tego zdac sprawe wiec mysle na jakims bieznesem... zeby to laczac i z innego zrodla jeszcze czerpac dochod zamiast na sile kupowac 10 ha

Edytowane przez rolnik111222
Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

a ty zrozum ze jezeli z 40 ha nie dajesz rady normalnie zyc to cos tu jest nie tak, i to nie w twoim gospodarstwie tylko w systemie

40ha x tylko 30 tys = 1.2 mln zł  

jezeli taki majatek nie daje utrzymania normalnej rodzinie to cos tu jest nie halo...

 

ekonomia stoi na głowie i jezeli ktos wierzy w to ze 1 ha jest warty 100 tys zł jest poprostu frajerem

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

;

 

Edytowane przez odwajler
Opublikowano (edytowane)

 

a ty zrozum ze jezeli z 40 ha nie dajeszrady normalnie zyc to cos tu jest nie tak, i to nie w twoim gospodarstwie tylko w systemie

40ha x tylko 30 tys = 1.2 mln złjezeli taki majatek nie daje utrzymania normalnej rodzinie to cos tu jest nie halo...

 

ekonomia stoi na głowie i jezeli ktos wierzy w to ze 1 ha jest warty 100 tys zł jest poprostu frajerem

 

 

Nie napisałem, ze nie daje utrzymania bo daje, ale zawsze kazdy chciałby mimo wszystko zyc na wyższym poziomie, proste :)

 

 

ale fakt, masz racje nie powinno tak byc ze trzeba szukac innego, nowego dochodu bo oplacalnosc w rolnictwie jest taka mala.... ale na to juz nic my nie poradzimy i wole nawet sie nie denerwowac myslac o tym ;D

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

;

 

Edytowane przez rolnik111222
Opublikowano (edytowane)

Chyba mało któremu z Was przyszło na myśl, ile dobrej ziemi uprawnej na innych kontynentach wciąż czeka żeby wykorzystać jej potencjał w pełni, a dodatkowo można to zrobić siłą roboczą tańszą niż w Europie i bez wymyślnych obostrzeń wprost w Brukseli, słowem - taniej. Chińczycy już zwietrzyli ten interes i powoli wcielają w życie "rolną kolonizację". Narazie UE jako tako chroni rynek wewnętrzny, ale nie jest w stanie ochronić go przed zmianą cen płodów rolnych na świecie, jeśli zwiększy się podaż. A przecież wystarczyło, że trochę więcej zboża i rzepaku spłynęło z Ukrainy i już niektórzy w Polsce cienko piszczeli.

Niech każdy robi co chce i kupuje za ile chce, ale skończcie pisać dyrdymały, że za chwilę ziemi uprawnej braknie i świat z głodu zemrze, bo w Warszawie parę hektarów ziemi rolnej zagospodarowali pod autostradę.

Edytowane przez lukasz222
Opublikowano

może i tak ale teraz świnie,mleko tanie a paliwo,nawozy opryski itp drogie a dawniej świnie drogie a paliwo,nawozy i reszta tanie jeżeli braknie dopłat to ja na 35h nie jestem w stanie jakoś normalnie żyć żeby mi starczyło na  normalne życie.Nie mówię że są tez u mnie tacy co kupią ziemie po 50 000 a na podwórku mają takie błoto  że nie można przejść i prócz obory to nigdzie nie byli na wakacjach i nic w życiu nie widzieli .Ja takiego życia bym nie chciał   .Tylko też dziwne że to te duże gospodarstwa strajkują i mają milionowe kredyty a ci mali jak ja jakoś jeszcze sobie radzą bez kredytów,komorników i strajków .Każdy ma inne zdanie i robi jak uważa.

Opublikowano

nikt nie napisal ze ziemi braknie czy ze swiat umrze z glodu ja i inni pisali o tym ze ziemi nigdy nie przybedzie , zeby zwrocic uwage na to ze ziemia nie stanieje... a to ze oplacalnosc jest fatalna  na to nic nie poradzimy to raz a dwa sprawa oplacalnosci kupna ha za 50 tys to fakt znak zapytania.... ale podczymuje swoje zdanie ze i tak taniej nie bedzie, przynajmniej nie w województwach silnie rozwinietych rolniczo...

Opublikowano

Ziemi nie przybędzie ale rodzi coraz więcej, zwierzęta przybierają też coraz więcej na mniejszej ilości paszy, w procesach przetwarzania żywność 'cudownie' się mnoży (przykładowe 3kg szynki z 1kg mięsa), o 'mięsie z probówek' już nawet nie będę wspominać. Głód światu z pewnością nie grozi. A czy hektar ziemi jest wart 50 tyś? Dla mnie nie, ale jeśli komuś rachunek ekonomiczny pokazuje inaczej - niech próbuje szczęścia.

Opublikowano

ale też jest dużo nadprodukcji .Dawniej żywności było mniej I świnia rosła 2 razy dłużej a teraz jak u mnie na wsi to prawie każde pole jest użytkowane a dawniej  były tam nieużytki każdy robi  tak   by tą dopłatę dostać ,chociaż tej dopłaty z roku na rok też jest coraz mniej

Opublikowano (edytowane)

nikt nie napisal ze ziemi braknie czy ze swiat umrze z glodu ja i inni pisali o tym ze ziemi nigdy nie przybedzie , zeby zwrocic uwage na to ze ziemia nie stanieje... a to ze oplacalnosc jest fatalna  na to nic nie poradzimy to raz a dwa sprawa oplacalnosci kupna ha za 50 tys to fakt znak zapytania.... ale podczymuje swoje zdanie ze i tak taniej nie bedzie, przynajmniej nie w województwach silnie rozwinietych rolniczo...

Tak ziemia nie stanieje? juz nie jeden tak twierdził i co np w irlandii- przeczytaj akapit o irlandzkim krachu- do teraz tam ceny ziemii nie odrobiły   spadków  http://przedsiebiorcarolny.pl/index.php?content=1324

Co do cen w europie to tez sa rozne np w np szwecja do 5 tys euro za ha, francja nawet od 2 tys euro w rejonach mleczarskich i wielu nie chce kupowac za 3 tys euro bo twierdza ze nie ma to sensu bo oplacalnosc jest nedzna(był artykuł w top agrar jakies 3 mies temu)

Tylko trzeba otwarcia rynku na bezposredni nieograniczony import z ukrainy a zboza potanialyby o 200 zl , a rzepak o 450 i skoncza sie wysokie ceny inna sprawą jest to ze rosja tez zaczyna interesowac sie rolnictwem i za kilka lat zachód moze miec zarabisty problem z nadprodukcja bo w rosji jest niesamowity potencjał rolniczy tyle ze jeszcze nawet w 30 procentach nie jest wykorzystany i juz  wcielają w zycie palny, a ludzie z rządu budują ogromna prywatną mleczarnie wiec to moze oni za kilkanascie lat beda sprzedawac nam żywność w konkurencyjnych cenach 

Wiec ceny ziemi napewno  nie sa pewne jak w banku a juz wystarczy tylko ograniczenie ilosci potencjalnych klientów przez nowa ustawe o kształtowaniu ustroju rolnego i moze sie okazac ze w wielu regionach ziemia nie jest pożądana, a jej cena tak jak w francji dosc niska

Edytowane przez timasz
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v