Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Uwielbiam czytać, jak działkowicze krzyczą, tupią nóżkami i przewidują upadek swoich sąsiadów bo mają tyyylllleeeee kredytów, że ola boga. Za 5 lat, jak sąsiedzi dalej będą podkupywać wam działki co będziecie pisać? Że kradną? Że są z jakiejś partii? Czy też będziecie powtarzać, że lada chwilą będą bankrutami bo to się w głowie nie mieści jak to możliwe żeby dalej funkcjonowali? 

 

chlpie nie mowie o upadku sasiada tylko o naglym spadku zainteresowaniu ziemia a ten kawalek to sam bym mogl kupic ale to jest nie oplacalne bo taki kredyt 120 tys na 10 lat rozlozony to nie odczuwalny ale to nieoplacalen zreszta wole wiekszy kawalek kupic i taniej bo jeszcze sa takei mozliwosci ze dalej mozna taniej kupic

Opublikowano

jeśli nie będzie to super ziemia(czyt. 1, 2 klasa) i w rejonie nie będzie bambrowników( :D) to z powodzeniem można szykować się na słodki powrót historii z okolicy roku 2000 czyli 3-5k/hektar i wtedy wystarczy tylko sojusz- ja ci się nie wpierdalam tu, ty mi się nie wpierdalasz tam, cenę ustalamy na poziomie 4k/hektar i lokalny ryneczek pozamiatany :)

 

na rozluźnienie:

 

SPÓJRZ IDĄ PUŁKI BAMBROWNIKÓW :D :D :D

 

##post zawiera przemyślenia ściśle związane z rejonem zamieszkania

 

Nie wiem na co czekasz ? Sprzedaj swoją ziemię  a za 5 lat kupisz sobie  10 razy więcej....

Opublikowano

5 ton rzepaku x 1600 + 800 dopłata =8800-3500 nakłady=5300 napisałem w bardzo dobrym roku a nie co roku

9t pszenicy x 750+ 800 dopłata =7550-3250 nakłady =4300 powtórzę ponownie w bardzo dobrym roku

80t buraka x 120zł +3000 dopłata=12600-5600nakłady= 7000 

ale średnio u nas przyjmuje się zysk w okolicach 2500 -3000 tyś

nakłady pszenica;

materiał       300zł

herbicyd      120zł

npk jesień    600zł

n wiosna      500 zł

T1,T2,T3     500zł

chemia        180zł

paliwo 80l    400zł

podatek       150zł

amortyzacja 500 zł

Opublikowano

Nie wiem na co czekasz ? Sprzedaj swoją ziemię  a za 5 lat kupisz sobie  10 razy więcej....

 

ja nie ejstem zdania ze ziemia stanieje tylko mowie ze nie bardzo sie kalkuluje owszem mozna troche dokupic ale bez przesady z kredytami

Gość Profil usunięty
Opublikowano

5 ton rzepaku x 1600 + 800 dopłata =8800-3500 nakłady=5300 napisałem w bardzo dobrym roku a nie co roku

9t pszenicy x 750+ 800 dopłata =7550-3250 nakłady =4300 powtórzę ponownie w bardzo dobrym roku

80t buraka x 120zł +3000 dopłata=12600-5600nakłady= 7000 

ale średnio u nas przyjmuje się zysk w okolicach 2500 -3000 tyś

nakłady pszenica;

materiał       300zł

herbicyd      120zł

npk jesień    600zł

n wiosna      500 zł

T1,T2,T3     500zł

chemia        180zł

paliwo 80l    400zł

podatek       150zł

amortyzacja 500 zł

 

skoro 3 tys zostaje czystego zysku z 1 ha to nie rozumiem tych co gadaja ze 30 ha to za mało zeby normalnie życ  :D

Opublikowano (edytowane)

tylko że 5-osobowa rodzina przeznaczy 50 tyś rocznie na życie, jeśli ktoś chce kupić pole i powiększa areał to kolejne wydatki i kredyty,

wyliczenia są dla wysokiego poziomu agrotechniki dla bardzo dobrych gleb. W moim gospodarstwie przeważa 3 klasa a 90% pól to 2 kompleks glebowy

 zaraz zaleje mnie fala krytyki że rolnik pławi się w luksusie.

a każdy jak inwestuje rozwija gospodarstwo kupuje pole maszyny czasami na wyrost to tych pieniędzy w sumie nie ma

 

 

Edytowane przez piotr30piotr
Opublikowano

skoro 3 tys zostaje czystego zysku z 1 ha to nie rozumiem tych co gadaja ze 30 ha to za mało zeby normalnie życ  :D

 

 

Z 30ha da się już normalnie żyć , pod waunkiem że nie ma się hodowli. Ja mam 50ha , obrabiam generalnie sam, żona pracuje zawodowo  i nie widzę powodów do narzekania. 

Gość Profil usunięty
Opublikowano

a jak sie ma hodowle to sie nie da ?

Opublikowano (edytowane)

nie dodałem jeszcze że zakładając 50 ha gospodarstwo trzeba wydać około trzech i pół miliona licząc kredyt na 5 % da to nam rocznie 175yś odsetek + rata kapitałowa 3500000/30 lat 116 tys czyli usredniajac odsedki 175/2=87,5+rata116=203,5 tyś

a więc zysk 50x3=150tyś wydatki na spłate kredytu 203,5 tyś no i jeszcze koszty utrzymania rodziny czyli jakieś 100 trzeba było by dołożyć

to dla miastowych jakby chcieli od zera zacząc gospodarzyć i zazdroszczą rolnikom cieżkiej pracy i majątku przekazywanego pokoleniowe i w miare możliwości powiększanego

Edytowane przez piotr30piotr
Opublikowano

co masz na mysli ?

Moim zdaniem hodowla za bardzo uwiązuje. Nie przynosi wielkich kokosów a człowiek nie może się domu odstąpić dłużej niż na kilka godzin. No chyba że hodowla na masową skalę , ale to nie przy 30 ha. Wiadomo że to zależy od klasy ziemii, tego co się produkuje , gdzie się sprzedaje. Ja piszę o sobie.Mam 50 ha , nie narzekam. Ale gdybym był zmuszony prowadzić hodowlę to wszystko daję w dzierżawę i nie chce słyszeć o rolnictwie.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

widzisz co innego jak masz ziemie klasy I-III a co innego jak V ,poza tym niektórzy poprostu lubia hodowle bo jak nie ma zwierzat to taka pusta gospodarka  ;)

Opublikowano

Masz racje Piotr mam podobnę ziemie jak ty,a V kl. to bym nie uprawiał ,nie był bym rolnikiem

Opublikowano

to zależy od areału i ceny , jeśli mała powierzchnia nie opłaca się ale jeśli minimum cały dzień pracy czyli jakieś 15-20ha to do 30km bym kupił

Piotrek podałeś ładne wyliczenia ale zakładam, że odnoszą się do gruntów, które posiadasz na własność. Przy dzierżawie też tak wyjdzie ?? Mówiąc wprost jakie stawki u Ciebie. Bo to też ma wpływ na końcowy wynik.

I jeżeli macie te dzierżawy to też spytam o odległość. Jak daleko obrabiacie i do ilu km ewentualnie wzielibyscie ??

Opublikowano

5 ton rzepaku x 1600 + 800 dopłata =8800-3500 nakłady=5300 napisałem w bardzo dobrym roku a nie co roku

9t pszenicy x 750+ 800 dopłata =7550-3250 nakłady =4300 powtórzę ponownie w bardzo dobrym roku

80t buraka x 120zł +3000 dopłata=12600-5600nakłady= 7000 

ale średnio u nas przyjmuje się zysk w okolicach 2500 -3000 tyś

nakłady pszenica;

materiał       300zł

herbicyd      120zł

npk jesień    600zł

n wiosna      500 zł

T1,T2,T3     500zł

chemia        180zł

paliwo 80l    400zł

podatek       150zł

amortyzacja 500 zł

 

tak, przy bardzo dobrym roku.

Ja zakładam, że zawsze może być ten słaby rok.

i Liczę tak- 6,5tx 650= 4225+ dopłata 1000= 5225. Minus koszta 3300= 1900 zł.

Opublikowano (edytowane)

te wyliczenia były tylko podane po to aby uzmysłowić że hektar pola nie będzie kosztował 4 czy nawet 5 tysięcy bo tyle można zarobić w rok.

napisałem też że założenie gospodarstwa od 0 jest mało realne , z góry skazane na bankructwo.

u mnie też nie ma co roku 9 ton pszenicy z ha

średnia z 5 ostatnich lat dla pszenicy to 7.5 tony, gdzie raz był suchy rok , raz wymarznięcia i raz prawie powódź 

a średnia cena jaką uzyskaliśmy to 750 zł/t w tym roku było najgorzej bo 690zł za t

np rzepak w tym roku plonował tylko 3,3t z ha ale że jeszcze nie sprzedany to podejrzewam że dostaniemy za niego 1800zł brutto

najlepszy rok jak sięgam pamięcią jeśli chodzi o rzepak to plon 4,5t i cena 2300 za t czekam z utęsknieniem na powtórkę 

Edytowane przez piotr30piotr
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v